Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość CURLY GUMBO LEE

Moja matka jest mitomanką.

Polecane posty

Gość CURLY GUMBO LEE

Nałogowo kłamie, wymyśla sytuacje, które w ogóle nie miały miejsca. Ubarwia różne zdarzenia. Mało tego, obgaduje mnie przy siostrze i siostrę przy mnie. Jak jej zwrócimy uwagę, to najpierw się wypiera, a później z tego śmieje. To na prawdę nie jest zabawne, bo ona wierzy we wszystko, co sobie wymyśli. Głównie to mnie się obrywa z racji tego, że mieszkamy dosyć blisko i te wszystkie kłamstwa skupiają się na mojej osobie. Nie ma dnia, żeby czegoś nie nagadała na mnie mojej siostrze, kiedy rozmawiają przez telefon. Moja siostra później się mnie pyta czy to prawda, a ja za każdym razem jestem w szoku słysząc te bzdury. Idzie do sklepu, kupuje coś taniego i wymyśla sobie ceny. Zawyża jes rzecz jasna. Jakieś historyjki z przeszłości, które znam na pamięć opowiadane po raz kolejny znowu przedstawia inaczej. Ona jest najlepsza, najładniejsza, najmądrzejsza. Faceci się na nią gapią, ślinią na jej widok... A tak na prawdę... Nie wygląda atrakcyjnie, ma braki w uzębieniu, nadużywa alkoholu.... Ta sytuacja mnie dobija i wykańcza psychicznie. Zawsze widziałam, że coś z nią nie tak (po kilku próbach samobójczych), ale teraz to już na prawdę przeginka. Zatruwa mi życie. Czy ktoś ma lub miał do czynienia z takimi osobami, mitomanami? Jak sobie radzić? Czy jest jakikolwiek sposób, aby zminimalizować te kłamstwa? Bo oduczyć już się chyba nie da :( Jakieś rady??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to ujmuję inaczej moja mama ma pamięć wybiórczą pamięta tylko to co chce i żeby było na jej korzyść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
To też, oczywiście. W ogóle jak się z nią rozmawia, to słyszy tylko to, co chce. A później przekręca tak, żeby wyszło na jej :o To jest przykre :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idź z nią do psychiatry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Nie ma szans na żadną wizytę u psychiatry. Nie jest chora i nie zrobimy z niej wariatki. Poza tym wymyślała sobie choroby! Wmawiała nam przez całe życie, że jest chora na tarczycę i że teraz zjada ją rak. Poszłam z nią do lekarza, zrobiłyśmy wszystkie badania i okazało się, że jest zdrowa! Skąd do cholery ona bierze te bzdury?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam i mam
tak samo,przeżyłam nie jeden koszmar,z kimkolwiek rozmawiała zmyślała też na jej korzyść tak by mnie upokorzyć ,poniżyć a te wszystkie historie zmyślone,nie byłabym w stanie rozmawiać z ludźmi i to prostować,jestem przez to bardzo nieśmiała ,boje sie ludzi ,znam to i współczuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
A jak długo to trwa? W jakim wieku jest twoja mama? Powiem ci że moja mama też ma czasami takie zachowania, lubi przekręcać słowa które ktoś powiedział, często się wypiera tego co mówiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Ja już się z tym nie kryję, nie mam ochoty świecić za nią oczami. Już nie jeden raz przy ludziach jej powiedziałam "nie kłam, było inaczej" I co? Nic to nie dało, bo ona dalej kłamie jak z nut. Ja rozumiem, że każdy ma różne potrzeby, ale potrzeby kłamstwa i koloryzowania rzeczywistości?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Ciekawa jestem skąd się to bierze. Moja lubi wypierać się często słów które wypowiedziała i wmawia mi że to ja tak mówiłam lub przypisuje innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znawca tematu w likwidacji
matek arszeniku jej dosyp i spokój będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Moja mama ma 51 lat. Od zawsze coś tam sobie wymyślała, ale nie do takiego stopnia jak teraz! Śmialiśmy się z niej, bo kłamstewka były takie niewinne. Mój ojciec nawet powiedział, że ona pisze bajki lepsze niż Andersen. Nie braliśmy tego poważnie, bo przecież każdemu czasem zdarzy się coś przekręcić. Ale w ostatnim czasie, to po prostu jest coś strasznego. Kłamie codziennie. Każdego. O wszystkim. Nie ma chyba sytuacji, w której nie dodałaby czegoś od siebie. Przebywanie z taką osobą jest męczące, bo ja sama nie wiem rozmawiając z nią czy ona mówi prawdę czy znowu ubarwia. Jak takiej osobie wierzyć? O zaufaniu nie ma mowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam i mam
jak byłam dzieckiem to już mówiła nieprawde upiększała coś co dotyczyło jej i mojej siostry (jedna była córka cacy a druga be)ja byłam tą złą ,masakra ile ja łez wylałam ,nie mogłam zrozumiec dlaczego ona kłamie,nawet jak za mąż wychodziłam to nagadała na mnie rózne bzdury przyszłej teściowej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaa11111
nie chce mi sie rozpisywac ale moja tez taka jest,czuje sie przez to psychicznie wykonczona.wstydze sie rozmawiac z ludzmi,bo nie wiem co akurat do kogo powiedziała na mój temat.i to nie stało sie jej teraz,jest taka odkad pamiętam.przez nią ludzie dziwnie na mnie patrzą.równiez nie pamieta swinstw które mi w zyciu zrobiła,gdy nie wytrzymuje i cos jej wypomne ona sie wypiera,dosaje szału i wrzeszczy ze zmyslam.nienawidze jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wieśkaaa
