Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

katharssis

Nalałam sobie...

Polecane posty

ale mowie serio, mam problem z frytkami:) zawsze robilam je sama w sensie ze obieralam ziemniaki, kroilam itd:classic_cool: wczoraj kupilam te gotowe fryty i kuzwa wyszly mi twarde jak kamien:-o i zawsze tak jest gdy kupuje gotowce😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie nie... chyba w sam raz. przyrumienily sie. a to nie jest tak ze jak sie wklada te zamrozone frytki to przez wode ktora w nich jest twardnieja...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lepiej nie bierz nitz
miętkiego do ust :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mietkich takie jak sa w Macu:classic_cool: Carrie widze, ze talent kulinarny mamy na podobnym poziomie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CarrieBradshaw. Nie, mi zawsze frytki akurat wychodza, ja z kolei nie lubie tych samorobionych ze sklepu straszne gówno na chemii :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ucieczka od rzeczywistości w iluzoryczny świat stworzony przez niegroźnych wariatów często leczonych prochami na depresję to nie jest zbyt dobry pomysł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak wiekszosc osob na kafe to puste podludzia ale jest tu niewielki procent mądrych osob, ktore nawet mi pomogly w trudnych sytuacjach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale i tak Wam wkleje jeden:classic_cool: Bosi na ulicach świata Nadzy na ulicach świata Głodni na ulicach świata Moja wina Moja wina Moja bardzo wielka wina! Zgroza i nie widać końca zgrozy Zbrodnia i nie widać końca zbrodni Wojna i nie widać końca wojny Moja wina Moja wina Moja bardzo wielka wina! Zagubieni w dżungli miasta -moja wina Obojętność objęć straszna-moja wina Bez miłości bez czułości-moja wina Bez sumienia i bez drżenia-moja wina Bez pardonu wśród betonu-moja wina Na kamieniu rośnie kamień-moja wina Manna manna narkomanna-moja wina Dokąd idziesz po omacku-moja wina I nie słychać końca płaczu-moja wina Jedni cicho upadają-moja wina Drudzy ręce umywają-moja wina Coraz więcej wkoło ludzi-moja wina O człowieka coraz trudniej-moja wina - moja wina - moja bardzo wielka wina! tak sie dzis czuje:-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja kocham to😭 Powiedziałam, że do ciebie przyjdę, nie przyszłam. Powiedziałam, że za ciebie wyjdę, nie wyszłam. Powiedziałam, że nie umiem zdradzić, umiałam. Powiedziałam, że się chcę poprawić, nie chciałam. Tłumaczyłam, że nie zapominam, no, nie wiem... Raz już była przecież taka zima bez ciebie. Przysięgałam: "Jesteś całym światem" - niemądrze. Obiecałam: "Wrócę tu przed latem" - a skądże... Bo ja tak mówiłam żartem. Dobry żart jest tynfa wart. A ty oczy masz uparte, ty budujesz domek z kart. Czasem palnę coś w rozmowie, żartem snuję jakiś plan, a ty zaraz myślisz sobie, przywiązujesz się nad stan. Ty tak nie znasz się na żartach, aż mnie czasem bierze złość, ja ci mówię: "Idź do czarta, mam po uszy ciebie! Dość!", ja ci mówię: "Idź do czarta, mam po uszy ciebie! Dość!". Powiedziałam, że już nie zadzwonię, dzwoniłam. Powiedziałam: "Idź już lepiej do niej" - kręciłam. Powiedziałam: "Nic już nie pamiętam..." - a jakże! Powiedziałam: "Cóż, nie jestem święta!" - to fakt, że okłamałam ciebie tyle razy, mój miły. Jakoś na to nie brak mi fantazji i siły. Powiedziałam: "Już nie będę czekać" - czekałam... Bo czasami chce się do człowieka - ja chciałam! Tylko tak mówiłam żartem. Dobry żart jest tynfa wart. A ty oczy masz uparte, ty budujesz domek z kart... Raz palnęłam cos w rozmowie, tyś się zerwał i w tył zwrot, pomyślałeś widać sobie: Czas, by zmienić wreszcie port! Gdy uskładasz już na bilet, okręt zacznie fale pruć, to w Koluszkach, w Mińsku, w Chile ja cię znajdę, krzyknę: "Wróć!", to w Koluszkach, w Mińsku, w Chile ja cię znajdę, krzyknę: "Wróć!". Potem powiem, że do ciebie przyjdę, nie przyjdę... nie wyjdę... a zdradzę... przesadzę... no nie wiem... bez ciebie... niemądrze... a skądże... Bo ja tak mówiłam żartem. Dobry żart jest tynfa wart. A ty oczy masz uparte, ty budujesz domek z kart... Raz palnęłam coś w rozmowie, tyś się zerwał i w tył zwrot, pomyślałeś widać sobie: Czas, by zmienić wreszcie port! Gdy uskładasz już na bilet, okręt zacznie fale pruć, to w Koluszkach, w Mińsku, w Chile ja cię znajdę, krzyknę: "Wróć!", to w Koluszkach, w Mińsku, w Chile ja cię znajdę, krzyknę: "Wróć!".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×