Gość yu890kkop Napisano Lipiec 8, 2010 Mój facet mnie dołuje,ale tak niewidzialnie. Myslałam ,że się kochamy i rozumiemy. Ale często czuję się przy nim wypalona, zmęczona. Czasem czuję się swietnie, jestem pełna optymizmu a on coś powie i widzę morze bezsensu.Nic nie chce mu się robić, zeby iść do przodu, żeby coś osiągnąć, a jak ja próbuję to nagle staje się specem od wszystkiego i wychodzi na to że nic nie ma sensu. Za to chce zorganizować ślub tylko po to żeby zebrać kasę od rodziny. Ja ich nie lubię i nie chcę ich pieniędzy, chce mieć własne. W dodatku wiele razy mieli go w dupie ale to taki rodzaj mentalności że jak ślub to trzeba dać. W innym przypadku możesz zdechnąć na ulicy. Czuję się wyssana z energii. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach