Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Lightdark

KOtek- chce adoptowac ale......

Polecane posty

chcialabym podjąc sie adopcji kotka z fundacji "Elpis", widzialam juz sliczne malenstwa... ale mam dylemat bo mieszkam sama, nie wiem jak dam rade sie nim zajmowac bo przeciez praca, pozniej jeszce jakies popoludniowe sprawy a nie znam sie za bardzo na upodobaniach kocich tzn. nie wiem czy moga same zostawac dluzej w domu i czy w takiej sytuacvji im to nie przeszkadza....???? Ktos tu z Was jezeli ma doswaidczenia z kotkami to prosze o podpowiedz bo bardzo bym chciala przygarnac takie malenstwo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szarlota25
Co prawda nie mam doświadczenia z kotami, ale przecież wiele osób pracuje i ma koty. Moja znajoma nawet wyjeżdzała na dwutygodniowe wakacje i zostawiała koty same w domu. Co jakiś czas ktoś do nich przychodził i dokarmiał. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Twoja Księżniczka ;*
Jak chcesz kotka to musisz chyba zapewnic mu opiekę gdy nie ma Cię w domu... Jemu będzie smutno jak Ciebie nie będzie a on bedzie musiał w domu sam siedziec pół dnia;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tooimo
smutno? haha nie wiesz to nie gadaj ty nade mna :o ktoy sa indywidualistami, nie przyzwyczajają się do ludzi tylko do miejsc, oczywiscie bedzie tęsknil za tobą ale plakać nie bedzie bo kot sie sobą zajmie sam wiem bo mam i pracuje:) smialo adoptuj nic sie mu nie stanie jak zostanie w domu sam, zostaw mu jakies zabawki w domu, picie i jedzenie, da sobie rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia krysia
ja mam kota od 8 miesiecy przygarnelam go kiedy mial 3 mieesiace na poczatku traktowal mnie jak mame wszedzie za mna chodzil a kazde moje 15 min wyjscie do sklepu mocno przezywal i czekal pod dzrzwiami az wroce Jak nie bylo mnie dluzej szedl spac Na poczatku mysle pierwsze 2-3 miesiace jak kto jest maly to naprawde trzeba z nim byc potem jak dorastal staralam sie go zostawiac na dluzej np samego na noc Poczatkowo mial focha bo spal ze mna zawsze w lozki o odczuwal moj brak ale przyzwyczal sie Tylko ze ja prawie caly czas jestem w domu i zauwazam ze jak np wychodze czesciej czy jestem zajeta i nie mam dla niej czasu to ona sie dzika robi i sie oddala odemnie ale kotem jednak trzeba sie zajac codzienne porcja zabawy glaskania Ja z nia tez codziennie chodze na spacer Jak sie martwisz ze bedzie sam kto w domu to wez dwa koty albo juz doroslego ktory ma jakies sowje cehcy i jest przywyczajony do tego ze cie nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tooimo
ja tez wyjezdzam czasami na kilka dni i do kotow przychodzi babcia raz dziennie, zyja i maja sie dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tooimo
kota od malego sie przyzwyczaja ze zostaje sam, a nie stopniowo, ze szczeniakami jest wiekszy problem niz z kocietami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wiec wlasnie, z jednej strony wiem ze kmoty sa jednak wiekszymi indywidualistami niz psy i jedynie to mnie przekonuje ze moze nie bedzoie tak zle bo zajmie sie soba i nie bedzie mu przykro... Tylko te kotki maja narazie po 3-niecale 4 miesiace z tego co mi mowila kobieta z tej fundacji, wiec nie wiem jakby to bylo na poczatku.. Fakt ze akurat mam wiecej wolnego wiec moze by to bylo plusem calej sytuacji:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mrrrrrrrrrrrrr
weź dwa kotki, będą się bawić razem. A na początek, jeśli kotek jest mały, trzeba siedzieć z nim w domu, póki nie zakuma co mu wolno, a czego nie (gryzienie kabli, zdzieranie tapet i takie rzeczy), gdzie jest kuweta, gdzie miska, gdzie najlepsze miejsca do spania itd. Tydzień urlopu, wychowujesz kotki, a potem spokojnie mogą zostawać same w domu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MISIA!!!
