Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Facet_pytający

Pytanie do kobiet czy moje zasady życiowe są dobre??

Polecane posty

Gość niedonosek
Dostosować świat do siebie? Trzeba być Chuckiem Norrisem, żeby to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odpowiedź kobiety
Czytam, czytam i przecieram oczy ze zdumienia: to istnieją jeszcze na tym świecie tacy mężczyźni? :-) Amyślałam, że już da\wno wyginęli. Nawet nie wiesz, jak ja marzę właśnie o takim mężczyźnie, jak Ty - o takim, który nie pije, z którym jest o czym porozmawiać i który ma w nosie to, co inni mówią (mam serdecznie dość facetów, którzy cały plan wspólnego życia dostosowują nie do tego, co nam pasuje, tylko do tego "co ludzie powiedzą" - istny koszmar i głupota), który żyje po swojemu. Jestem taka sama jak Ty, z tą tylko rożnicą, że od czasu do czasu lubię wyjść na imprezę, bo uwielbiam tańczyć. I też ludzie o mnie sobie przypominają najczęściej wtedy, gdy mają interes, poza garstką dobrych przyjaciół. Ale to dlatego, że im pokazaliśmy, że chętnie pomożemy, rzadko byliśmy asertywni - trzeba po prostu zacząć mowić: "nie", ja już tą zasadę stosuję od dłuższego czasu i dobrze na tym wychodzę. A żeby kobietę zainteresować, nie trzeba być hałaśliwym czy przebojowym, tylko...być sobą. Być szczerym i otwartym. Odpowiedź na Twoje kluczowe pytanie, co w sobie zmienić brzmi: nic. Pozostań taki, jaki jesteś, bo naprawdę niejedna kobieta szuka takiego mężczyzny, jak Ty. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odpowiedź kobiety
Dobrze Jedno co moge zaproponowac to nie zamykac sie w czterech scianach i troche wiecej wiary w siebie. Całkowicie się pod tym podpisuję. Ma dużo więcej powodów do wiary w siebie niż Ci grający supermenów gogusie, usiłujący tylko zaliczyć jakąś dziewczynę, którzy przez swoje zachowanie i nadmierną pewność siebie bez żadnych podstaw, stają się po prostu śmieszni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niedonosek
Przestańcie mu kadzić, to frustrat, nudziarz i skrajny introwertyk o skarlałym temperamenci. Żadna z was nie wytrzymałaby nawet tygodnia z takim facetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znawca znam temat
mam dla ciebie zla wiadomosc... nigdy nie poruchasz i nigdy nie bedziesz mial dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odpowiedź kobiety
oj a ja bym chciała nie wydaje mi się by autor miał brak pewnosci,przecież zaprasza znajomych tyle że to oni odmawiają,i to tylko dlatego że nie piije,to dziś bez alkoholu już nikt nie potrafi się bawić,trzeba dodać sobie odwagi to raczej tym ludziom brakuje pewności Dokładnie tak. Nikt nie zacznie tańczyć, dopóki nie wypije drinka "na odwagę". Bzdura do kwadratu. Na mnie patrzą zawsze ze zdumieniem: "Ale ci zazdroszczę - nie pijesz, a mimo to świetnie się bawisz i nie boisz iść na parkiet". A czego tu się bać? Mam rezygnować z zabawy, myśląc, co ludzie sobie pomyślą? A niech myślą co chcą. Oni tracą czas na myśleniu, a ja przez ten czas się wytańczę. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odpowiedź kobiety
