Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość -ona sama-

Slub z a sama osoba

Polecane posty

Gość -ona sama-

Mam 54 lata. Jestem 2 miesiace po rozwodzie. Rozwod byl bez orzekaniu o winie. Nie moge po tym wszystkim dojsc do siebie. Przezycie rozwodu po 34 latach malzenstwa TO JEST STRASZNE. Psychika siada całkowicie. Spotkalismy sie i jeszcze chyba nigdy(no moze w młodości) nie czuliśmy potrzeby bycia z saba, tego ciepła, uczucia.Pomimo naszych kłótni, nieporozumień i ciagłych konfliktów nie mozemy życ bez siebie. Czy ktoś mi powie -czy nie bdzie to wstydem stajac ponownie prze URZEDNIKIEM STANU CYWILNEGO??rozwazaliśmy oboje taką możliwość. Oboje nie jesteśmy z nikim związani. Mamy ślub kościelny, więc wobec BOGA nadal jestesmy małzeństwe. Pomocy!!!!!! Teraz zrozumieliśmy , ze bardzo się kochamy. ZYCIE JEST TAK KROTKIE I TAK SZYBKO UCIEKA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pro wokacja
masz 54 lata a pytasz sie jak nastolatka czy wypada przespac sie na 1 randce :O malo przezylas by pytac sie o dalsze postepowanie ludzi na jakims anonimowym forum? cos tu smierdzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze najpierw pozyjcie na kocia lape i zobaczcie co z tego wyniknie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wstyd? dlaczego? to nawet romantyczne, ale i ... trochę dziwne, bo decyzja o rozwodzie musiała być na czymś oparta, mieć jakieś przyczyny, jeszcze dwa miesiące temu ważne, a teraz straciły na ważności. Dlaczego? Czy nie dlatego, że nie znacie innego życia i nie potraficie go sobie wyobrazić, po 34 latach życia razem? A może warto jednak zacząć życie na nowo już bez tego człowieka u boku? Ta potrzeba bliskości, ciepła , uczucia, czy to nie wynika ze strachu przed samotnością i ZMIANAMI? Przecież nie musisz być już zawsze sama, może poznasz jakiegoś wspaniałego człowieka, z którym będzie ci 1000 razy lepiej niż z byłym męzem? To trudne, ale nie niemożliwe. Czy nie warto zaryzykować, skoro już i tak się rozwiedliście? Pomyśl, to wszystko co doprowadziło do rozwodu, wróci, te kłótnie, nieporozumienia, konflity, a mogą się nasilić, czy nie będzie wstyd stawać jeszcze raz przed sędzią i tłumaczyć dlaczego jednak nie możecie żyć razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×