Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość albert233

czy jest dorbą matką?

Polecane posty

Gość albert233

Zwracam się tutaj do kobiet i matek. Jestem ojcem bliźniaków : chłopczyka i dziewczynki mają po 6 lat. Jednak że ja pracuje i często jestem za granicą, więc moja żona zajęła się wychowywaniem naszych pociech. Tylko jest strasznie rygorystyczna : - nie pozwala się bawić, cały czas musi być porządek - nie mogą się brudzić, cały czas muszą być czyste - zawsze zasiadają do stołu o ustalonej godzinie -nigdy nie mogą się kłócić - żona nie podnosi na nich głosu, ani ręki ale mówi stanowczo - muszą sprzątać w pokoju, myć zawsze ręce, myć żeby bardzo nie toleruje niechlujstwa zwłaszcza jeśli o nie chodzi - oglądają tylko bajki o 19 z żoną - ogranicza im słodycze oraz nie uznaje podjadania między posiłkami - już rok uczą się języka a ja sądzę że jest to za wcześnie - i zawsze zwraca im uwagę jak się wypowiadają ; nie zaczynaj tak zdania, mów pełnym zdaniem, mów głośno i wyraźnie, nie mlaskaj ostatnio była taka sytuacja że córka nie chciała jeść zupy na to żona : dziękuje, wstań i idź do pokoju i to bez emocji jestem dumny ze swoich dzieci bo są naprawdę grzeczne jak na swój wiek, potrafią się zachować, ale uważam że należy im się trochę dzieciństwa, żona ich nie docenia, ja osobiście potrafię dostrzec że już ładnie czytają, łapią angielski, czy potrafią liczyć .. a żona twierdzi że to nie jest żaden wyczyn nie umiem zrozumieć jej zachowania, w stosunku do mnie jest bardzo ciepła i łagodna, nigdy się nie kłócimy a do dzieci nie ma tyle serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gonia........
dobrze kobieta robi... będą miały wpojone zasady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość :(((((((((((((((((((
Trochę przesadza, zdecydowanie za smutne mają dzieciństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że postępuje nawet dobrze, ale ograniczanie dzieciom zabawy to już jest przesada. Wysyłajcie dzieci do dziadków, to tam bedą mogły odsapnąć, najeść się słodyczy, pobawić i pobrudzić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albert233
. no właśnie prócz tego nie mogą jechać na wakacje bo żona jest nie spokojna, że ktoś ich nie dopilnuje czy że stanie się im coś złego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że jest dobrą matką, ale w pewnych kwestiach wydaje się trochę zbyt surowa :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jest na pewno matką
robokopem- horror! Dzieci są do kochania a nie tresowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To może wystarczy spokojnie porozmawiać na ten temat z żoną. Przecież nic im się nie stanie u dziadków. Skoro ona i Ty z nimi przeżyliście, to dlaczego dzieciom ma się coś u nich stać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mysle ze jest dobra
matka,chce ich dobrze wychowac na wartosciowych ludzi z zasadami.moze boi sie ze jesli okaze zbyt duzo uczucia to wejda jej na glowe i przestana uznawac jej autorytet.a moze sama tak byla wychowana.niemniej nie widze nic zlego w jej sposobie wychowywania,lepsze to niz bezstresowe wychowywanie gdzie dziecko kompletnie nie zna zasad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jest bardzo dobra matka! i szkoda ze nie ma takich wiecej, przynajmniej ludzie by byli kulturalni, zajrzyj na topik moja kobieta jest fleja! ty mozesz byc pewien ze nikt tak o twoim dziecku nie napisze! bo ono bedzie mialo wpojone pewne zasady! porozmawiaj z nia jednak o zabawie, dzieci powinny sie wyszalec, jak jestes w domu czy masz wolne zabierz gdzies dzieciaki, aquapark czy cos w tym stylu i nie podwazaj jej decyzji o wychowaniu bo to dla ich dobra! ciebie nie ma wiec inaczej odbierasz ich postepy w nauce ona na pewno tez jest z nich bardzo dumna bo to dzieki niej! na nauke jezyka nigdy nie jest za wczesnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albert233