niebieskooki-blondas niebieskooki-blondas@tlen.pl'; Nie musisz zmieniać nazwiska ani osobowości. Raczej zmień nastawienie i weź się do roboty Dokładnie tak - zmienić nastawienie. Nabrać więcej pewności siebie i dać się poznać. Z jednymi osobami bywa tak, że na pierwszy rzut oka wydaje się, że są interesujące, a po bliższym poznaniu okazuje się, że nie ma o czym z nimi pogadać, a są też takie, które sprawiają wrażenie niepozornych, ale gdy poświęci się im trochę czasu i uwagi, okazują się być naprawdę ciekawymi, wyjątkowymi ludźmi - zyskują po prostu przy bliższym poznaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MsWhite - Właśnie! Prawda, a nawet troszkę więcej można by na temat rzec ;) Ja nie jestem typem imprezowicza, a jednak szlajam się po imprezach z kumplami czy znajomymi. Samego rzadko mnie ciągnie. Jednak nie robię tego wbrew sobie, nie zakłóca to mojej osobowości. Co innego, jeśli ktoś by mógł mi coś narzucić. Wtedy nie byłbym szczęśliwy i nie czułbym się zgodny ze sobą, bo musiałbym przyjąć punkt widzenia innej osoby zamiast własnego. Podobnie jest z ocenami stylu życia... Jeśli będziesz patrzył oczyma innych, to stracisz ten właściwy obraz siebie. Miało być krócej :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odpowiedź kobiety
Niebieskooki blondas - bardzo słusznie powiedziane. Każda ralacja z innym cżlowiekiem powinna opierać się na kompromisach, a nie na narzucaniu swojej woli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odpowiedź kobiety
Miało być: relacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie raz trzeba
sie dostosowac bo potem sa takie problemu takie typu jak twoje, nie musisz pic ale jak wyjdziesz na impreze sie i wypijesz troszke to co ci sie stanie, jak czasem pogadasz o glupotach to rowniez ci sie nic nie stanie a wrecz sie mozna odstresowac, trzeba wiedziec kiedy sie mowi o powaznych rzeczach a kiedy o zwyczajnych pierdolach, nie ma co genaralnie liczyc ze sie zmienisz bo to nie jest realne taki jestes i tyle ale mozesz popracowac nad niektorymi rzeczami tym bardziej ze zdajesz sobie z nich sprawe np nad jakoscia zycia towarzyskiego moze troszke bardziej sie udzielaj, i nad tolerancja bo z tym tez masz maly klopot, czasemm zwyczajnie trzeba wrzucic na LUZ ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie raz trzeba
sie dostosowac bo potem sa problemy takie typu jak twoje, nie musisz pic ale jak wyjdziesz na impreze sie i wypijesz troszke to co ci sie stanie, jak czasem pogadasz o glupotach to rowniez ci sie nic nie stanie a wrecz sie mozna odstresowac, trzeba wiedziec kiedy sie mowi o powaznych rzeczach a kiedy o zwyczajnych pierdolach, nie ma co genaralnie liczyc ze sie zmienisz bo to nie jest realne taki jestes i tyle ale mozesz popracowac nad niektorymi rzeczami tym bardziej ze zdajesz sobie z nich sprawe np nad jakoscia zycia towarzyskiego moze troszke bardziej sie udzielaj, i nad tolerancja bo z tym tez masz maly klopot, czasemm zwyczajnie trzeba wrzucic na LUZ ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niby tak... Ale w praktyce nie warto gadać o pierdołach, bo potem wchodzi to w nawyk. Jeden z najgorszych... Pić też nie trzeba nawet na imprezie, ale można w zamian potańczyć. A nawet i bez tańca... Można popatrzeć na szalejące koleżanki, puścić oczko :D Ostatecznie zamiast imprezo-popijawy można zrobić ognicho i zawstydzić innych - porozmawiać o czymś, co będzie miało jakąkolwiek wartość dla wszystkich zebranych. Ale to już wymaga osobowości, myślenia, pozytywnego podejścia :D W efekcie odprężenie też przychodzi ;) W życiu warto doceniać każdy jego aspekt... jak i wartość każdego wydarzenia. Ognisko z rozmową ma raczej większą od imprezy z chlaniem :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Odpowiedź kobiety - Tak szczerze mówiąc, to miałem na myśli współpracę i pomysłowość zamiast kompromisów, które kojarzą mi się z wyrzeczeniami. Ważne, by zrobić jak najwięcej fajnych rzeczy wykorzystując tylko potrzebne środki ;) czas jest jednym z najcenniejszych zasobów, jakie mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odpowiedź kobiety
