Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość małgorzata taa

odwołał spotkanie;>

Polecane posty

Gość małgorzata taa

Spotykam się z kimś od jakichś.. 4 mies. Wszystko było całkiem, całkiem dobrze. Umówiliśmy sie na związek bez zobowiązań z "szansą na coś więcej" Jak wiadomo, ja głupia baba niestety zaangazowałam się w to bardziej niż on. Spotykamy się tylko w weekendy (jak dobrze) a w ten też mieliśmy..:/ On w piątek zaimprezował sobie a w sobotę ze względu na jego stan odwołwał! Ja miałąm do niego przyjechać, mimo wszystko odwołał, na za tydzień. Że się czuje jak z krzyza zdjęty i nie bede miała z niego pożytku . Udałam ze, no trochę szkoda ale niech będzie. Pytał czy nie jestem zła nic nie napisałam, wieczorem znów się odezwał ze ma gorączkę blabla ja pojechałam sobie na imprezę, chciałam się na nim odegrać, jak wracałam napisałam mu ze to nie jest fajne to co zrobił, on na to ze fajne nie jest to ze nie wiem dlaczego odwołał, ze na prawdę źle z nim blabla i chciał wpędzić w poczucie winy tym ze na niego najeżdżam wariat, i fochnął się na mój wyjazd na impreze :O Zależy mi na nim a jego smsy teraz sa takei chłodne ze szok. Bez sensu przeciez to on ewidentnie zawinił:/ nie rozumiem i nie wiem czy cokolwiek robic czy czekać aż skończą sie te jego głupie humorki eech a moze kogoś ma?:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boze przeciez mogl sobie poimprezowac aty sie stawiasz strasznie. poprostu jest zazdrosny jak kazdy facet ze se jezdzisz po imprezach a on kona 'zdjety z krzyza'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgorzata taa
no nie wiem ja to odbieram inaczej więdząc że mamy się spotkać mógł nie przesadzać z alko i tak dalej a ja czekam na spotkanie caaały tydz w piątek uchachana ze w koooońcu ta sobota o n przekałda spotkanie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeciez byl chory!to po jaka cholere masz patrzec jak zyga? ja jak jestem chora to chce spokoju,a nie zabawiania gosci w domu...zreszta z sexu i tak by byly nici,wiec po co sie spotykac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgorzata taa
ech z tym ze ja nigdy nie odwołuje wykorzystuję każdą okazje, staram się przyjeżdzam do niego. no moze trochę przesadziłam, potem próbowałam to załagodzić ale nic z tego z tym ze nie mam zamiaru go przepraszać.. on niiby też nie jest zły ale widzę po tym jak pisze że to go wkurzyyło pff to on moze jeździć na imprezy a ja jak raz poszłam to już wielka obraza. nie kumam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no, to gratulejszyn
laska, to jest związek bez zobowiązań, tak? to że poimprezował i miał kaca to też normalne. Zdarza się. Przesadzasz z tą winą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jjjjjjjjqqqq
nie angażuj się w to wiem to z doświadczenia. potem ty czekasz a on ma cię daleeeeko na drugim planie. Wszystkie inne rzeczy które ma załatwić będą ważniejsze niż ty. Rozglądaj się w międzyczasie za kimś innym. powtarzam. Wiem z doswiadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgorzata taa
no, i na dodatek wlasnie się dowiedziałam ze w ten week możliwe ze się też nie spotkamy. I co mam czekać az się łaskawie zdecyduje jednak spotkać??? cholera szlak mnie trafia jak widze to jego podejscie. Intuicja mnie nie zawodzi to jasne że się wykręca i będzie wymyslał kolejne powody. Sad sad :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie to wasza znajmosc wygasa ale szkoda mu ja zakonczyc definitywnie...Poza tym uwazam ze nie ma on juz tego parcia na zobaczenie sie z Toba...dlatego te wszystkei powody oraz to ze teraz stal sie chlodniejszy...Wiec niesttey wasza znajmosc chyba zmierza ku zakonczeniu...Naturalnie i oby tak bylo moge sie mylic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AAAA ja na Twoim miejscu albo bym z nim uczciwie pogadala...albo pokazala ze mi etz jest w zasadzioe obojetne czy sie spotkamy czy nie...baaa nawet chyba bym odwolala sobotnie spotkanie ale ja to ja...a girki czasem nie poplacaja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgorzata taa
nie ma miedzy nami gierek, jak zacznę cokolwiek udawać to nic nie da bo on to od razu wyczuje.. już raz to miałam facet tak bał się mnie zostawić ze podobnie pogrywał aż ja to zakończę.. Zrobie chyba tak, że jeśli ta sobota też nie wypali, to postawie mu jakieś ultimatum czy coś w tym stylu :| sama nie wiem nie chce go stracić ale nie chce chyba dłużej być w tym " czymś" co raczej w nic wiecej się nie przemieni.:|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najwazniejsze nie naciskaj na spotkanie w ten weekend....daj mu szanse na wykazanie albo na potwierdzenie Twoich domyslowe...wiesz szkoda nerwow i czasu an faceta ktory na to nei zasluguje;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgorzata taa
racja. sobie poczekam choć coś mi mówi że i tak to spotkanie się nie odbędzie, on cos kręci. Taa łatwo mówić juz troszkę nerwów mnie to i tak wszystko kosztowało zaangażowałam się emocjonalnie i wiadome jest ze tak łatwo mi nie przyjdzie skreslenie tego, ale kiedy trzeba bedzie wezme się w garść i się na to zdobęde. dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też bym się wkurzyła, zwłaszcza że wiedział że macie się spotkać, to powinien się pilnować z piciem, to po 1, a po 2 mógł poczekać na Ciebie i razem byście w sobotę poimprezowali :o Gówniarz jakiś chyba :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgorzata taa
myślałam że nie gówniarz ale jest, jak każdy facet, ślepy nieczuły i nieliczący się z uczuciami drugiej strony i nawet nie biorący pod uwagę tego że mogą one być inne niz jego czyli nie "puste" :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×