Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość obca88

Wariatka? Pomóżcie:(

Polecane posty

Gość obca88

a wiec ....mam 21 lat, prawie 9 miesiecy temu zostalam matka... i teraz siedze w domu pilnuje mala a w wolnych chwilach wyzywam sie na chlopaku. zaczelo sie to tak,ze zaszlam w ciaze z chlopakiem z ktoirym sie tylko spotykalam, stanal jednak na wysokosci zadania i powiedzial ze sprobujemy stworzyc rodzine, chyba w 3 czy 4 miesiacu ciazy przeprowadzilam sie do niego do innego kraju w ktorym nikogo nie znam i nie mam , na poczatku chorowalam strasznie siedzialam prawie caly czas w domu... pozniej kiedy przeprowadzilismy sie do wiekszego domu bylo mysle lepiej ale ciagle nie bylam soba bylam skryta chowalam w sobie wszystko nie zwracalam mu uwagi na nic , a on tez w nowej sytuacji nie mogl sie odnalezc, pamietam jak dostalam klotnia za to ze nie sprzatam to byl chyba 7 miesiac ciazy , przyznaje sie bez bicia nie mialam ani ochoty ani sily z wielkim brzuchem biegac ze szmata przyslowiowa... powiedzial nawet ze musimy sie rozstac bo on nie bedzie chodzil do pracy i sprztal po niej .. mial racje leniwa bylam a jego kolezanki w pracy mowily mu ze sprzataly normalnie w ciazy, kiedy urodzilam byly jeszcze momenty grozy takie jak kolezanka jego ktora zaczela z nim flirtwac w momencie kiedy bylam przybita i czulam sie flakiem po ciazy centralnie przy mnie zaczela go ob,mkacywac a on uradowany tym nie stronil od tego.. ale to przeszlosc chodzi mi raczej o to ze teraz siedze w domu czesto gesto sama on po pracy idzie spac zazwyczaj wiec 3/4 dnia ja z mala siedze jak nie caly czasem dzien i wariuje doslownie narzekam bo juz umiem mowic wlasne zxdanie marudze i chce spedzac czas z nim ale on twierdzi ze nie bedzie siedzial i mi non stop w oczy patrzyl, jest dobrym chlopakiem kochany jest ale ja nie mam znajomych tu i mam tylko go a na matke nie bylam gotowa wiec nie jest to tak ze dziecko tylko i wylacznie mnie satysfakcjonuje ale nie mlowie znow ze dzieciatka mojego nie kocham kocham i to ponad zycie... wiec pytanie ogolnie jest takie czy ja zwariowalam? coraz czesciej go sie czepiam, i marudze nie wiem juz co mam robic, mowi mi znajdz znajomych ale ja nie wiem jak na gg mam znajomych ale ja potrzebuje pogadac z kims przejechac sie gdzies, nie wiem zadzwonic, a tymczasem mam tylko mala no i czasem jego jak sie z nim nie zaczne klocic... wczoraj nawet powiedzialam mu ze wroce do polski on powiedzial ze nie czas i miejsce na ta rozmowe, wiec dzisiaj czeka mnie rozmowa z nim, jestem z nim bardzo szczesliwa ale brakuje mi znajomych lub moze psychologa ... on mowi ze nie powinnam isc do psychologa ze to normalne, sama juz nie wiem co mam robic, moze nie pasujemy do siebie, ja go kocham na pewno od niego tegonie uslyszalam , wiec moze sek w tym ze jest ze mna dla dziecka i dlatego nie umiemy sie czasem dogadac, ... czasem jhest wspanaiale jedziemy na plaze spedzamy caly dzien razme i ja jestem szczesliwa:( nie wiem sama wiem ze nie bardzo czytelnie to rozpisalam ale pomozcie mi doradzcie nie wiem cokolwiek powiedzcie czy ja zwariowalam i powiennam isc do psychologa po porade??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lekooomankaa
a może byś ruszyła dupę z domu sama? masz dużo czasu w domu, podszkol język, i ruszaj w teren, z dzieckiem na spacerze możesz również spotkać nowych znajomych, na placu zabaw, gdziekolwiek. Tylko trzeba miec chęci a nie użalać się nad sobą i patrzeć w faceta jak w obrazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze sytuacja nie do pozazdroszczenia... a ja powiem tyle ze ty wcale nie zwariowalas po prostu znalazlas sie w trudnej sytuacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsadsdasda
