Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość *ona bardzo smutna*

pomóżcie

Polecane posty

Gość *ona bardzo smutna*

mój facet wczoraj po raz kolejny mnie uderzył.. kilka razy popchnał.. na szczescie nasze dziecko juz spalo.. i nie plakalo tak jak przy kazdej kłotni.. kazda nasza kłotnia sprowadza sie do tego że on krzyczy na cale gardlo a ja odpowiadam na jego zaczepki tylko ze ja bez krzyków.. i probuje dziecko wziaśc od niego jak najdalej wtedy juz sie nic nie oddzywam.. a on lazi za nami i sie wydziera.. wczoraj znowu sie upil.. schowalam pieniadze poniewaz zamowilismy cos na allegro jego wojkowi i mamy za to zaplacic.. a widzialam ze on sie gdzies wybiera.. wiec schowalam te pieniadze.. dalam mu tylko 5 zl na piwo bo tylko tyle chcial.. za ok 30 min wrocil.. zaczal mnie dusic gdzie sa pieniadze.. a wiem ze czesto gra na maszynach.. dalam mu te pieniadze.. tzn ostatkiem tchu powiedzialam mu gdzie sa.. bo bardzo chcialam zeby w koncu wyszedl z domu.. chcialam zeby moj dzidzius mogl sobie spokojnie spac.. lezalam w lozku i plakalam.. trzymalam telefon pod poduszka bo jakby wrocil i znowu cos zaczynał chyba zadzwonilabym juz na policje.. chcialabym od niego odejsc.. ale boje sie ze nie mam gdzie.. tzn to jest tak ze rodzice napewno by mnie z malym przyjeli.. ale jakos strasznie sie boje ich słów zwlaszcza ojca.. a nie mówiłem!! z drugiej strony zostac w takim domu to jak siedzenie na bombie ktora niebawem moze wybuchnac... myslalam ze jego autorytet tj. jego tata cos tu pomoze bo zawsze to on mial na niego jakis wplyw.. ale tez juz byl kiedys przy takiej sytuacji.. plakal.. szkoda mu nas bylo.. obiecał ze weźmie go do domu i na noc przetrzyma.. ale on zadzwonil do mnie wielce skruszony że chce wrocic.. przeprosić.. pogodzić sie.. a ja naiwna zgodzilam sie.. przyjechal z tata.. i kiedy tylko tata wyszedl.. powiedzial TY DOPIERO ZOBACZYSZ.. ze zadzwonil tylko dlatego zeby nie wyszlo ze ucieka do mamusi.. jesli dajmy na to zadzwoniłabym na ta policje.. co sie dzieje po takim telefonie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oddałam głos
odejdź od niego do rodziców,- "a nie mówiłem" od ojca jakoś przelkniesz. Po telefonie na policję ...hm....najesz się tylko wstydu i przeżyjesz upokorzenie niestety :( rodzice ci pomogą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
a ktos calkiem nie dawno powiedzial mi ze jesli bedzie pijany to wezma go tylko na izbe wytrzeźwien a potem od tak wypuszcza.. co do obdukcji.. hmm ale ja jakis wyraźnych siniaków czy coś nie mam.. no może kiedys tam mialam jakiegos na rece.. no i mam na rece taka jakby szrame.. tyle ze juz to jest zagojone choc nadal widac.. wszystkim mowilam że przychaczyłam o gwoździa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elca
wolisz żeby dziecko wychowywało się w domu gdzie ojciec bije matkę, gdzie rodzice się kłócą niż iść do domu gdzie ojciec przez jakiś czas da tobie do zrozumienia ze spierdoliłaś sobie życie z jakimś nieudacznikiem? jak matka bardziej może przejmować się sobą niż swoim dzieckiem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
o jakim upokorzeniu mowisz? myslalam juz chyba nic gorszego mnie nie moze spotkac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
nie mow mi ze nie przejmuje sie swoim dzieckiem..!!! bo akurat tyle czasu ile ja mu poswiecamm tyle ciepla.. niektore matki moglyby tylko pozazdroscic.. niestety jego ojciec to czysty nie wypal.. nieraz jest kochany.. poprostu wypisz wymaluj ideal.. a czasem czysty DIABEŁ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elca
ten czas który ty mu poświęcasz, dajesz ciepło od siebie, zabijane jest przez jedna jedyna akcje twojego szanownego konkubenta wiec nie gadaj mi tu ze przejmujesz się swoim dzieckiem, gdyby tak było już dawno mieszkałabyś u rodziców!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
