Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ten ostatni niedziel

pytanie do ateistów

Polecane posty

Islam nie jest religią nienawiści. Islam to jedna ze ścieżek do Boga, tak jak Chrześcijaństwo czy Buddyzm, czy Hinduizm abo Judaizm tudzież Ateizm. Liczy się jakim jesteś człowiekiem, a nie jak pojmujesz Boga. A te filmiki są smutne. Kłamstwo powtarzane 100 razy staje się prawdą i tym ludziom wpajano nienawiść i w nią uwierzyli. Oni zostali skrzywdzeni przez pseudo-duchownych źle pojmujących Koran. I niczym to się nie różni od sytuacji w Kościele Katolickim za czasów inkwizycji czy krucjat. Bo mieczem wiary się nie powinno szerzyć. Tak samo można powiedzieć że Chrześcijanie to oszołomy podając przykład ojca Rydzyka i jego sympatyków. Ale czy tak samo nazwiesz Islam religią nienawiści gdy podam ci przykład Króla Arabii Saudyjskiej który sfinansował rozdzielenie bliźniaczek syjamskich z Polski? Co powiesz o ludziach którzy przeprowadzili tą operację w Arabii Saudyjskiej? Co powiesz o Lipkach służących Polsce, walczących o jej niepodległość? Czy dalej uważasz że Islam to religia nienawiści?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ten ostatni niedziel proszę nie mów mi że ateizm to dążenie do boga. Ateiści to chorzy skurwiele którym chodzi tylko o dążenie do prawdy. Nie ważne że Milionom chorych ludzi powie się że wierzą w cośco nie istnieje. Przecież lepiej jest wierzyć w boga i mordować innych którzy wierzą w innego boga. I Chrześcijanie zawsze najbardziej cierpią, a weź sobie zbuduj taką szubienice albo maszyne do topienia czarownic. Wiesz ile to czasu ludzi i pieniędzy. Albo weź ciągnij pieniądze na budowanie kościoła za 100 tysięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bóg kocha wszystkich ludzi bez względu na ich poglądy. Patrzy na uczynki. Myślisz że On oczekuje od każdego żeby się do niego modlił i wierzył w niego i czcił go? Toż to zwyczajna pycha by była! Ateizm nie jest zły sam w sobie, choć często przeradza się w to co piszesz. Ale miałem kontakt z ateistami którym wisi w co wierzysz czy nie bo to twoja sprawa, a ze oni nie wierzą to była ich prywatna sprawa i zaręczam że nie traktowali mnie jak zacofanego oszołoma. To że nie widzą miejsca dla istoty Boga we wszechświecie nie dyskwalifikuje ich. "Przecież lepiej jest wierzyć w boga i mordować innych którzy wierzą w innego boga." Czy można wierzyć w innego Boga? Są tylko różne drogi do tego samego Boga/Bogów. Nie ważne czy nazywasz Go imieniem Jahwe czy Światowid. "I Chrześcijanie zawsze najbardziej cierpią, a weź sobie zbuduj taką szubienice albo maszyne do topienia czarownic. Wiesz ile to czasu ludzi i pieniędzy. Albo weź ciągnij pieniądze na budowanie kościoła za 100 tysięcy. " Do czego zmierzasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pobozy człowiek
Mówiłem ci zawsze, że Ja nie chcę zła, bo jestem Bogiem, jestem Miłością! Bóg jest nieskończoną doskonałością, a zło jest zawsze niedoskonałością. Ale dopuszczam zło, by było zaczynem dobra Konieczność modlitwy Pisze Czcigodny Sługa Boży ks. Br. Markiewicz: „Bóg ma być ponad wszystko, ponad interesy Zgromadzenia, Ojczyzny, rodziny i własne (Notatnik: 1 X 1891). Jest jednak świadomy, że tylko przy pomocy modlitwy może się to dokonać, dlatego dodaje: „Będę prosił Pana Boga, aby te słowa i postanowienia stały się ciałem w działaniu (tamże). Uczniowie Jezusa patrząc, jak często ich Mistrz modlił się w swoim ziemskim życiu, winni uważać modlitwę za jeden z podstawowych środków do wytrwania w łasce Bożej i w walce z szatanem. Wpatrując się z wiarą