niebieskooki-blondas niebieskooki-blondas@tlen.pl'; "No niby tak... Ale w praktyce nie warto gadać o pierdołach, bo potem wchodzi to w nawyk. Jeden z najgorszych... Pić też nie trzeba nawet na imprezie, ale można w zamian potańczyć. A nawet i bez tańca... Można popatrzeć na szalejące koleżanki, puścić oczko Ostatecznie zamiast imprezo-popijawy można zrobić ognicho i zawstydzić innych - porozmawiać o czymś, co będzie miało jakąkolwiek wartość dla wszystkich zebranych. Ale to już wymaga osobowości, myślenia, pozytywnego podejścia W efekcie odprężenie też przychodzi W życiu warto doceniać każdy jego aspekt... jak i wartość każdego wydarzenia. Ognisko z rozmową ma raczej większą od imprezy z chlaniem". Autorze i Niebieskooki blondasie - gdzie się ukrywacie? ;-) Masz rację, Niebieskooki, że można doskonale się bawić bez alkoholu i że porozmawianie na konkretny temat nieraz zawstydza innych, bo okazuje się, że większośc osób nie ma nic do powiedzenia na normalny temat, bo i po prostu zwykle mało kto się czymś interesuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Facet_pytający
A propo picia. Nie piję bo raz że sam tak postanowiłem dla siebie a po drugie jestem na faszerowany lekami na chorobę przewlekłą. Także raczej będzie abstynencja do końca życia. Ale to tak nawiasem mówiąc przejdźmy teraz do sedna sprawy. Nie rozumiem tych stwierdzeń nabierze pewności siebi. Jakiej pewności siebie?? Napisałem gdzieś że nie jestem pewny siebie???!. Co do imprez to tak chcę wychodzić mimo że taki tryb życia mi nie pasuje. Zapraszam znajomych proponuje spotkania. To jednak zazwyczaj kończy się to nie powodzeniem. Bo przeważnie wszyscy się ze sobą bawią a mnie to tak jakby nikt nie widział :/ . Oczywiście staram się tozmienić ale na nic próby. Poco mam więc chodzić tam gdzie nie czuje sie dobrze?? Druga sprawa ktoś napisał że nie umiem korzystać z życia. Sorry ale to jakieś denne stwierdzenie. :/ Czy tylko z zabaw na imprezach można korzystać z życia ????. Jeśli czesć z was tak sądzi to szczerze mówiąc żyjecie w ciasnym świecie. Co do tego zkąd jestem to podkarpacie. 24709345 mam tu gg mogłaby któraś zemną pogadać?? Mam parę pytań jeszcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Odpowiedź kobiety
Po 1 - nie ma znaczenia, z jakich powodów nie pijesz. To Twoja sprawa i przed nikim nie musisz się tłumaczyć. Po 2 - wnioskowaliśmy, że brak Ci pewności siebie z tego postu o tym, że już nikogo nie szukasz, bo Twoim zdaniem kobiety patrzą tylko na tych rozrywkowych imprezowiczów, oraz z tego, że twierdziłeś, iż uważasz, że jesteś nudny (umiejętność porozmawiania na różne tematy, a nie bzdety, to wspaniała cecha, a nie nudziarstwo - to właśnie te gadające o niczym osoby są potwornie nudne). Po 3 - absolutnie nie musisz chodzić tam, gdzie nie czujesz się dobrze. A co do Twoich znajomych, to większość ludzi tak się zachowuje i nic na to nie poradzisz. Takie czasy i brak kultury oraz szacunku do drugiego czlowieka. To nie jest kwestia tego, że Cię nie widzą, tylko po prostu w danym momencie widzą jakiś interes w trzymaniu z tym i z tamtym. A o Tobie sobie przypomną, kiedy tylko będą czegoś potrzebować, spokojna głowa. Dlatego nie żałuj takiego towarzystwa, tylko ich od razu skreśl ze swojej listy, atrzymaj się tylko tych sprawdzonych przez lata osób, choćby miały to być tylko 2-3 osoby. Nie o ilość tu chodzi przecież, tylko o jakość - po co Ci fałszywi, interesowni przyjaciele? Z czasem poznasz też nowe osoby, może tam też spotkasz kogoś wartościowego i godnego zaufania, kto dołączy do Twojego grona tych prawdziwych przyjaciół. Życzę powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz beznadziejnych znajomych
pracuj nie nad tym, zeby im sie przypodobac, bo sa do niczego, ale nad tym, zeby znaleźc sobie lepszych. Kazdy ma znajomych , na jakich go stac, wiec sie podciagnij do lepszego poziomu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz beznadziejnych znajomych
nie zwalaj niepowoedzenia na to, ze nie pijesz( kobiety wola niepijacych niz pijacych), dla mnie to raczej atut, natomiast i tak skresliłabym cie za ortografię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta_mówiąca_głosem
Wiecie co a ja was nie rozumiem wogóle! To widzę nie raz że pojawiają się tematy typu faceci to obłudnicy itd wymieniacie sama wady z góry do dołu. A gdy pojawi się taki temat jaki tu mamy obecnie i pisze facet w nim coś o sobie. A to co pisze sugeruje że jednak ma jakieś zalety nie tak jak ci obłudnicy o których piszecie. To wy zaraz że ktoś taki jest nudny jak flaki z olejem. Panie to czego wy właściwie chcecie??!!! Jacy ci faceci mają wkońcu być ?? :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1) Nie piję alkoholu a co za tym idzie jestem uważany za jakąś dziwną patologię wśród znajomych. Dziewczyny we mnie widzą przez to jakiegoś chłoptusia rozpieszczonego przez mamusie - Ja Tez nie pije, a jak juz to raz na pol roku i baaaaaaaaaardzo imponuja mi mezczyzni, ktorzy nie pija alkoholu i potrafia otwarcie sie temu sprzeciwic. 2) Nie chodzę na imprezy. Nie lubię hucznego towarzyskiego życia. Nie czuję się tam dobrze. Brzydzę się tym że koledzy tam chodza tylko poto żeby poderwać dziewczynę i ją przpechać i zostawić. - Swietne nastawienie, bardzo mi sie podoba, masz 100% racji. Tez nie chodze na imprezy, nie lubie hucznego, towarzyskiego zycia. Bardzo trudno mnie gdziekolwiek na jakas impreze wyciagnac. 3) Moje uczucia spełzają na niczym nie myślę już o związku z dziewczyną gdyż nawet przyjaźni nie jestem w stanie utrzymać. Bo dziewczyny się mną nudzą żaden zemnie pożytek. Bo wolę spokojnie co nawyżej wyjści do baru na wieczór albo film przy komputerze . Wolę pogadać na jakieś ciekawsze według mnie tematy niż który którą rodziewiczył bo o tym najczesciej moi koledzy się przechwalają. O dziwo ci napierwszym miejscu są wyrywani. Ja pod względem jestem na końcu. - Podoba mi sie twoj tok myslenia. Jeszcze raz brawo. Tez wole faceta, z ktorym moge porozmawiac na interesujace tematy, a nie dziecinne pogaduszki na temat kto kogo i dlaczego. 4) do powyższego dziewczyny mówią żebym robił więcej huku koło siebie to będe miał kobiete. A ja tak nie potrafię. To wbrew moim zasadom. - Po co jakikolwiek huk? Przynajmniej odstajesz od towarzystwa, jestes intrygujacy i zapewniam, ze dzieki temu znajdziesz kiedys rownie intrygujaca kobiete. 4) nikt mnie nigdzie nie zaprasza. A jak ja kogoś zapraszam to każdy odmawia. Powdód: Nie piję więc się nie przydam - Bo sa debilami. Wlasnie poznajesz sie na ludziach, ale...tak trzymac! 5) Ludzie sobie o mnie przypominają tylko wtedy jak mają jakieś problemy tylko ja służe jako wyżalanie się. - Badz egoista pozytywnie, otwarcie mow co czujesz i co myslisz na ten temat. 