Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

germanotta

pull up , pull up

Polecane posty

te zapisy z kokpitu są mrożące , teraz bardziej to przeżywam niż wtedy kiedy to się stało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
No dowiedziałam się że te komunikaty zawsze wyskakują przy lądowaniu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a gdzie slyszalas?
masz link do nich?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
od pewnego momentu wiedzieli że bardzo dużo ryzykują....czuć tam jakąś taką rezygnację

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po raz kolejny napiszę. Poczekajmy na zsynchronizowanie rozmów z zapisem parametrów lotu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, który już raz czytam o tych stenogramach.Czytam i po prostu nie rozumiem...nie rozumiem tego spokoju pilotów...może oprócz tego k... mać na końcu,ale wtedy już chyba wiedzieli jaki będzie koniec.Chyba nigdy nie dowiemy się prawdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgrfnerchmihgc
jakiego spokoju? teraz jak samemu sie to czyta to moze to jest na spokojnie? jak czytaja w tv to tez bez zbytecznych emocji. A skad wiesz jaki oni mieli ton glosu, czy nie mowili pod wplywem wielkich emocji, to wszystko dzialo sie w ulamkach sekund,,, :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gwoli wyjaśnienia...daleko mi do obarczania pilotów winą za to,co się stało. I po prostu wkurzają mnie komentarze w internecie sugerujące,że to brawura i ryzykanctwo pilotów było przyczyną tej katastrofy.Ale do cholery...coś musiało spowodować,że byli przekonani,że uda im się wylądować...że nie podnosili samolotu wtedy,kiedy powinni to zrobić...że byli przekonani,że ziemia jest daleko,kiedy była tak blisko.Oni też zapłacili najwyższą cenę...pytanie tylko za czyj błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kapitan nie odzywał sięprzez końcowe kilkadziesiąt sekund , nie odpowiadał na odzywki drugiego pilota...mam wrażenie że myślał "co będzie to będzie " czasem robimy rzeczy o których wiemy że są złe albo głupie... a powinien wywalić zbędne osoby z kokpitu , zamknąć drzwi i poinformować pasażerów że lecimy na zapasowe, wściekła jestem że tak nie zrobił siedzi mi to dzisiaj w głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem jak można podjąć decyzję o podejściu kiedy naziemna mówi że nie ma warunków do lądowania, widzialność 400 podobno dla Tupoleva powinno być powyżej 1000...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba dziś jedna psycholog chciała zabłysnąć i zrobiła nadinterpretację....powiedziała że to " odchodzimy " to dla niej znaczy wiadomo co....a swoją drogą spodziewałam sięże takie będzie ostatnie słowo z kokpitu (k..) czytałam niedawno artykuł gdzie były ostatnie słowa z kokpitu w niedawnych katastrofach...podobnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Katastrofa lotnicza, to nie jedna zła decyzja. To szereg przyczyn, nieszczęśliwych zbiegów okoliczności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tak, ale mogli jednak leciec do minska. wiem, gdybanie nic tu nie da, ale to po prostu samo nasuwa sie na myśl..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to wszystko ciągle przeżywam od kilku tygodni.Słucham Michała Lorenca i po prostu ryczę.Nie mogę pojąć jak to mogło się stać.Po prostu nie mogę...dla mnie to jest chyba ciągle jakiś zły sen...niemożliwe,ale okazuje się,że jednak realne...niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czuli na sobie presję....mińsk jest daleko , nie było czasu , pewnie nie był zorganizowany transport awaryjny....nikt nie musiał nic mówić oni wiedzieli czego siępo nich oczekuje...za mało asertywności , nie i koniec , nie lądujemy i morda w kubeł ( trochę się skułam za dusze pilotów )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
te niezrozumiałe są krótke , nawet jak je odcyfrują to nic nie wniosą....presja , złe warunki, marne lotnisko, zła decyzja śledztwo nic innego nie wykaże, dla mnie wszystko jest jasne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×