Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przyszła żona27

Prosze o porade

Polecane posty

Gość przyszła żona27

Witam mam pewnien problem i nie wiem jak postępowac W przyszłym roku wychodze za mąz. Kocham bardzo mojego narzeczonego, to człowiek dobry, skromny, uczciwy i pracowity. Ma 2 braci. On jest najstarszy. Ma 31 lat. Ma mieszkanie , w ktorym obecnie mieszka rowniez jego najmlodszy 20letni brat. Ja mieszkam jeszcze z rodzicami w domku , po slubie planujemy zamieszkac razem. Narzeczony pozwolił mieszkac bratu w zamian za dokladanie sie do polowy oplat i czasami zeby robił zakupy, ostatnio odremontowal jego pokoj, kupił nowiutkie meble, komputer itp Brat nie studiuje...rzucił studia, juz z drugiej pracy wyleciał bo straszny z niego awanturnik wiec obecnie od ponad 2 miesiecy sie nie dokłada ani do opłat ani do zycia. Jak stracił pierwsza prace szybko znalazł druga ale wyleciał po 2 miesiacach i nawet jak miał pensje to sie nie dokładał. Teraz znów jest bez pracy. Rzecz w tym, ze ma dziewczyne..oboje sa jacys niedojzali bo kase wydaja tylko na markowe ciuchy, jakies wyjscia i wyjazdy. Panna ubiera sie i maluje bardzo wyzywajaco ale jej sprawa. Denerwowało mnie jak nocowała tam u mojego narzeczonego bo mój po 12 godz pracy nie czuł sie swobodnie jak mu jakas małolata latała po mieszkaniu w majtach...zareagowalismy, młodzi sie na nas obrazili. Potem kwestia jej ubioru jak pojechalismy do tesciow...ale nie odzywalam sie. Wkurzyło mnie troszke jak siedziala bite 2 godziny w łazience a pozostałe osoby musiały czekac jak panna sie wykapie i umaluje i do tego zrobila o 6 rano awanture młodemu o cos tam i cały dom juz nie spał. Zwrocilismy na to im uwage delikatnie i w formie zartu ale zrobiła sie z tego wojna bo jak ja smie zwracac ksiezniczce uwage!!! napisała mi maila bardzo niemiłgo, nawyzywala mnie, nadarła sie w nim, napyskowała a ja czytajac to tylko ryczałam bo zrobilo mi sie bardzo przykro...mam wrazenie ze ja młodym bardzo przeszkadzam bo moj narzeczony jest cichy i jego da sie zagadac a ja sie postawilam....jest mi teraz nieprzyjemnie, nie chce jej widziec!!! ona stwierdzila ze ma mnie w du... i ze nie mam prawa mowic jej jak ma sie zachowywac ale ja uwazam ze owszem niech sobie zyje jak chce ale nie kosztem innych!! nie wiem teraz jak mam sie wobec niej zachowywac??? to kobieta ktora tylko by pyszczyła, wszystko przekreca i strasznie pyskuje , nie chce dac sie wciagnac w kolejna awanture bo mnie to męczy.....pomóżcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idioteczko
nie spotykaj sie z nią i tyle Nie warto szkoda nerwów ps. ona chyba nie mieszka w mieszkaniu Twojego faceta ? jeśli tak to poproście ją o wyprowadzkę Musisz być stanowcza, bo takie osoby są jak pijawki Jak odpuścisz teraz to potem sobie nie poradzisz z nią Tak więc ostro do dzieła :) ps. znam też taką panienkę (siostra męża), kiedyś umówiony był wyjazd na 8 rano i wszyscy czekali na nią do 10 ... bo się malowała A jej rodzice nie zwrócili jej uwagi, to był mój ostatni wyjazd z tymi osobami Zwłaszcza, że wyjazd był w ich interesie, a nie moim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła żona27
nie nie ona tam nie mieszka ale gdyby nie moja interwencja to panna by tam nocowala bardzo czesto a mój by za obydwoje płacił no i ja tez bo ja tam czesto bywam i na weekendy i gotuje a czesto sama robie zakupy bo wiem co i jak mi potrzeba... moj twierdzi ze nie ma sensu sie zrec bo sie pozabijamy i nie widywac sie az do naszego slubu z panna a potem my tam bedziemy mieszkac...ok racja tylko ja nie wiem co robic gdy niestety dojdzie do tego kontaktu z nią , jak sie zachowac by sie nie mogła do mnie o nic przyczepic ale jednoczesnie wyjsc z tego z klasa i nie dac sie wejsc sobie im na głowe tłumaczenia młodego ze ona ma taki charakter i ja jako starsza ( mam 27 lat ona 20) powinnam jej odpuscic mnie jakos nie przekonuja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła żona27
od wyjazdu do tescia minely 2 tyg a młodzi znów tam pojechali ( sa uciazliwi a tesc jest po wylewie i wiem ze nie lubie halasu jaki oni robia) siedzieli tam 4 dni i ona pewnie mnie juz niezle tam obmalowała ale jak trzeba byc perfidna zeby pisac maile tak obrazliwe do kogos??? ona mowila ze moglam ja osobiscie pogonic w łazience ale jak ?? bałam sie ze znow na mnie cos fuknie i bedzie woja w domu tescia a po co ??? smieszy mnie ta panna i jest załosna....czy wszyscy młodzi tacy teraz sa???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idioteczko