6) Nie stosuję się do stereotypów jak reszta narodu. Dla mnie to durne zasady że kobieta ma zawsze gootwać prać isprzątać. Dla mnie durne też to jest że facet ma się zawsze znać na technice. Chrzanie te stereotypy. Idę swoją drogą i nie przejmuję się tym co mówią ludzie. I właśnie ta zasada powoduje że w ludziach budze odraze i niechęć - Wow"1) Nie piję alkoholu a co za tym idzie jestem uważany za jakąś dziwną patologię wśród znajomych. Dziewczyny we mnie widzą przez to jakiegoś chłoptusia rozpieszczonego przez mamusie 2) Nie chodzę na imprezy. Nie lubię hucznego towarzyskiego życia. Nie czuję się tam dobrze. Brzydzę się tym że koledzy tam chodza tylko poto żeby poderwać dziewczynę i ją przpechać i zostawić. 3) Moje uczucia spełzają na niczym nie myślę już o związku z dziewczyną gdyż nawet przyjaźni nie jestem w stanie utrzymać. Bo dziewczyny się mną nudzą żaden zemnie pożytek. Bo wolę spokojnie co nawyżej wyjści do baru na wieczór albo film przy komputerze . Wolę pogadać na jakieś ciekawsze według mnie tematy niż który którą rodziewiczył bo o tym najczesciej moi koledzy się przechwalają. O dziwo ci napierwszym miejscu są wyrywani. Ja pod względem jestem na końcu. 4) do powyższego dziewczyny mówią żebym robił więcej huku koło siebie to będe miał kobiete. A ja tak nie potrafię. To wbrew moim zasadom. 4) nikt mnie nigdzie nie zaprasza. A jak ja kogoś zapraszam to każdy odmawia. Powdód: Nie piję więc się nie przydam 5) Ludzie sobie o mnie przypominają tylko wtedy jak mają jakieś problemy tylko ja służe jako wyżalanie się. 6) Nie stosuję się do stereotypów jak reszta narodu. Dla mnie to durne zasady że kobieta ma zawsze gootwać prać isprzątać. Dla mnie durne też to jest że facet ma się zawsze znać na technice. Chrzanie te stereotypy. Idę swoją drogą i nie przejmuję się tym co mówią ludzie. I właśnie ta zasada powoduje że w ludziach budze odraze i niechęć - Wow! Tutaj znowu brawa dla Ciebie. Ja takze nie kieruje sie stereotypami, nie przejmuje sie co mowia, mysla inni i dzialam tak, jak mnie sie podoba. Moje zycie, moj swiat, moj sposob myslenia. 7) podsumowanie czy ja robię coś źle? Powiedźcie mi co możn zmienić aby było lepiej. TYlko błagam niechce słyszeć bzdur typu napewno znajdziesz te właściwą dziewczynę napewno poznasz dobrych przyjaciół. Bzdur tych słucham od paru lat. Wolał bym jakieś nowe konkrety :/ - Wedlug mnie nic nie robisz zle. Gdybym byla sama, to z checia bym sie z Toba umowila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobietom trudniej zrzucić
Szybciej znajdziesz kobietę, jeśli przestaniesz interesować się nastolatkami, dla których faktycznie taki facet jak Ty może wydawać się nudny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomtomtomtomtomtom
Autorze tematu. Jestem facetem i napiszę , że te Twoje zasady są pojebane. Sam mam podobne i powiem Ci , że z takimi zasadami to będzie chujnia i tyle. One bardziej szkodzą niż pomagają. Mam 28 lat i powiem Ci , że takie właśnie zasady zjebały mi życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Albo masz potrzebę przynależności do danej grupy i wtedy się przynajmniej częściowo dostosowujesz albo jesteś outsiderem i szukasz outsiderki. Uważam, ze sporo tracisz zupełnie wyrzekając się alkoholu. Nie żebym uważała, ze bez tego nie da się żyć, bo czasem przez kilka miesięcy nie biorę do ust. Ale kiedy jest szczególna okazja towarzyska, to troszkę warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×