Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość CURLY GUMBO LEE

Moja matka jest mitomanką.

Polecane posty

Gość CURLY GUMBO LEE
Mam nadzieję, że to nie jest dziedziczne :o Bo ja brzydzę się kłamstwem i z każdym dniem zniechęcam coraz bardziej do matki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gyyyyyyy
A jakich macie ojców, bo czasem kobiety wariują jak mają zimnego, niedostępnego męża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Moja mama lubi opowiadać do innych o moim dzieciństwie, jaka byłam, jak się zachowywałam itp. często krytycznie o tym mówi i nie krępuje się w mojej obecności, a gdy jej uwagę zwrócę i powiem "a ty jakaś byłaś?" udaje że nie słyszy tego pytania i dalej nawija o mnie. Często jest mi wstyd przez innymi jak opowiada ze szczegółami przecież byłam dzieckiem i mogłam psocić sprawiać problemy, ona też była kiedyś mała ale mnie to denerwuje gdy o sobie mówi w samych superlatywach a na mnie najeżdża. Zawsze jak wracam z jakiś uroczystości typu wesele, chrzest musi wiedzieć wszystko ze szczegółami. Co było do jedzenia, jak się kto ubrał. A potem obdzwania swoje siostry i zdaje relacje za mnie, przy tym koloryzuje i oczywiście przedstawia w złym świetle nie tylko mnie ale i całą imprezę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale u mnie to nie sa kłótnie typu daj spokój juz albo coś w tym rodzaju ja jej po prostu oficjalnie bluzgam ona wtedy płacze szlocha ale na kilka dni się zamyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Campari ja tak samo. Naprzeklinam czego nigdy nie robię, ale ona jak nikt inny wyprowadza mnie z równowagi. Płacze, że jestem żmiją, że jak ja tak mogę do własnej matki. Ludzie no anioł straciłby cierpliwość :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miałam i mam
aaa111-wiesz czytam jakby to co piszesz było o mnie,pozdrawiam,mam pytanie a jak sobie z tym poradziłaś?pozbyłaś sie tego lęku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Dziewczyny napiszcie czy macie jakieś doświadczenie z tymi dyktafonami, czy komuś to pomogło? Czy w ogóle warto się w to "bawić"? Ja lecę po dziecko do przedszkola :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wrzeszczę odpierdol się ode mnie od moich dzieci to moje zycie moje decyzje i jak beda złe to moja brocha to ja sobie w morde będę kiedys pluła tobie wara do mnie albo odjebaj się ach rżnie to jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Jeżeli mama się czegoś wypiera i wkłada mi w usta swoje słowa to zaczynam na spokojnie zwracać jej uwagę, ale ona spojrzy na mnie z przerażeniem i nie odzywa się słowem. Ona doskonale wie że ja wiem że kłamie itp. ale myśli że może się nie zorientuję lub nie zwrócę jej uwagi. Potem zaczyna się kłótnia, gdy nastaje cisza i nie chce się przyznać do swoich słów potrafi wydrzeć się na mnie i wyjść bez słowa, standardowo leci tekst z jej ust "daj mi świety spokoj" zaczyna płakać. Nie wiem dlaczego kłamie, dlaczego nie przyznaje się do swoich słów, chwila spokoju a potem wybucha nagle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak zainteresowania jej osobą
stąd te wymyślone historie i zamartwianie się nie istniejącymi chorobami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak zainteresowania jej osobą
dla mnie jest to taki "krzyk" rozpaczy, że nikomu nie jest potrzebna i nikt się nią nie interesuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja matka tez zawsze jak
ktos cos powie to przekręca i opowiada jakies bzdury :o W dodatku nie mogę jej niczego w tajemnicy powiedziec bo wszystko rozgada nawet sąsiadom, jest strasznie fałszywa... Nie pracuje, siedzi w domu, kradnie kase ojcu i przepija i jeszcze chodzi po ludziach i klamie ze ojciec ja bije i z domu wyrzuca a ojciec tyra jak moze zeby utrzymywac tego darmozjada i reszte rodziny. Na szczescie nie musze jej ogladac na co dzien, wyprowadzilam sie z domu ale wspolczuje mojemu ojcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Myślę że w moim przypadku to jest strach mamy, boi się że niebawem wyjdę za mąż i się wyprowadzę a ona zostanie z mężem i synem na których liczyć nie może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 987654321...