hmm.. bardzo ciezko. cos mi sie wydaje ze on cie nie kocha niestety. ale moze sie myle. moze nie jest z toba wyłacznie dla dziecka. masz dwa wyjscia albo wrócic do kraju i ułozyc sobie zycie albo zostac tam, byc przy nim a sama zorganizowac sobie jakos czas. do psychologa bym nie szła bo to nie jest twoja wina. mysle ze macie oboje z tym problem mimo ze on zwala tylko na ciebie. albo razem sie ogarniecie i cos z tym zrobicie albo sie rozstaniecie. sama tu nic nie zdziałasz, musi i on chciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oto jestem...........
do zadnego psychologa nie idz chyba ze sobie nie radzisz z tym ze facet cie nie kocha....niestety...musisz sie z tym pogodzic.... nigdy nie bedziesz "szczesliwa" nie majac osoby obok ktora cie kocha calym soba. Ja na twoim miejscu poszlabym do pracy oczywiscie gdy to bedzie mozliwe....malutka powinna isc do przedszkola. Powinnas zajac sie soba i nie zwracac na niego uwagi...bo narazie zyjesz jego zyciem i wydaje mi sie ze podporzadkowujesz swoje pod niego. A po co?? Zobaczysz ze gdy tylko wyjdziesz z domu....do pracy....bedziesz cos robic oprocz zajmowania sie tylko dzieckiem i doszukiwania sie u tego faceta choc troszke uczucia....to zobaczysz ze swiat nie jest taki zly a i ty jestes wartosciowym czlowiekiem. Tylko nie patrz nigdy na zycie w ten sposob "ze wypada to tak bedzie..." Twoja milosc nie musi byc ojcem twego dziecka......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odetta moro
tak to jest jak sie zachodzi w ciaze ledwo sie znajac z gosciem i na dodatek w wieku 21 lat!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szara tęcza
Rozmowa z psychologiem na pewno by Ci nie zaszkodziła (chyba, że chybą trafiła jakiegoś słabego), może właśnie on pomógłby Ci na zawiązywaniu przyjaźni, coś poradził...Do psychologa może iść każdy normalny, zdrowy człowiek, który potrzebuje rozmowy. Nie zwariowałaś, ale powinnaś coś zacząć z tym ropbić jak najszybciej, bo faktycznie możesz wpaść np.w depresję lub nerwicę, jeśli dalej będziesz ignorować swoje potrzeby. A na chłopaku nie można się wyżywać, na nikim nie można tego robić, właśnie od takich spraw jest też psycholog, podpowie jak radzić sobie z emocjami, skoro nie masz innych bliskich osób, z którymi mogłabyś porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttatatatatattsydtgylef
i oczekuję się, że trzeba być razem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szara tęcza
oto jestem........... ma rację, powinnaś wyjść do ludzi, praca do dobry pomysł no i porozmawiaj z chłopakiem, zastanów się czy to miłość, czy jsteście ze sobą szczęsliwi czy jesteście ze sobą 'tylko' dla dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego nie
a dlaczego nie wezmiesz sie w garsc i zorganizujesz swojego zycia sama? po co czekasz az on cie zabierze na plaze czy na spacer? idz sama, poza tym za granica polakow poznaje sie szybciej niz w polsce, sprawdz na necie czy mlode mamy nie organizuja spotkan w twoim miescie. nie badz taka nieporadna mękołą co to wiecznie narzeka na swoj nieszczesliwy los. poza tym osoboscie wolalabym byc sama z dzieckiem niz na sile byc z kims bo ma sie wpadkowe dziecko :O ale taka glupia natura kobiety ze mysli ze musi sie wiecznie poswiecac dla 'dobra' dziecka :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×