Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość blada skóra 11

Jak z nim rozmawiać o związku? No jak? Chyba wyczerpałam już...

Polecane posty

Gość blada skóra 11
poza tym nie uważam żeby był głupi bo przecież przede mną jakoś funkcjonował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bichiere
pewno tez mial jakas pomocnice :D a moze te Twoje wywody sa przynudnawe i dlugasne? moze taka mega gadula z Ciebie? i on woli nawet nie zadawac pytan, zeby opowiesc nie rozciagnela sie do 10godz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ikkkkkkkkkkkkkkkk
to jest jak z takim żartem: moje dziecko jest gadatliwe - a moje elokwentne moje jest leniwe - a moje umie się zrelaksować ktoś jest skąpy, a ktoś inny powie o nim oszczędny ktoś jest lekkomyślny, a ktoś powie szalony i czerpie z życia ... ktoś powie: "rzucił mi tylko na odczepne "kochanie, wiesz najlepiej co masz zrobić"" a ktoś inny pomyśli: "powiedział najwspanialszą radę jaką mógł mi dać "kochanie, wiesz najlepiej co masz zrobić" - bo zwykli faceci tylko myślą że chcemy żeby podali nam gotowe rozwiązanie, a my chcemy wsparcia i żeby pokazali że w nas wierzą" wszystko zależy od punktu patrzenia ;) wiem że ton głosu, i wrażenie też robią swoje, ale ich odbiór tez zależy od punktu patrzenia.. wiem że łatwo pisać, i wiem że inaczej to wygląda na piśmie a inaczej w realu. nie wiem jak doradzić na pytanie "co zrobić żeby do niego dotarło", bo pewnie też nie ma za bardzo co docierać. Co usłyszał to zrozumiał, głupi nie jest, jakiś tam swój osąd na tą sytuację ma, przecież nie zacznie myśleć po twojemu, nie wejdzie w twoją głowę. i ja mam takie wrażenie że często w takich sytuacjach to zarówno do jednej jak i drugiej strony powinno coś dotrzeć. Nie wiem co.. ale może jakaś zmiana otoczenia i codzienności pomoże.. tylko nie traktuj go jak wroga, ani jak kogoś kogo wychowujesz, może raczej kogoś z kim wspólnie uczysz się życia i odkrywasz nowe rzeczy:) ale mnie poniosło;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blada skóra 11
bichiere---> moje wywody z pewnością nie są długasne bo należę do osób które mówia krótko i na temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos na puszcczy
Krótko i na temat - potrzebujesz przyjaciółki do wypłakiwania się w rękaw, to znajdź przyjaciółkę. Nie wymagaj od faceta, żeby był: - żywicielem rodziny, - romantykiem, - super kochankiem, - partnerem do ploteczek, - mechnikiem samochodowym, hydraulikiem, parkieiarzem itp. - 100 innych funkcji. Takich facetów NIE MA i żaden mężczyzna nie spełni takich oczekiwań. Po to mamy rodzinę i przyjaciół, żeby realizację różnych potrzeb pomiędzy nich jakoś rozkładać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blada skóra 11
okej twierdzisz że nie ma taich facetów. No to masz super podejście...a kobiety to moga być kucharkami, praczkami, sprzataczkami, przyjacółkami, żonami, kochankami, matkami i dokładac się do utrzymania rodziny? No teraz to się dowiedziałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bichiere
glos na puszczy ma wiele racji, nie da sie ukryc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bhyt
wcale nie musza byc kucharkami, sprzatczkami etc etc.. ale jak ty sama z siebie to robisz to tylko debil by oponowal :P a na pewno nie normalny facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×