Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość a_little_more_time

ucieczka przed zaangażowaniem

Polecane posty

Gość a_little_more_time

hej , mam 20 lat i jestem studentką. mam dość duży problem z zaangażowaniem się w związek, sama nie wiem, czy powinnam zacząć szukać pomocy z zewnątrz, czy spróbować jakoś poradzić sobie z tym sama (choć już próbowałam i chyba nie potrafię). Spotykałam się z wieloma chłopakami i wszystkie moje związki zazwyczaj kończą się tak samo. Zaczyna się od tego, że poznaję chłopaka, wzbudza on moje zainteresowanie, spotykamy się, wszystko jest w porządku i jestem szczęśliwa, aż do pewnego momentu, kiedy ot tak, wszystko po prostu pryska. Spotkania z nim nie sprawiają mi już przyjemności, czasami unikam już nawet zwykłej rozmowy, nie odbieram telefonu, nie odpowiadam na smsy, dochodzi do tego, że nie mogę już praktycznie na niego patrzeć (moja niechęć wzrasta do tego stopnia) i wtedy zazwyczaj odchodzę, znajdując oczywiście wcześniej setki powodów, dla których nie możemy być razem, argumentów, dlaczego nie jest to odpowiedni facet dla mnie, i mnóstwo jego wad, których nie mogę znieść, a na które wcześniej nawet nie zwracałam uwagi). Czuję wtedy w glowie taką obsesyjną potrzebę uwolnienia się i ucieczki. Po rozstaniu nawet nie jest mi przykro, mimo że z niektórymi spędzam dużo czasu, wystarczająco, żeby się np. przyzwyczaić, przywiązać, cokolwiek... Po trzech miesiącach na przykład ludziom zaczyna już bardziej na sobie zależeć, a ja nie czuję kompletnie nic, gdy odchodzę. Potem czuję się trochę samotna, obwiniam siebie i jego, ale mam nadzieję, że następnym razem "się ułoży", poznaję kolejnego chłopaka i sytuacja się powtarza - jak błędne koło. Jest mi z tego powodu okropnie ciężko, bo krzywdzę i siebie i innych... Sama nie wiem, jak sobie z tym poradzić. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy ktoś ma podobnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×