Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Serek1907

Miłość?

Polecane posty

Witam , 3 dni temu rozstałam się z chłopakiem i tak na prawdę chciałabym dowiedzieć się co było nie tak. Zadzwonił do mnie , powiedział że mnie kocha , jednakże "zbyt wiele nas dzieli a zbyt mało łączy" i że nie uważa sensu ciągnięcia tego związku dalej. Cóż miałam począć , byliśmy ze sobą 9 miesięcy (właśnie w dniu w którym mi to powiedział mijało nam te 9 miesięcy...) kocham go , jestem tego w pełni świadoma , potrafię docenić miłość , poznać ją , wiedziałam co do niego czuje , jest to niesamowite ,bo czuje do niego to samo co czułam do mojego byłego chłopaka ,kiedy jeszcze żył (powiesił się 1.5 roku temu i tak jak ten o którym mowa zostawił mnie samą że tak powiem ni z gruchy ni z pietruchy). Może ktoś potrafi mi wyjaśnić dlaczego tydzień temu wszystko było wspaniale ? Dlaczego mówi mi że mnie kocha ,po czym zostawia ?? Dlaczego nie chce podać konkretnych powodów zerwania , "zbyt wiele nas dzieli" to zbyt ogólne i nie wiem jak to interpretować... Może jestem niepoprawną romantyczką ,ale dla mnie miłość powinna pokonać przeciwności losu... Znajomi uważają że coś mu "odwaliło" ,opamięta się i wróci, rodzina "że jeszcze nie dorósł do tak poważnego związku" inni że "ta świnia na mnie nie zasługiwała" , sama mam mętlik w głowie ,zwłaszcza że to było jak grom z jasnego nieba. Nie chce już go nękać , skoro byłam dla niego utrapieniem , więc może ktoś pomoże mi rozwikłać to , dlaczego tak się stało ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najbardziej prawwdopodobna przyczyna, która nie przechodzi przez gardło: uczucie wygasło. Tydzień temu też było słabe, ale mówił kocham z przyzwyczajenia, z wahania, co zrobić, czy zostać czy odejść, czy chce tego związku czy nie i pewnie sam się zastanawiał, co do ciebie czuje. Może to nie być twoja winą. Czasem tak sie po prostu dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdziagwa ;)
ja bym do tego ideologi nie dorabiala jak twierdzi ze zbyt wiele was dzieli to tak jest i to moze byc wszystko od wyznawanych zasad ppoprzez priorytety plany na zycie spedzanie czasu itd mozna kochac ale do siebie nie pasowac i lepiej zkaonczyc taki zwiazek ja kiedys bylam zakochana z wzajemnosci w koledze ze studiow ale powiedzialam z enic z tego nie bedzie bo sie roznimy stylem zycia charakterami on probowal wlaczyc ale z czasem przyszedl po rozum do glowy i stwidzil ze mam racje dzisiaj ja mam meza kory do mnie pasuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
halo? jak facet kocha, to sie pcha do babki podekscytowany i przełknie wszelki różnice. Facet, który kocha ma motorek w dupie, ma skrzydła, ma siłę i żadne przeszkody mu nie straszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdziagwa ;)
Krokodylka1 nie zgadzam sie zycie i milosc to nie tylko motylki ale rozsadek i trzeba wiedziec czy jest sens czy sie ludzie nie pozabijaja nie pokalecza itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdziagwa ;)
Krokodylka1 to o czym ty piszesz to moze tak jak chlopak ma nascie lat jest naiwny i niedoswiadczony bedzie lecial za porywami serca jak cma do ognia mezczyzna rozsdany i dsowiadczony wie kiedy i w co sie nie pakowac kiedy odpuscic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok, różnie to bywa. ale w 99% facet który kocha nie poddaje się. a już w 100% próbuje pokonac te przeszkody za nim sie ewentualnie podda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
doświadczony facet, który kocha, docenia miłość, jest bardziej pewny siebie i silniejszy niz nastolatek dlatego walczy o tę miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bzdziagwa ;)
Krokodylka1 no coz widac mamy ine zdanie inne dswiadczenia wlasne i inne obserwacje swiata i ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie myliłabym tutaj doświadczenia z naiwnością. Miłość-piękne, wzniosłe uczucie. Ale wbrew temu, co się mówi nie jest w stanie przenosić gór. Ponadto życie to nie tanie romansidło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zapewne akurat mamy odwrotne dośw. aż takie odwrotne?! i ty znasz takie przypadki z zycia? opowiedz jakiś, please.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no dobra, jest zmęczenie materiału i rozsądek. ale czy przypadek opisany powyżej kwalifikuje się dla was do stanu super zakochania i poddania się? mnie się to nie zgadza. Nie w tym przypadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz, jak facet kocha a rzeczywiście rozsądek mu mówi, że ma się wycofać, to 1. i tak na początku usillnie próbuje 2. jak sie wycofuje, to kobieta i tak te miłość czuje a autorka opowiedziała historię faceta, któremu wygasło. Ja mam dobrą intuicję i czytam między wierszami... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krokodylka1 a autorka opowiedziała historię faceta, któremu wygasło. Ja mam dobrą intuicję i czytam między wierszami... Nie mam zamiaru się licytować na "intuicję" i doczytywanie między wierszami. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×