no chyba żartujesz, że takie tłumaczenia słyszysz?? co ma znaczyć taki charakter?? powiedz młodemu, że ty masz taki charakter, że za jej niewłaściwe zachowanie uderzysz ją w twarz i nikt nie ma się prawa Ciebie czepiać, bo Ty masz "taki charakter" W relacjach z nią: bądź kulturalna, ale ją lekceważ *nie pokazuj po sobie, że Cie zdenerwowała, bo tym dasz jej odczuć, że ma na Ciebie jakiś wpływ, nie rozmawiaj z nią ponad potrzebę, nie bądź za miła Po prostu traktuj ją jak obcą osobę np, jak kogoś w tramwaju To będzie ciężkie, ale się nauczysz I rób tak, aby unikać kontaktu Jak powie coś czy zrobi źle - powiedz głośno i wyraźnie, że nie życzysz sobie Takie coś działa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła żona27
tu jest tez wina młodego bo nagadał jej , nakłamał i ona sie wsciekła i napisała mi maile ( kilka w sumie) , to osoba, ktora jak cos powiesz to jest zle a jak milczysz to tez sie czepia!!! straszne :( mlody to ja nie wiem co w niej widzi skoro sam sie wkurzyl na nia o te maile i sie niezle pozarli ale co z tego... oni sa zli ze ja smie im zwrocic na cos uwage np gdy ta pyskuje i ze powinnam sie czasami ugryzc w jezyk !!! bezczelni sa strasznie jej mama nic nie wie bo ona tu przyjechala na studia, rodzice wynajeli jej mieszkanie, płaca za studia, ktore zawala co chwilka, płaca za zycie, ciuchy i wszytskie zachcianki, jest strasznie rozpieszczona i uwaza sie za pepek swiata, moja mama jak czytała te maile to tez jej sie przykro bardzo zrobiło ze tak na mnie pojechala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idioteczko
moim zdaniem to rozpuszczona dziewucha - na podstawie tych informacji Olej ją i tyle Pokaż maile i powiedz, że nie będziesz z nią mieć żadnych relacji dopóki Cie nie przeprosi Jak się będzie dalej tak zachowywać to nie utrzymuj żadnych relacji J a bym tak właśnie zrobiła Ktoś mi nie pasuje to nie utrzymuję żadnego kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła żona27
boje sie tylko co ona nakłamała tesciowi, sredniemu bratu mojego narzeczonego i jego zonie ?? ale mam nadzieje ze to ludzie dorosli i dojzali i nie nabiora sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła żona27
le młody dalej ja zaprasza do mieszkania mojego a ja nie bede układac sobie planow zeby przypadkiem jej nie spotkac i nie zdenerwowac...mój powiedzial ze za ta obraze ( bo czytal meile) ona nie ma wstepu do domu ale to na nich nie dziala bo robia co chca a mój ma za miękki charakter do tego a brat wie jak go wykorzystac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła żona27
pisała mi ze teraz ona mi daje fory i ze mam robic co chce i ze jestem niedojzała skoro chce isc na wojne z 20 latką!! co to ma niby byc??? jej przeprosiny mi nic nie dadza bo ona i tak zaraz znów zrobi jakas awanture, z młodym kłóci sie co chwilka wiec i z reszta zacznie a nawet jak mnie przeprosi to i tak mam juz do niej dystans i nie bede z nia np latac na zakupy a oni maja do nas pretensje ze my jestesmy bardzo konserwatywni i ze tak sie teraz zyje jak oni i ze musimy buc bardziej wyrozumiali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może jest jakas rada
Autorko nie przejmuj się nią. Znając życie najmłodszy brat męża pewnie da sobie z nią spokój za trochę. Chociaż oczywiście pozwolić sobie nie możesz, by gówniara jeździła sobie po Tobie jak po burej kobyle. Teść i średni brat nie nabiorą się na słowa tej krzykaczki. Nie wiem ile Ty jesteś ze swoim facetem, ale zapewne o wiele dłużej niż ta siksa. I to Ciebie znają dłużej, nie ją. To wy jesteście zaręczeni, to Wy planujecie ślub, ona na razie nic nie ma do gadania w tej rodzinie. Możesz jej powiedzieć, że nie życzysz sobie jej komentarzy, bo nie jest dla Ciebie osobą wartą jakiejkolwiek dyskusji. Jak jej się nie podoba, to jej problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła żona27
oni sa ze soba rok , my 2 lata...bardzo cenie i szanuje swoich tesciow, zwłaszcza z tesciowa mam dobry kontakt ale ona przez ponad poł roku pracuje za granica wiec do domu przyjezdza tylko na zime gdy jej powiedzielismy ze ta młoda nocuje u mojego narezczonego w mieszkaniu, tesciowa przeprowadzila rozmowe z młodym i powiedziala ze jak sie mu nie podoba to sie moze wyprowadzic zalezy mi na spokoju mojego narzeczonego, ona bardzo duzo pracuje a nie ma zdrowia ( jest chory na epilepsje) wiec nie liczenie sie z jego zdaniem przez młodych jest dla mnie karygodne !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozpuszczona zdzira i tyle... nie przejmuj sie jakas marna niewydymka.. ale nie daj po sobie jezdzic! no sorry bardzo,nie ma podstaw do tego,aby cie obrazac, dla niej jestes mala szara myszka,i dlatego sobie na tyle pozwala. ...a tak nie moze byc. ------nie rycz jak ci cos nagada a tym bardziej jej tego nie okazuj,ze cierpisz,bo dla niej to zwyciestwo.------- postaw sie-ona potrzebuje "godnej siebie" rywalki... takiej wiesz... moze to glupio zabrzmi ale bedzie szczere-suki! tez mialam taka sytuacje i mowie ci z wlasnego doswiadczenia jak jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×