Z moją też jest coś nie tak. Narobiła długów i teraz wszyscy domownicy muszą je spłacać. Ona straciła pracę i nie ma z czego, a nawet gdyby dalej pracowała to i tak by jej na wszystko nie straczyło. Ojciec ją wyzywa, nie macie pojęcia jak. Ale pokrzyczy i pyta się "Wszystko już?", ona mówi "Wszystko.", a za moment coś wychodzi. I tak cały czas. Ojciec stwierdził, że już nie będzie tego przed wszystkimi ukrywał i wypaplał coś tam swojemu bratu. Kiedyś matka mówiła, że może gadać, jej to bez różnicy, ale jak się dowiedziała, że komuś powiedział to obraziła się. Ostatnio zauważam u niej kolejną dziwną rzecz. Rozmawiamy nawet o dupie marynie, a ona się wyłącza. Mówię do niej po kilka razy i dopiero coś do niej dociera. Nie wiem o czym myśli. To chyba początek jakiejś choroby psychicznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Ja mojej mamie też nie ufam.. przedtem jak coś mówiłam jej w zaufaniu to obiecała że nikomu nic nie powie, ale przekonałam się że wyjawia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja najgorzej sie wpierdala do wychowania moich dzieci szlak mnie trafia z tymi jej dobrymi radami co i jak powinnam robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 987654321...
No i kłamie, kłamie, kłamie. Wymyśla, ubarwia, a jak w końcu jej coś udowodnię to wydziera się, żebym zajęła się sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
O właśnie.. to jest ta sytuacja która mnie doprowadza do szału i płaczu. Mówię coś po sto razy do mamy a ona nic, patrzy na mnie i patrzy, nie odzywa się nic, nie wiem o czym wtedy myśli, dlaczego nie reaguje, nie odpowiada czasami kiwnie głową albo powie "tak, tak" a potem dziwi się że o coś ją pytałam wcześniej, że o czym mówiłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Ja nie umiem sobie poradzić z zachowaniem mamy. Dlatego po ślubie chcę się wyprowadzić. Wiem że to dziwne co napiszę ale moja przyszła teściowa jest dla mnie milsza niż moja własna matka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 987654321...
Albo rozmawiamy o czymś i jest przytomna, a za dwa dni jak jej przypominam o tej rozmowie to zapiera się, że nie rozmawiałyśmy, a ja tego czy tamtego jej nie mówiłam. Szok :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mieszkam daleko od mojej ale on przylatuje do nas często tylko po to żeby sie kłócić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musicie się ze sobą
987654321... ----> dokładnie tak jest u mnie. Twierdzi że nie przypomina sobie rozmowy, że ona nic nie mówiła "ja tak mówiłam?? coś ci się wydaje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 987654321...
Dziś na przykład wyszło, że nie doładowała swojej komórki. Przyszło wezwanie do zapłaty. Ona oczywiście doładowywała i nie wie o co chodzi. Pokłóciła się z ojcem, rzuciła w niego talerzem i jebła drzwiami od mojego pokoju, bo to u mnie się zamyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coolerka
Dziewczyny taka sama sytuacja ;( czasami mam wrażenie że mama nie wie kim jest, jakby miała dwie osobowości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polećcie swoim matkom
aby usiadły przy kompie i jak wy pisały na kafeterii, to moze sama oczy otworzy :P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 987654321...
Moja chyba ma dwie osobowości. Z tej strony z jakiej ją opisałam znam ją tylko ja, ojciec i brat. Reszta rodzina i znajomi myślą, że to w porządku kobieta i nie można jej nic zarzucić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CURLY GUMBO LEE
Widzę, że sporo osób ma ten problem z matkami :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moj problem to tesciowa mitomanka a do tego histeryczka i megalomanka, wiec znam to jak najbardziej i wiem jak sie czujesz, najgorsze jest to , ze w zasadzie nic nie mozna zrobic, mitoman tak naprawde wierzy w to co mowi, uzywa klamstw z reguly do przedstawienia siebia w lepszym swietle, moze pomoc tylko lekarz, a w pewnym wieku to juz raczej nic, ja swoja ignoruja, unikam kontaktow z nia, bo wtedy jestem poprostu zdrowsza, oczywiscie ona nadal manipuluje rodzina i opowiada swoje mitomanskie historie, ale jak dlugo ich nie slysze tak dlugo jestem zdrowsza, moj maz zawsze mi powtarzal , od 20 lat, ze zachowanie jego matki to zwykla starosc i uprawianie plotek i ze powinnam to znoscic cierpliwie, od 5 lat powiedzialam jednak dosyc, to nie do konca tak, jestem wolnym czlowiekiem, mam wybor i nie bede sie zamartwiac tesciowa mitomanka, przebywanie wsrod tak toksycznych osob nie jest dobre dla nikogo, i juz nie dam sobie wmowic , ze jestem winna jej jakikolwiek szacunek.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To może być choroba psychiczna lub alzheimer, chorzy tracą stopniowo pamięć i luki w pamięci wypełniają konfabulacja Tak mi sie skojarzyli, dlatego gdyż wracasz uwagę na kłamstwa ona reaguje najpierw cisza i agresja Osoba chora zdaje sobie sprawę z tego ze ma luki w pamięci i dlatego jest zdezorientowani i agresywna Obawiam sie ze tylko lekarz i leki pomoga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Socjopatów maja tez tendencje do notorycznych kłamstw i manipulowania ludzmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×