ja poprostu caly czas chyba sie łudze że bedzie lepiej.. ze on wkoncu sie zmieni.. nie raz jak nawet po miesiacu zadnej haji nie bylo.. moj dzidzius byl taki kochany caly czas usmiechniety.. teraz taki biedny wystraszony.. i tylko sie tuli od mnie.. do niego w ogole nie chce isc.. kocham mojego szkraba bardzo.. i wlasnie dlatego chyba spakuje sie i poprostu odejde.. poki jest w robocie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elca
i to właśnie będzie najlepsza decyzja jaka możesz podjąć nie wierz w to ze taki ktoś się kiedyś zmieni życzę powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
to nie moj konkubent tylko mąż.. o ile tak go mozna nazwać.. ojciec mojego dziecka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
jakos tak strasznie sie boje że bede musiala sama wychowywac malego.. ze juz nikt mnie nie bedzie chcial.. nikt mnie nie pokocha.. bo ze juz z dzieckiem z drugiej strony w taki sposob w jaki kochaja nas dzieci nikt nigdy nas nie pokocha.. tak mocno..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oddałam głos
*ona bardzo smutna* o jakim upokorzeniu mowisz? hm... policjanci to przeważnie faceci , popatrzą na ciebie z politowaniem jak na jakąś sierotę a gościa zabiorą na izbę i tyle. ciebie wezwą cie na rozmowę i z ironicznym uśmieszkiem wypytają co im tam do raportu będzie potrzebne:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdybym była na Twoim miejscu to jak najszybciej bym od niego uciekła. Lepiej posłuchać trochę kazań od rodziców niz mieszkać z psychopatą i bać się codziennie czy aby mu dzisiaj coś nie odbije. A co gdy zacznie bić wasze dziecko? Z takimi nigdy nic niewiadomo. Życzę abyś podjęła dobrą decyzję i ułożyła sobie spokojne życie z synkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
takze na nich nie ma co liczyc.. :( sprawdza sie stare powiedzenie umiesz liczyc licz na siebie innych Twoje szczescie je**e nic przekonalyscie mnie.. jak tylko maly sie obudzi biore najpotrzebniejsze rzeczy i jade do rodzicow.. zobaczymy co zrobi jak wroci z roboty..boje sie ze znowu zadzwoni a ja jak naiwne babsko poprostu zabiore malego i znowu do niego wroce.. gdzie ta moja silna wola....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oddałam głos
nie wracaj do niego. Ojciec pobiadoli , troche sie od niego nasłuchasz , ale będzie z ciebie dumny ,że potrafiłaś zrobić krok w dobrym kierunku:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
wydaje mi się że są miejsca gdzie można zasięgnąć porady, pomocy jeśli chodzi o przemoc domową, i to neikoniecznie jest policja A ty powinnaś zbierać dowody na swojego męża - że przepuszcza pieniądze na automatach, bije i nie dba o was, mieć też świadków - w przypadku rozwodu żebyś dostała alimenty Niebieska linia - zadzwon tam oni ci powiedzą co robić, jak postępować w tej sytuacji http://www.niebieskalinia.pl/index.php Tel (22) 668-70-00 Poradnia telefoniczna działa w dni powszednie w godzinach 14.00 - 22.00;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
ok dzieki dziewczyny.. maly sie obudzil.. uciekamy z tego okropnego domu..!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
a jeszcze jedno da sie jakoś tak zrobić zeby poprostu on zniknał z naszego zycia..? tzn zeby odebrano mu prawa rodzicielskie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oddałam głos
na to musisz mieć dowody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
ale dowody na co? na to że mnie bije czy musialby bic dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobieto uciekaj
