Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość POLLP

Do KOBIET

Polecane posty

Gość POLLP

Czy w Waszym środowisku znajdują się ludzi z którymi praktycznie nigdy nie rozmawiacie.Dlaczego oni dla Was nieistnieją.To wynik ich zachowania,wyglądu, mimiki twarzy,tego co mówią jak mówią (np.usypiający tembr głosu albo niewyraźny). Dlaczego ignorujecie tych ludzi, traktujecie jak powietrza a może Wy ich faktycznie nie zauważacie i nawet nie wieci że tacy też istnieją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak istnieją, a nie rozmawiam z nimi, bo po prostu ich nie lubię, wynika to z ich płytkiej i ubogiej osobowości i dennego zachowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhaha
tak istnieja, ale oni nigdy nie rozmawiaja ze mna i tak kolko sie zamyka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bella marynarza
hmm są pewni sąsiedzi, których nie lubie..w sensie nadajemy na innych falach...wiec nie rozmawiam..ja mam inny swiat, oni lubia plotki, są dwulicowi.. zawsze jak szłam to z głową w chmurach..wiec nie rozglądam sie na boki itp..Unikam ludzi pijanych na chodniku. A tak to rozmawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Preluda4Ever
Są tacy ludzie, ale ten brak rozmowy jest taki jakiś oczywisty, naturalny. Zwyczajnie myślę, że różnica charakterów spowodowałaby brak wspólnych tematów i niezręczną ciszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość POLLP
Mi chodzi o środowisko ludzi raczej młodych tz 20-35 lat.Np. uczelnia,praca. Co w nich jest odpychające, czy myślicie o takich osobach nawet jak z nimi nie rozmawiacie.Czy byście chciały żeby taka osoba do was zagadała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ANdreas Wilholz
nie rozmawiam ze wszystkimi bo jestem jeden , a ludzi jest setki , tysiace miliony .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bella marynarza
najpierw sie poznaje...wady jak plotki, dwulicowosc wychodza w trakcie.. wiec jak sie nie rozmawia..to znak, ze juz sie ich poznało..czyli brak tematów..lub płytkie tematy...chyba ze o szkole, uczelni, pracy nic wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość POLLP
Pisze wyraznie że w środowisku.Chodzi o ludzi z którymi się spotykam na codzień albo przynajmnie raz na jakis czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość POLLP
Co znaczy płytkie tematy.Większość ludzi prowadzi rozmowy o dupie marynie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhaha
fajnie bybylo zeby zagadaly choc w wiekszosci przypadkow wiem ze bylaby to tylko gadka szmatka i koniec. Dlatego moze nie chce mi sie samej zagadywac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Preluda4Ever
Jest jeden kolega mojego narzeczonego, niby miły i w ogóle spoko, ale jakoś nie mam potrzeby z nim rozmawiać. 'Cześć' na powitanie i pożegnanie i tyle. A czemu pytasz o to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Unikam rozmowy i ogólnie kontaktu, gdy wiem, że ta osoba nie odpowiada mi swoim zachowaniem albo poziomem. To znaczy, że z niektórymi po prostu nie ma o czym rozmawiać albo zachowują się tak dziwnie (opowiadają beznadziejne żarty nie na miejscu, wymachują rękoma, że można dostać w twarz). No nie ma takiej siły, która by mnie zmusiła do rozmowy z taką osobą. Nie wiem, czy to może egoistyczne, ale po co mam się męczyć, robić coś na siłę? Skoro z góry wiadomo, że to nic dobrego nie przyniesie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość POLLP
Ale co powoduję że z nimi niechcesz porozmawiać co Cię odpycha.Niektórzy ludzie mają np. może mało sympatyczny wyraz twarzu i głos ale to nie oznacza że są niesympatyczni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość POLLP
Pytam bo mam z tym problem.Coś jest w mnie co ludzi odpycha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie rozmawiam
z fałszywymi rudymi cipami, zawsze co rude to fałszywe, wredne i mimo że staram się nie uprzedzać do ludzi to niestety to się sprawdza mało tego rude, brzydkie i piegowate, owłosione, z zarostem pod nosem i pod pachami, nie depilują nóg ani pach a mniemanie mają o sobie że ho ho! Asertywne że nie podskoczysz. Jakby tego było mało to ryj niewyparzony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhaha
a moze to ludzie maja problem nie ty. Wiecej wiary w siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaaaaaaaaaaaaaasia
Ja rozmawiam ze wszystkimi, już taka jestem gaduła.Przy mnie ludzie którzy są bardzo skryci i małomówni odżywają.Ktoś mi powiedział że mam dar bo dzięki mnie ludzie się otwierają.Pamiętajcie każdy potrzebuje rozmowy i akceptacji.To nie jest tak że jak ktoś stoi sam gdzieś z boku grupy i nikt z nim nie rozmawia to jest szczęśliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaaaaaaaaaaaaaasia
cd. nawet jak sprawia wrażenie obojętności to nie jest mu z tym dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhaha
fajnie byc gadulka, ale czasami introwertycy potrzebuja troche ciszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość POLLP
Introwertycy potrzebują ciszy ale nie wyobcowania.Oto właśnie chodzi że innym się wydaje że komuś nie potrzeba rozmowy bo sprawia takie wrażenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×