Mitomania to też choroba. Być może ma kompleksy i bardzo niskie poczucie własnej wartości dlatego próbuje podnieść sobie samoocenę takim "bajaniem".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja najpierw nagada potem sie wypiera a jak jej udowodnimy że tak mówiła to mówi że tak sobie żartowała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ejjjjjjjjjjjj1
Moja jest dokładnie taka sama, w dodatku wszystkich oczernia a sama się wybiela. opowiada po raz 100 tę samą historię z innym zakończeniam, jak jej powiedziałam że jest mitomanką ,to tak jej się spodobało to słowo że wszyscy teraz są mitomanami tylko nie ona. Wszyscy myslą że taka fajna z niej babka, tyle opowiada a dla nas była zwykłą suką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
A może przechodzi menopauzę? Moja dość wcześnie weszła w ten etap i od tamtego czasu się zaczęło. Gdzieś czytałam w internecie że są takie przypadki podczas menopauzy. Myślałam że to żart ale widząc po mojej mamie przekonałam się że tak się zdarza. Ja do mojej mogę mówić coś cały czas, kiwa głową a potem zdziwiona jest że coś do niej mówiłam o czymś, udaje że tematu nie było itp. to jest męczące bo nie mogę porozmawiać z nią o ważnych sprawach bo nie wiem czy słucha, ale patrzy na mnie cały czas i nie odzywa się słowem a po paru dniach twierdzi że wcale rozmowy nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
U mnie jest podobnie. Siostra jest ta najlepsza. Mój brat to jej oczko w głowie, a ja... A ja jestem taka niczyja. Też wiele razy przez nią płakałam, głównie dlatego bardzo szybko wyniosłam się z domu. Teraz wymyśla na mnie takie kłamstwa, że czasami mam dosyć. Wczoraj mnie przed siostrą wyzwała od skąpców, bo nie chciałam jej pożyczyć 200zł, o które mnie w ogóle nie prosiła!! Mówi, ze jestem oszustką, że ją okłamuję, że nie mam z czego jej pożyczyć. To na prawdę męczące.... Najgorsze jest to, że za miesiąc przeprowadza się jeszcze bliżej mnie i czuję, że będzie do mnie przychodziła codziennie... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Menopauzę to ona chyba ma już za sobą. Z tego co mi wiadomo to już od kilku lat nie miesiączkuje, także to chyba nie to. Poza tym ona kłamie od zawsze. Wcześniej jednak nie zdarzało się to tak często i "na taką skalę".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam i mam
aaaa111 wiem co przeżywasz ,współczuje ,też moja matka nie pamięta skąd nigdy nic złego nie mówiła itd.tak bardzo przez to straciłam poczucie własnej wartości ,np.robie cos super tak wszyscy chwalą a je nie potrafie uwierzyc że mówią prawde,zakodowała mi w głowie kłamstwa i nie ufam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Wiesz co chyba musisz nosić ze sobą dyktafon i ją nagrywać ale żeby nie wiedziała o tym. A siostra wierzy tobie czy matce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joOopi
ja mam kolezanke mitomanke straszne to jest ofraniczylam kontakt do minimum nie bede sluchac ze zrobilam albo powiedzialam cos co jest nie prawda ale z matka to faktycznie problem ograniczyc kontakt... oczywiscie nikt nie chce zrobic wariata z Twojej rodzicielki ale wizyta u psychologa by sie przydala...on jej pomoze a nie odwrotnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaa11111
w przypadku mojej menopauza odpada,bo ona jest taka od zawsze.juz jak byłam dzieckiem opowiadała do ludzi na mój temat.matki zwykle nie daja o swoich dzieciach złego słowa powiedziec,a ta sama o swoim dziecku brednie rozpowiadała.i zeby nie było ze byłam jakims nieznosnym dzieckiem czy cos-byłam cichutka i nie sprawiałam zadnych kłopotów.przez nia w szkole zawsze byłam niesmiała,samotna,czułam sie gorsza,niewarta by ze mną rozmawiac.to potwór nie matka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Ostatnia sytuacja. Mama była na miesiąc za granicą u siostry. Jak wróciła do Polski, to wszystkim koleżanką się pochwaliła, że załatwiła sobie tam pracę i przez 3 tygodnie zarobiła 6 tysięcy :o :o Myślałam, że padnę jak to usłyszałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no własnie z tym dyktafonem to dobry pomysł ja się z moją wykłócam w końcu już bluzgam i mam kilka dni spokój bo ona sie obraża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Myślicie, że nagrywanie tego co ona mówi coś pomoże? Siostra wie jaka ona jest. Słyszała to zresztą na własne uszy. Zdajemy sobie sprawę, że jest to problem, który powinien rozwiązać psychiatra, ale moja mama za żadne skarby świata tam nie pójdzie. Nie jest łatwą osobą i wiem, że nie ma sensu nawet pytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Campari u mnie podobnie. Rozmowa zawsze kończy się kłótnią. Mam kilka dni spokoju po czym ona znowu odzywa się jakby nigdy nic się nie stało :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam i mam
Curly-ciekawe jest to ze są matki aż tak bardzo do siebie w swoich zachowaniach podobne,bardzo przeżywałam to ponizanie mnie i odrzucenie ze strony mojej mamy ,zawsze bardziej niż inni byłam dla siebie surowa i wymagająca ponad siły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×