ja nie narzekam na żone, ale chciałbym aby czasmi ich pochwaliła a nie tekstem " prosze to zrobić, koniec dyskusji" " dziękuje możesz odpocząć" ... nie musi zawsze być taka surowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
- nie pozwala się bawić, cały czas musi być porządek - Debilizm, dzieci powinny mieć czas na zabawe, wbrew pozorom zabawa w grupie też uczy. Zresztą chwila relaksu należy się każdemu tym bardziej dzieciom. - nie mogą się brudzić, cały czas muszą być czyste- Bez sensu, przecież moga sie umyć... - zawsze zasiadają do stołu o ustalonej godzinie- Rewelacja, dzieci ludbią miec stały rytm dnia. -nigdy nie mogą się kłócić- kłotnia a kłótnia to może być różnica, ale musza się uczyć konstruktywnie rozwiązywać konflikty. - żona nie podnosi na nich głosu, ani ręki ale mówi stanowczo- Rewelacja. - muszą sprzątać w pokoju, myć zawsze ręce, myć żeby bardzo nie toleruje niechlujstwa zwłaszcza jeśli o nie chodzi- Rewelacja - oglądają tylko bajki o 19 z żoną - 100% zgody z żoną, ma kontrole nad tym co oglądają jej dzieci. - ogranicza im słodycze oraz nie uznaje podjadania między posiłkami - 100% zgody z żoną. - już rok uczą się języka a ja sądzę że jest to za wcześnie- na nauke języków nigdy za wcześnie. - i zawsze zwraca im uwagę jak się wypowiadają ; nie zaczynaj tak zdania, mów pełnym zdaniem, mów głośno i wyraźnie, nie mlaskaj - uczy dzieci kultury, brawo. ostatnio była taka sytuacja że córka nie chciała jeść zupy na to żona : dziękuje, wstań i idź do pokoju i to bez emocji- i znowu zgoda z żoną. Generalnie to mądra babka, troche zbyt surowa, jednak dzieci przy niej na pewno daleko zajdą. Powinna dac im troche czasu na zabawe, nawet taką głupia w której mozna się ubrudzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miki 123456
Moim zdaniem robi bardzo zle zabiera im dziecinstwo i to co w nim najlepsze. Nie wyobrazam sobie ze moglabym byc w stosunku do mojego syna taka, masakra. Dzieci powinny czerpac z dziecinstwa i beztroski bo pozniej bedzie za pozno!!!!!!!!!!!!! Beda dorosle i co beda wspominac??? Nie bawienie sie czy sprzatanie daj spokoj!!!!! Mysle ze nie jest dobra matka i powinna sie opamietac:-( A nie pozwalac sie dziecia bawic???? CHORE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzieic będziesz mieć
super wychowane ale będą dorosłymi z traumą dzieciństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mysle ze jest dobra
a jeszcze tak z ciekawosci zapytam skoro maja po 6 lat to nie chodza juz do zerowki?no i skoro zona zabrania im sie bawic to co robia calymi dniami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albert233
żona nigdy ich nie obraża, nigdy nawet nie powiem im głupku czy tego typu określenia, ale czasami powinna się z nimi pobawić, jak mówię jej aby dała im troszkę swobody ona zawsze - kochanie wiem co robię, to dla ich dobra ....... a nie chce się z nią w kłócić to ona poświęca dla nich swój czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albert233
-no tak w tym roku idą do zerówki. - żona jest w domu, bo zrezygnowała z pracy na dla wychowania; czytają książki, córka uczy się grać na keyboard, żona zabiera ich do zoo, kina, do parku z psami ... ale oczywiście muszą być spokojne i grzeczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miki 123456