Aaa. to dlatego koty są wredne . . . bo właściciele zostawiają kocięte na całe dnie same w domu:/ a potem się dziwicie,że KOT wam ucieka z domu i nie wraca!! Bo z nimi nie przebywacie i Koty mają was dlatego w TYŁKU!!! Psa sobie zaadoptuj, a nie kota :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia krysia
tooimo jasne nic nie bedzie zwierzakowi jak zostanie sam ale moj kot nie lubi byc sam mimo ze moj kot ma 11 miesiecy nawet teraz jak na dluzje wyjde to maz opowiada ze czeka na mnie pod dzrwami a jak juz sie zmeczy to tam zasypia Najgorzej jak zostaje i nikogo nie ma w domu Wtedy jak ktos przyjdzie strasnzie piszczy miauczy i probuje zwrocic na przycodzacego swoja uwage Przynosi zabawki do aportowania itd tak samo jak ktos jest w domu ona nigdy nie bedzie siedziala w pokoju w ktorym nikogo nie ma zawsze pojdzie tam gdzie sa ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a skąd jestes Lightdark?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a skąd jestes Lightdark?
bo mam slicznego kotka do oddania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a skąd jestes Lightdark?
i myślę, że lepiej wziąć kotka od kogos z domu, niż ze zbiorowiska, gdzie pełno kotów z różnymi chorobami, kiedyś wzięliśmy takie dwa kotki i były problemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faj nnie, ze proponujesz mi kotka, bardzo Ci dziekuję, ale ja juz widzialam te kocieta z Fundacji i wiem , ze sa odchowane tak, ze mozna je wziac bez obaw o akas choprobe czy inne problemy:) Poza tym one przejsciowo sa u ludzi w normalnych domach a nie w jakichs zbiorowiskach i sa pojedynczo chowane tam:) No i chcialabym pomoc takiemu biedakowi a Twoj kotek na pewno znajdzie dobry dom:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vi_
mam w domu adoptowane 3 koty. Chodziło o to, żeby się jeden nie nudził sam w domu. A że ktos akurat oddał 3, bo zmarła ich pani- nie miałam serca rodzielać. Świetnie się bawią we trójkę, dokazują, ale szczerze mówiąc jak nie ma mnie w domu więcej niż 10 godz to tęsknią, czekają, łaszą się. Oczywiście, że nic im się nie dzieje złego, ale ja mam poczucie, że jes imm smutniej samym. Dlatego jak gdzies idę po pracy to staram się przyjśc do domu chociaż na godzinę - dać jeść, sprzątnąc kuwety, potarmosić uszy i dopiero gdzieś iść. Jak wyjeźdzam - wprowadza sie do domu koleżanka. Nprawdę nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie ma mnie 2 tygodnie, koty sa same i to jest ok - nie wierze w takie bajki - potem koty mają "idiopatyczne zaplenie pęcherza" z nerwów albo są agresywne, bo czują się samotne... rozpytaj najpierw swoich znajomych czy mogłabyś liczyć na czyjąś pomoc kiedy będziesz musiała gdzieś wyjechać. I naprawdę zastanów się czy nie warto wziąść od razu 2 kotów - koszty niewiele większe a nprawdę kot lepiej się zachowuje gdy może się z kimś pobawić :) no i rozważ czy napewno chcesz wziąść malucha - będziesz miała demolkę w mieszkaniu na początku. szkoda, żebyś go za chwilę oddawała, bo zauważysz że z kanapy zwisają frędzle a ulubiona lampa jest stłuczona...Dorosły kot jest spokojniejszy i nie ma takich zapędów niszczycielkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem tak: juz raz mialam malego kotka w domu, moj byly narzeczony przyniosl go do domu i tamten mial w okolicach 4 miesiecy do pol roku ... Kotek nie robil nic zlego w domu, nauczyl sie wychodzic na dwor i pozniej juz w ciagu dnia zwykle na nim wysiadywal... Po rozstaniu nie chcialam kota meczyc i brac go na nowe miejsce, tam juz byl przyzwyczajony do swoich terenow, zasiegnelam jeszcze opinii paru osob ktore mi doradzily zebym go tam jednak zostawila... Wiec z bolem serca pozegnalam sie z moim kotem, przynajmniej wiedzialam ze "byly" sie niom dobrze zaopiekuje wiec krzywda mu sie nie stanie. Jednak brakuje mi zwierzęcia i odczuwam pustke po tamtym kociaku:((( Stad pomysl zeby sobie sprawic nowego, dac dom jakiemus biedakowi ktorych niemalo... Czyli myslicie ze nie powinno byc problemu??? A jakie jedzonko dawac malemu kociakowi tak, zeby mi nie nadwyrezylo portfela;)??? Bo teraz wiadomo, musialabym sama finansowac jego jedzonko...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tooimo smutno? haha nie wiesz to nie gadaj ty nade mna ktoy sa indywidualistami, nie przyzwyczajają się do ludzi tylko do miejsc, oczywiscie bedzie tęsknil za tobą ale plakać nie bedzie bo kot sie sobą zajmie sam wiem bo mam i pracuje smialo adoptuj nic sie mu nie stanie jak zostanie w domu sam, zostaw mu jakies zabawki w domu, picie i jedzenie, da sobie rade od razu widać, że w ogóle nie znasz kotów.... i co innego zostawić 2-3 koty na 8 godzin, a co innego małego, jednego kotka na 10-12, jak autorka sugeruje, skoro jeszcze po pracy gdzieś tam chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vi_
droga Ewo, 33 chcesz powiedzieć, że jak kot się do mnie łazi i włazi mi na kanapie na kolana to nie jest do mnie przyzwyczajony tylko do tego, że jakieś kolana zwykle są w tym miejscu? Co za bzdura, że koty się nie przywyczajają do ludzi!!! zapewniam Cię, że jak opiekuje sie nimi kolezanka - w tym samym miejscu do którego sa przywyczajone - to przez pierwsze dwa dni koty wogóle do niej nie podchodza i nie dają się głaskać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam kotke perska, zostawiam ja na 8 godzin sama w mieszkaniu. Nie sadze zeby bylo jej smutno. Rano budzi mnie o 6, a jak wracam to juz jest przy drzwiach - po prostu cieszy sie :) A teraz bym chciala zalatwic jej meskie towarzystwo ;) Tylko nie moge znalezc kota (nawet doroslego), ktory spelnilby moje wymagania :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vi_ droga Ewo, 33 chcesz powiedzieć, że jak kot się do mnie łazi i włazi mi na kanapie na kolana to nie jest do mnie przyzwyczajony tylko do tego, że jakieś kolana zwykle są w tym miejscu? Co za bzdura, że koty się nie przywyczajają do ludzi!!! zapewniam Cię, że jak opiekuje sie nimi kolezanka - w tym samym miejscu do którego sa przywyczajone - to przez pierwsze dwa dni koty wogóle do niej nie podchodza i nie dają się głaskać. proponuję przeczytać mój post jeszcze raz i może wtedy zauważysz, że pierwsza częśc jest cytatem, a druga komentarzem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vi_
ufff, a więc się zgadzamy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia krysia
ja tez dodam jeszcze ze moj kot wlazi tylko mi na kolana Mezowi moi rodzicom nie I moj kot nie lubi obcych Jak przychodza znajomi czy dalsza rodzina to syczy warczy i ucieka. takze bez watpienia koty do ludiz tez sie przyzwyczajaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×