Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Jovitttta

Problem z wynajętym mieszkaniem! WAŻNE!

Polecane posty

Gość tuufafa
A zamka nie wolno Ci wymieniać haha. Kaucji nie mozna bezprawnie zatrzymywac!! Jak sie wyprowadzi, to juz nigdy nie odzyska tych pieniedzy. To babsko mysli, ze jestes jakas nierozgarnieta sierota, ktora nic nie zrobi. Idz do niej z dwoma roslymi mezczyznami, badz stanowcza i pokaz jej, ze ma sie czego bac. Jak sie wyprowadzisz, to bedzie po ptokach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczerze zdzwwwiona
Powiem Ci, ze ludzie to szuje! Ja wynajmowałam mieszkanie przez 3 lata! A po 3 latach wpadła mi baba na niezapowiedzianą kontrolę i zaczeła wymyślac, że to zniszczone a tamto jej się nie podoba. I... poniosła wynajem o... 550 zł. :O Oczywiście się nie zgodziliśmy więc KAZAŁA nam wycyklinować podłogę w całym domu!!! :D W dwóch miejscach były przetarcia lakieru (od krzesła)... a Ona kazała nam wycyklinować podlogę w CAŁYM mieszkaniu! Wezwaliśmy cykliniarza i On nam zrobił tylko wierzchnią warstwę w TYLKO tych dwóch przetartych miejscach i powiedział, że to stara sztuczka... Powiedział, że ta podłoga ma ze 20 lat... i Ona na nasz koszt chce sobie zafundować nową podlogę... To się przeliczyla. :D Pomijam fakt, że jak tam mieszkaliśmy to wstawiliśmy nowe krany (bo stare miały spieprzone termostaty), drzwi wejściowe (za 800 zl) i domofon za 400 zł. Za nic nam nie zwróciła!! I jeszcze była na tyle bezczelna, że po pół roku od naszej wyprowadzki zadzwoniła, że przyszlo rozliczenie za ogrzewanie i jesteśmy jej winni 200 zł... To mój mąż powiedział, żeby sobie jeden kran wykręciła z tamtego mieszkania. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovitttta
ale prawda jest taka,ze ja niczego nie mogę w tym mieszkaniu zrobić. Nie mam tu tymczasowego meldunku. Ona jest właścicielką i może na mnie wezwać policję. A ja nie za bardzo mam czas na latanie po sądach i kłótnie przy policji. Dobrze by było jakbym wiedziała co konkretnie jej grozi ze strony US.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędnik skarbowy
tu masz stronę: http://www.bankier.pl/wiadomosci/print.html?article_id=1319392 płacisz 8% kwoty spornej i dochodzisz 4000 na drodze sądowej Przed wyprowadzką porób zdjecia ( najlepiej z sasiadką), żeby sie nie okazało, że ona cos będzie chciała zakombinować. Ksero umowy najmu + ksero pozwu o zapłatę wyślij do urzędu skarbowego. Ale najpierw ładnie ją poproś o zwrot kaucji ( na piśmie), a jezeli odmawia poproś ją o podanie przyczyn (tez na pismie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
medal ma niestety dwie strony.... nam zrujnowali mieszkanie......... i mamy problem ze ściągnięciem należności za ogrzewanie ( było prawie 2000 zł niedopłaty...) Niestety, uczciwych ludzi ze świecą szukać w obecnych czasach....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tuufafa
sorry, ale skoro cie stac na wynajem mieszkania za 2000zl, to stac cie rowniez na prawnika albo na wizyte w US i wypytanie sie co i jak. Skoro nic nie chcesz robic, bo "ci nie wolno", bo "wezwie" policje, to znaczy, ze jestes pierdola, a babka to wykorzystala🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędnik skarbowy
Us sprawdza, czy pani wykazała przychody ( dochody) z najmu. jak tak - nic jej nie grozi. jak nie - musi złożyć korektę zeznania , wykazać, zapłacic zaległe podatki z odsetkami. I to tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kei_bak
tak, 75% nie zabieraj jej żadnych rzeczy z domu bo to kradzież a gratów typu zmywarka nie odsprzedasz korzystnie. sądownie niestety kaucji nie odzyskasz. jest to niezwykle mało prawdopodobne. np. kaucja 4kpln minus znikła nowa zmywarka za 2 kpln. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeerrrkkkaaaa
ludzie są różni. ja też wynajmuje mieszkanie i też nie zglosiłam do US. tylko ja wynajmuje mieszkanie normalnym ludziom a nie jakims nawiedzonym. płaca terminowo, ja nie wchodze do mieszkania, przeciekały krany i chcieli kupować nowe? ok. zwróciłam połowę kasy (przecież to w mieszkaniu zostaje, więc jak mogę się nie dołożyć?) To już 3 para i mieszkają już drugi rok więc wszystko jest ok. Co do kaucji - mam, ale pewnie oddam bo mieszkanie jest do mieszkania wiec ma to do siebie ze się niszczy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovitttta
stać mnie na mieszkanie za 2000zł bo dużo pracuję i właśnie dlatego nie mam czasu na latanie. A z pawnikami mam takie doświadczenie że czesto sprawy przez nich prowadzone trwają dłuuuuuuuuuuuuuugo a kasę trzeba płacić za wszystko. Chciałabym to załatwić bez szumu ale chyba się nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędnik skarbowy
jesli ma świadków, że pani zabrała zmywarkę, to ten numer nie przejdzie...a przed wyprowadzką porobić fotografie razem z sąsiadką, która potem mogłaby ewentualnie byc świadkiem w sadzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovitttta
le zmywarkę to ona zabrała 2 tygodnie temu!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczerze zdzwwwiona
do "karygodne zachowanie" Ale myśmy jej mieszkania nie zrujnowali. Ono było w idealnym stanie! Owszem były dwa przetarcia wielkości 5 złotówek od nóg krzesła. Z drugiej strony to krzesło stało tam zanim się wprowadziliśmy i równie dobrze te przetarcia mogły tam być przed naszym wprowadzeniem się. Po prostu tego nie zarejestrowałam. Nie zwróciłam na to uwagi więc przyęłam, że rzeczywiście mogły się zrobić te przetarcia w czasie, gdy tam mieszkaliśmy... Ale z racji tego nie uważam, ze kobiet miała prawo zażądać cyklinowania CAŁEGO mieszkania. A podłoga miała z 20 lat... więc chciała przycwaniaczayć i naciągnąć nas na odświeżenie podłogi. Poza tym jak pisałam... Gdy tam mieszkaliśmy wymieniliśmy na własny koszt 4 krany (każdy ok 150-200 zł - prysznicowy 230 zł). Drzwi wejściowe (800zł + montaż) bo zaciął się zamek w drzwiach - stara gerda - i trzeba było drzwi łamać. I domofon załozylyśmy bo wszytscy w klatce się składali i mieliśmy do wyboru albo się dołozyć albo po każdego gościa zbiegać z 6 piętra. Aaa... i jeszcze jej dwa pokoje odmalowalismy jak się wprowadzaliśmy... bo były całe w obleśne zacieki. A ta nie dość, że nam nie zwróciła ani za krany, ani za drzwi, ani za domofon to jeszcze po pół roku zadzwoniła z pretensjami, ze jej rachunek przyszedł 200 zł za ogrzewanie. :O No sorry!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędnik skarbowy
JA - gdyby mnie chciano wykręcić taki numer zrobiłabym pani "zemstę murarza" mianowicie zamurowywujesz w ścianie ( na przykład pod kafelkiem w kuchni albo łazience) surowe jajko :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovitttta
Ja rozumiem jakbym jej meble poniszczyła, ściany... Ja byłam nawet gotowa to mieszkanie na świeżo jej odmalować przed wyprowadzką a ona co????? W domu nie miałam zwierząt, cały dzień pracuję, wracałam tylko się wykąpać i wyspać, no i siedziałam w sobotę i niedzielę. Nie ma podstaw by zatrzymać taką kaucję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kei_bak
jovita nastrasz panią usem i daj jej bardzo krótki termin np 1dzień. inaczej może złożyć tzw czynny żal i wykpi się zaległym podatkiem plus odsetki. tak czy inaczej bez kosztów się z Toba nie rozstanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovitttta
ha oczywiście też nie policzyłam wymiany baterii prysznicowej i poprawki instalacji od ścieków w kuchni. Zrobiłam to na własny koszt by nie zalać sąsiadów bo znajomy powiedział że to zawiedzie w każdej chwili. I jeszcze jej źle..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja to sie dziwie tym ktorzy
cos robia w mieszkaniach wynajetych. Wymiana kranow? Malowanie scian? Bez przesady:D Ja jak sie teraz wyprowadzalam to zabralam nawet szafki ktore na smietnik wywalilam a nie zostawilam wlascicielowi mieszkania- taki z niego byl chuj za przeproszeniem ze nawet wycieraczke na smietnik wolalam wywalic niz mu zostawic:D Nigdy bym u nikogo nie malowala mieszkania ani nie wymieniala niczego bo to obowiazek wlasciciela. Mieszkanie jest jego i to on powinien dbac o komfort lokatorow bo on za to pobiera pieniadze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędnik skarbowy