nie no porazka!!!!!! Moje dziecko jest grzeczne chociaz pozwalam mu na duzo!!!!!! I nie bedzie mial chociaz traumy z dziecinstwa a napewno wyrosnie na dobrego czlowieka tyle mam do powiedzenia!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mysle ze jest dobra
jesli organizuje im czas to tym bardziej ja popieram, co innego gdyby nie mogly nic robic i do tego siedzialy same i znudzone.twoja zona ma naprawde dobry sposob,moze wydaje sie ze jest zbyt surowa czy oschla ale chce dla nich dobrze na pewno bardzo je kocha i wychowuje je najlepiej jak potrafi. zreszta pojda do zerowki to sie pobawia z innymi dziecmi.a samo to ze dziecko ma czas zajety np pojsciem do zoo to tez jest dla niego zabawa tyle ze bardziej edukacyjna. podziwiam twoja zone.a jesli tobie cos sie nei podoba to zawsze mozecie o tym porozmawiac,bylebys nie podwazal jej autorytetu przy dzieciach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość :(((((((((((((((((((
Dobrze, że organizuje im czas, ale dzieci czasem potrzbują takiej beztroskiej zabawy, takiej właśnie, żeby się ubrudzić, wejść na drzewo, spaść z niego, bawić się na trzepaku, spaść z niego ;), jeździć na rowerze, spaść z niego ;), przewrócić się, zedrzeć sobie kolano :D Bawić się w deszczu itd :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzieci muszą mieć czas
na dziecinne zabawy a nie tylko edukacyjne. Będą mądre, grzeczne , dobrzewychowane i nieszczęślwe. Ich matka daje im dużo ale z Twojego opisu jej podejścia do dzieci wieje chłodem , nie widać miłości. I te uwagi bez emocji............... horror!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albert233
nie chce ją pouczać jak wychowywać bo wiem że je kocha, tylko takim dzieciom trzeba to trochę okazać... jestem zadowolony jak je wychowuje bo mogę być świadkiem jak poprawnie umieją odpowiadać na zadawanie im pytania przez innych, nie są wstydliwe ani aroganckie ... może faktycznie trochę się czepiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pudernica ze szczecina
Masz madra zone. Gratuluje jej samozaparcia i konsekwencji, bo pewnie nieraz chcialaby odpuscic dla swietego spokoju, a jednak tego nie robi. To jest dokladnie to, czego brakuje dzisiejszym rodzicom. Mam jednak nadzieje, ze zdarza jej sie tez przytulac i calowac dzieciaki, bo o tym nic nie wspomniales..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do dwóch pierwszych punktów miałabym zastrzeżenia. Dzieci muszą się czasem pobawić- przecież żona może kupować im "mądre" zabawki, uczyć piosenek, wierszyków, urządzić coś w rodzaju karaoke, zabawy edukacyjne, wspólne zabawy typu "stary niedźwiedź mocno śpi". Ważna jest też rekreacja, żeby dziecko mogło pojeździć na rolkach, rowerze, pójść na basen, na plac zabaw- zjeżdżalnie, trzepak, drabinki itd... Może ich również przy tym wychowywać- po zabawie klocki trzeba włożyć do pudełka, rower zostawić przy stojaku i przypiąć itd. Zabawa jest potrzebna, stymuluje rozwój dzieci, nie muszą przy tym krzyczeć :) Ale i takie chwile są dobre. Polecam jednak wysyłanie dzieci na wakacje na wieś czy do dziadków. Co do czystości- hm, zależy do jakiego stopnia. Jeśli to jest tylko nauka że dzieci muszą dbać o swoje rzeczy, albo że trzeba uważać jak wychodzą do sklepu czy z wizytą bo nie ma jak się przebrać, że trzeba mieć czystą buzię i ręce- to zupełnie w porządku. Ale jak raz na miesiąc poskaczą w kałuży błota na bosaka nie stanie się im krzywda :) Namów żonę żeby zadbała o sporty dla dzieci, żeby powiedzmy raz na tydzień robiła im dwie godzinki luzu- mogą się bawić dowolnie, itd. Małymi kroczkami. Co do reszty metod- są świetne, i dbanie o oglądanie bajek (tym bardziej wspólne), stałe pory posiłków, stanowcze mówienie zamiast krzyku i bicia, bez poniżania