od niego. Na co czekasz? Aż zrobi nieodwracalną krzywdę Tobie lub bezbronnemu dziecku? Wolałabym żyć w nędzy ale by dziecko było bezpieczne niż w dostatku z tyranem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oddałam głos
ale dowody na co? na to że mnie bije czy musialby bic dziecko? no tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
podejrzewam że musiałabyś mieć dowody na to że krzywdzi dziecko, jeżeli by mu miano odebarć prawa rodzicielskie. A tego chyba nie robi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ona bardzo smutna*
nie nie robi.. ale dziecko cierpi przez niego bo non stop sie wydziera.. no i jak widzi ze on mnie np bije ot tez placze.. dobra dziewczyny jade do rodziców.. DZIEKUJE WAM!!! odezwe się już tam od nich jak wszystko sie ustatkuje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZYBKO
uciekaj do rodziców,jeżeli wiesz,że pomogą Ci i dadzą schronienie,nie zastanawiaj się,ja uciekałam parę razy,ale zawsze dzwonili do mojego kata żeby po mnie przyjechał,zero wsparcia i pomocy z ich strony. I tak tkwie do dzisiaj w tym chorym domu,nabawiając się nerwicy,depresji,problemów z jelitami,nie mówiąc o zerowym poczuciu własnej wartości,która nie pozwala mi nawet pracy znaleźć,BO PRZECIEŻ I TAK MNIE NIE PRZYJMĄ BO JESTEM DO NICZEGO!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam to z życia swojego
Uciekaj...zostaw go...szkoda Ciebie dziecka!!! Znam to z włsanego doswiadczenia:(( Uwierz nie bedzie lepiej tylko gorzej...jezeli na to pozwolisz, on juz pozwolił sobie zeby ciebie uderzyc dusic...to jest straszne...spakuj małego najpotrzebniejsze rzeczy dokumenty zablokuj konto zabierz pieniadze i jedz do rodziców(słowa ojca "a nie mówiłem" sa niczym z tym co robi Wam mąż psychicznie fizycznie itd) w tym momencie on musi sie no powiedzmy "przestraszyc" i nie wierz w słowa "kocham bedzie lepiej" bo sama piszesz ze tu płakał a tu wrocił i groził ci ze teraz zobaczysz...wniosek jeden "skur..." z niego i aktor i ma za nic ciebie wasze małżenstwo i dziecko... ale jezeli kochasz go macie dziecko spróbuj z nim jak bedzie "normalny" porozmawiac ale nie w obecnosci dziecka, powiedz mu ze jezeli sie nie zmieni, nie zacznie leczyc, sskorzystajcie z pomocy dobrego psychologa itd. odejdziesz od niego z dzieckiem na dobre, nie pozwolisz aby wasze dziecko rosło w takim domu itd, mozesz dac mu sznse i zobacz jak ja wykorzysta lecz nie wracaj odrazu do waszego mieszkania wspolnego zycia...uwierz mi nie ma sensu ciagnąc czegos na siłe bo moze sie uda bo dziecko bo go kocham tam jakos bo on sie zmienił albo zmieni.... ja meczyłam sie 5 lat(mamy dziecko i to dla niej chciałam cos ratowac) dawaąłm sznase było lepiej i nagle wszystko wracało a ja sie dalej łudziłąm i łudziłam i....skonczyłam z połąmanymi zebrami obita twarza i głową i odbitymi nerkami... teraz jestem wolna(od roku) od wszystkiego ja i moje dziecko i nareszcie śpimy spokojnie z usmiechem na twarzy wstajemy i nie boje sie co bedzie i czy bede sama z nia najwazniesze jest dziecko i normalny dom i jej szczescie a moje...przyjdzie czas i moze uda mi sie zaufac innemu normalnemu mężczyxnie ale nie to jest teraz najwazniejsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyno wiej jak najdalej od męża, chcesz żeby dziecko a to patrzyło tylko mu psychikę schrzanisz zobaczysz jakie bedzie miał problemy jak podrośnie.Jak chcesz dobra dla dziecka to pakuj sie i uciekaj do rodziców, zobaczysz rodzice ci pomogą.A co do tego że zawsze już będziesz sama i że nikt cie nie pokocha to bzdury tak może kiedyś było a teraz sa inne czasy, wiem coś na ten temat bo sama buduję odnowa związek a mam 6 letnia córke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SZYBKO
Autorko! Jesteś już bezpieczna??? Napisz co i jak!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×