Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hhmmZapytanie

co o tym myślicie?

Polecane posty

Gość hhmmZapytanie

Witam. mam takie pytanko, jak to jest, jeżeli jest para i są już narzeczonymi z wyznaczona data ślubu i np. facet ma samochód swój, pomieszkują u dziewczyny i jak jej trzeba coś załatwic na mieście to ona musi czekać aż facet skonczy prace i dopiero on ją zawiezie, bo nie chodzi o to, ze laska jest taka ze ja trzeba wozic, tylko to facet ma takie poglądy, że zanim ślub to jeszcze jest wszystko takie jakby to powiedzieć oddzielne i on wolałby np nie zostawiać samochodu dla niej na dzien zeby sobie pozałatwiala sprawy swoje tylko on woli nawet wolne wziąść w pracy ale zeby pojechać z nią razem..... Poza tym np. jeżeli chłopak cos kupi swojej już narzeczonej, a zarabia na siebie sam juz kilka ładnych lat, ale żeby przy jego mamie nie mówić że takie coś się dzieje ze on cos kupuje, bo bedzie niepotrzebne gadanie, bo mama jest starej daty i nie rozumie, ze dla niego to nie przeszkadza cos takiego, ale mama widziała juz wiele, ze brat był w sytuacji gdzie dla byłej kupował wszystko i opłacał szkołe a ta go kopneła w d**e wiec dla świetego spokoju zeby chociaz nie powiedzieć.... Co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdzie oni som
a myslimy zes nastepny dzieciak kafeteri z dzieciecymi problemami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dorotaaaaaaaaaaaaaaaaaa
napisz to jeszcze raz, ale normalnym jezykiem :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na poacztku to naucz sie pisac
a dopiero pozniej zabieraj sie za zakladanie tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niewiele zrozumiałam ale
jedno mogę powiedzieć: czy dziewczyna nie może iść pieszo lub jechać autobusem/taksówką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhmmZapytanie
nie rozumiem, to jakim Wam językiem trzeba pisać??? Pytam czy normalne są takie sytuacje jak wyżej....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ze Ci samochodu nie chce zostawic, to chyba nic dziwnego bo musi czyms do pracy jezdzic. A to ze nie mowi mamusi o prezencie dla Ciebie - nie wiem czy normalne, w kazdym razie jak mamusia dziwna to moze rzeczywiscie trzymac jezyk za zebami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhmmZapytanie
no własnie może sobie sama poradzić, poza tym ma prawo jazdy i jakby miala auto to nie chodzi o to wcale, że musi czekac na chlopaka, tylko że to chłopak ma takie poglądy, że lepiej jak on sam zawiezie i nie chodzi tutaj o to, że dziewczyna nie potrafi jechać czy tez o strach o samochód..... Bardziej chodzi o to, że to przed ślubem i nie wypada, a dziwnym trafem takie same poglądy ma jego mama....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhmmZapytanie
Ona2222---> właśnie do pracy nie musi iśc pieszo czy tam jechać czymś innym bo np mi potrzebny samochód, tylko ja go odwiozę do tej pracy i pozniej przyjade.... Chodzi mi o sam fakt, a podalam za przykład samochód akurat bo jest właśnie taka sutuacja teraz.... Ale poza tym samochodem chodzi mi też o inne sprawy, np. kupił mi coś, ale nie mów dla mojej mamy, zawiozę cię gdzie chcesz, ALE SAM (a w środku wiem, ze tak dzieje sie dlatego, bo poxniej po cichu jego matka suszyla by mu glowe, ze czemu on auto daje swojej narzeczonej mimo ze to jest JEGO auto).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na poacztku to naucz sie pisac
w jezyku polskim istnieje cos takiego jak gramatyka, zdania nadrzednie, podrzednie zlozone i kropki!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhmmZapytanie
to powiedz to dla każdego, KTO TUTAJ PISZE!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olllllloni
jakas ciota i tyle, mamisynek do tego, nogi za pas i uciekac poki czas, pfu z takimi lajzami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widac, ze zdanie mamusi bardzo sie dla niego liczy. Ja bym uciekala przed nim i przed mamusia, bo po slubie bedziesz miala przejebane..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhmmZapytanie
Tak jak z ostatnio zakupionymi butami, pojechalismy bo chciał kupić buty dla siebie, ale zobaczył ladne dla mnie, mi sie tez spodobały i powiedział, ze jak chce to mi kupi, ok kupił, ale poxniej w samochodzie na spokojnie zaczął rozmowę, żeby jak coś to nie wygadać się dla mamy jego, że on mi cos kupił, że to nie jest jej sprawa co on robi ze swoimi pieniędzmi i na co wydaje, tyle że on nie chce mieć niepotrzebnej gadki poźniej w domu, że jak to tak że jeszcze nie ma ślubu a już wszystko jakby wygląda że wspólne.... I właśnie się tak siedze i zastanawiam nad tym wszystkim, bo jeżeli ja gdzieś potrzebuję jechać to nie ma sprawy, wszędzie mnie zawiezie, nawet jak to się mówi po głupotę to dla niego nie problem, ale żeby nie w taki sposób że ja sama biore jego auto i gdzieś jadę.... Był niedawno taki dzień, że on pojechał do pracy, a jak ja wstałam to przyjechał i zawiozłam go do pracy i mi te auto swoje zostawił i myślałam ze nikt nic nie mówił, ale wczoraj jak zapytałam czy by mógł mi zostawić, to nie powiedział nie, tylko od razu zaczął pytać czy koniecznie w ciągu dnia ja musze załatwić tą sprawę, czy może to być załatwione jak on skonczy prace i pojedzie ze mną. Zapytałam wprost, czy ostatnio jak miałam auto to ktoś mnie widział i coś może mówił, że tak nie powinno być, to stwierdził, że nie. Więc zapytalam, czy po ślubie takie sprawy dojdą do normy, że wszystko będzie wspólne w sessie wspólne, to powiedział, że tak..... Ale to nie zmienia faktu, że czuję się niby z jednej strony jego narzeczoną, ale z drugiej tak, jakbym wogóle do niego praw nie miała, bo jeszcze nie jestem żoną....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×