dzieci... Uczy ich kultury, a to naprawdę ważne. Dbanie o język dzieci też jest bardzo dobre :) I to że nie daje się ponieść emocjom też jest super. Wiesz, żona została prawie sama z wychowywaniem dwójki malutkich dzieci- musiała wypracować sobie metodę która pozwoli jej zachować porządek i nie zrobić im tym samym krzywdy. Porozmawiaj z nią w tych kwestiach które są najważniejsze- bez względu na wszystko, boje jesteście rodzicami i oboje macie prawo je wychowywać- chyba że zostawiłeś to w całości żonie, to możesz tylko przedstawić własne zdanie. Co do doceniania... wiesz, moi rodzice też starali się utrzymać w nas przekonanie że wysoki poziom to standard- na zasadzie "masz czerwony pasek- to dobrze, tak ma być, masz jedynkę- to źle, masz się uczyć lepiej, większość klasy ma piątkę itp). Za to znajomym wiem że chwalili się dziećmi przy każdej okazji, przy każdym naszym małym osiągnięciu :) Warto uczcić sukcesy, ale możesz to tak samo robić Ty :) Dzwonić do dzieci, mówić: mama mówiła że wystąpiłaś w przedstawieniu i świetnie Ci poszło, gratulacje. Dzieci wydają się być nieszczęśliwe, niedocenione, zastraszone? Histeryzują jeśli nie spełniają wymagań mamy? Są jakieś niepokojące objawy? Jeśli nie, nie ma większych powodów do zmartwień. Poza tym- pójdą do szkoły, będą miały więcej towarzystwa i zabawy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem matką i
i przerazilo mnie to co tu przeczytałam.A komentarze!Porażka.Co wy robicie tym dzieciom.To będą bezwolne kukły,niezdolne do okazywania uczuć.Zabijacie w nich radośc życia.Każdy człowiek-mały czy duży ma prawo okazać radość jak i gniew czy złość.Czy ona ich tego uczy-nie!Bo te dzieci nigdy nie miały szansy poznać takich uczuć,emocji.Co z tego,że będą grzeczne,dobrze wychowane,wykształcone.W tym wszystkim nie ma miejsca na emocje.Nie będę zdziwiona jak to się kiedyś na was zemści i okaże się,że wychowaliście psychopatów z wysokim ilorazem inteligencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pudernica ze szczecina
Nie szarzuj. Mysle, ze takie postepowanie nie czyni z dzieci kukiel, one beda umialy w przyszlosci kontrolowac swoje emocje, beda zaradne i odpowiedzialne. Zadna tragedia, a wrecz przeciwnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mi facet nie kupuje ubran
no tak facet zrobil dwojke dzieci i sobie siedzial zagranica a jego baba musiala sama zajac sie dwojka. Teraz on ja krytykuje ze ona jest za sorowa. Gdyby byla poblazliwa to ty bys tutaj wypisywal ze rozpuszcza dzieci. Ciesz sie ze masz tak madra kobiete i masz dobrze wychowane dzieci, ktore szanuja swoja matke a nie pluja na nia i na ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestem matką i
Ja zostałam sama na trzy lata z czwórką.Mąz ciężko pracował na nasz byt zagranicą.I dałam sobie radę sama,nie pomagały mi mama i teściowa.Dałam radę.Od tego czasu minęło kilka lat.Dziś dzieci sa starsze i nie mogę narzekać na to jak ich wychowałam.Są chwalone przez znajomych,rodzinę,nauczycieli.A to,że się czasami pokłócą albo zrobią bałagan w pokoju.To nie tragedia.Posprzątają i pogodzą się.Bardzo dużo z nimi rozmawiam,tłumaczę,wyjaśniam.Okazuję dużo miłości i ciepła.I widzę,że właśnie to mi dziś procentuje a nie surowe wychowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albert233
u nas w domu nie brakuje zabaw edukacyjnych ale wszystko musi być bez kłótni, ja wiem że żona się stara... jeszcze... żona postanowiła posłać dzieci do prywatnej podstawówki ... myślicie że to dobry pomysł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosiulcia...
jestem b. mądrą kobietą z klasą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×