Można tez zaszyć w materacu świeżą rybę, albo jeszcze lepiej ukryć mały owocek morza (np. krewetkę) za karniszem lub w innym miejscu do którego rzadko się zagląda :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovitttta
kei_bak to jakby np jutro poszła do US to by się wymigała od tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędnik skarbowy
nie wierz w te 75%...zwykle to jest tylko zaległy podatek plus odsetki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovitttta
ja to sie dziwie tym ktorzy wymieniłam baterię bo była zardzewiała trochę i woda kiepsko leciała. Nie myślałam wtedy by jej tym tyłek za przeproszeniem zawracać. Tak samo z kuchnią. Mi to ktoś przyszedł i w godzinę zrobił za grosze a ją musiałabym prosić, dzwonić, umawiać się z obcymi ludzmi. Bez sensu...Teraz chcę wynająć mieszkanie bliżej pracy i nie wiem co będzie jak trafię na podobną osobę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczerze zdzwwwiona
do "ja to sie dziwie tym ktorzy" No wiesz... Ściany pomalowaliśmy jak się wprowadzaliśmy bo zakładaliśmy, ze pomieszkamy tam dłużej... a w tych dwóch pokojach to tragedia, była na ścianach. No i właścicielka wydawała się miła, więc nie żal mi było. Krany. Zepsuły się w nich termostaty. Więc miałam do wyboru - wymieniać albo się kąpać/myć w lodowatej bądź wściekle gorące wodzie. Nie szło ustawić temperatury. Jak się z nią skontaktowałam to powiedziała, że "jak Państwo uważają, że jest taka potrzeba to proszę wymieniać..." Zero zainteresowania czy chęc partycypacji w kosztach. Mielismy maleńkie dziecko więc akurat sprawny kran byl priorytetem. A co do drzwi. No cóż. Wyszliśmy na zakupy i już wejść do mieszkania nie mogliśmy. Wezwaliśmy ślusarza, który po 30 minut sapania nad zamkiem stwierdził, że nie zrobi bo coś się w zamku posypało i trzeba drzwi łamać. Była 20.00... Mieliśmy się z nią szarpać i spać bez drzwi wejściowych? Mąż pojechał do Leroy Merlin i kupił drzwi najprostsze! Oczywiście do zwrotu kosztów też się nie poczuwała. Ale za dwie przetarte plamki wielkości 5 złotówek to zrobiła awanturę na całą klatkę. I nam dupy obsmarowała przed sąsiadami, że jej mieszkanie zrujnowaliśmy! Dodam, że przez 3,5 roku ani razu nie spóźniliśmny się z czynszem. Nie roiliśmy imprez. Żadnych awantur ani skarg na nas nie było! Żadnych długów po sobie nie zostawiliśmy prócz tych 200 zł za ogrzewanie po pół roku... Ale zostawiliśmy o wiele większe pieniądze w sprzętach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jovitttta
słuchajcie, ja mam nie opłacone rachunki na niecałe 1000zł. Jak jej je zostawie na pokrycie z kaucji to nic mi nie może zrobić??? I tak będzie mi winna jeszcze 3000zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
mI SIĘ NIE CHCE W TO WSZYSTKO COŚ WIERZYĆ... Przecież jeśli kaucja była w umowie, to jasne, że ona musi ją oddać. Wnosi się do sądu pismo o wydanie sądowego nakazu zapłaty. To proste i szybkie. Nie czeka się latami, czy coś. Nie ma nawet rozprawy -- są przyśle jej nakaz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość urzędnik skarbowy
oczywiscie, że nic ci nie moze zrobić, ale napisz jej to, żebyś miała podkładkę... W zwiazku z bezpodstawną odmową zwrotu kaucji, proszę o pokrycie rachunków za ostatni miesiąc w moim imieniu ( tu wymień rachunki których nie zapłaciłaś) i zwrot pozostałej kwoty kaucji ( 3000 zł) na mój rachunek bankowy do dnia... Brak wpływu w w/w terminie poskutkuje wniesieniem sprawy do sadu.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ms temu byłam z narzeczonym w takiej samej sytuacji...prponuje pstraszyc Urzędem Skarbowym i jaka masz umowe najmu czy uzyczenia bo to tez wazne...a jesli masz umowe i jest w niej mowa o kaucji to w najgorszym wypadku sad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze czy to nie może być wszystko normalne? Przecież jesteśmy ludzmi. Jakby powiedziała że nie ma w terminie to bym poczekała a nie tylko "nie!"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a nie możesz po prostu iść i porozmawiać w cztery oczy? Kary od US są tylko do 5000zł za taki czyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×