i miłością w Boga i oddając się Mu całkowicie w modlitwie, nabieramy siły, by kontynuować ją w modlitwie życia, czyniąc wszystko w prawdzie i sprawiedliwości, aby dać wyraz miłości Umiłowanego Boga. Mówi PAN do ks. Ottayio (20 XI 1975): Pierwszym środkiem obrony jest modlitwa. Modlitwa, podnosząca duszę do Boga. Modlitwa, będąca oddechem duszy. Modlitwa, która jest tlenem duszy. Modlitwa, która łączy duszę z Bogiem w sposób wewnętrzny i głęboki. czego się może bać dusza, gdy jest złączona ze Mną? Gdy dusza trzyma się Mnie mocno, kto mógłby ją oderwać Mnie i od Mego Serca? synu, modliłem się we dnie i w nocy, choć tego nie 1 „potrzebowałem. Chciałem, by przykład wyprzedził naukę, lecz dla wielkiej liczby chrześcijan przykład mój nie posłużył do niczego. Jeśli ktoś nie chce jeść, nie może Mi zarzucić . zmniejszenia się w nim sil fizycznych. Jeśli ktoś nie chce modlić, nie może również zarzucić Mi zaniku w nim wszelkiej energii duchowej. Kto się nie modli, jest jak rozbitek, wśród wzburzonych fal świata oddalonego od boga. A jeśli nie urnie pływać, to jak może się uratować? Znaczna liczba kapłanów, którzy zaniedbali wysłuchania Moich wezwań do modlitwy, jakże potrafi się zbawić? Nie Zdaja j sobie sprawy z tego, że ich gorączkowa działalność bezpłodna i że Bóg jej nie błogosławi. Często nawet wywołuje ona skutki przeciwne.... Wystarczyłoby spokojne pojrzenie w przeszłość Kościoła, by zdać sobie sprawę, że bez modlitwy żaden święty by się nie uświęcił. Żaden męczennik (a były ich miliony) bez pomocy modlitwy nie zaświadczyłby swą krwią wierności Mnie i wierze. Sługa Boży ks. Markiewicz zapisuje w swoim Notatniku pod datą 26 VII 1885: „Modlić się jest u kapłana rzeczą pierwszą, a potem dopiero usługiwanie słowa Bożego. Matka Boża mówi do yaltorty: „Nie pozbawiajcie się nigdy obrony, jaką jest modlitwa, bowiem na niej łamią się ostrza broni szatana, złość świata, żądza ciała i pycha ducha. Nie odrzucajcie nigdy tej broni, co otwiera Niebo i sprawia, że spływaja zen łaski i błogosławienstwa W modlitwie nie chodzi o powtarzanie bezmyślne różnych formuł, co Chrystus już zakwestionował w Ewangelii (Mt 6,5 n). Modlitwa to czas uświadamiania sobie, że Bóg nas widzi, że w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy (Dz 17,28), W czasie modlitwy, wpatrując się w Jezusa, który z miłości dla nas wyniszczył się całkowicie, chcemy i my na nowo zapłonąć świętą żarliwością i płomieniem miłości, Mówi PAN do ks. Ottayio (28 Xi 1975): „Synu, jakie zmiany są w Moim Kościele? Nie modlą się, albo modlą się Źle i jest to tylko modlitwa materialna. Dlatego nie ma już powołań... Prawdziwi kapłani wiedzą, że trzeba poświęcać wiele czasu na modlitwę. Tylko dzięki modlitwie i cierpieniu, dziś tak unikanemu, kapłan staje się mocny, Mocą Moją. Na modlitwie uczymy się jak miłować Boga, wpatrując się w Chrystusa, który, miłując swego Ojca, do końca i we wszystkim wypełniał Jego wolę. Dla nas, żyjących na ziemi, wypełnianie woli Bożej jest ważnym środkiem zjednoczenia się z Bogiem i miłowania Go. Poucza nas o tym Jezus mówiąc do ks. Ottayio (21 XII 1975): „Chcę ci powiedzieć o modlitwie, której nauczyłem Moich Apostołów: o Mojej woli,,. Ta Moja wola jest ogólna. Wszyscy wiedzą, że Bóg chce tylko dobra i wymaga go od wszystkich. Wszyscy wiedzą, że Bóg nie chce zła i to nigdy, dla żadnego powodu. Zło nie może być nigdy usprawiedliwione! Nie ma celu, ani powodu tłumaczącego zło: nigdy, absolutnie nigdy! Następnie jest Moja Wola, nie taka ogólna, ale również znana wszystkim. Żądam zachowania dziesięciu przykazań,,. Z kolei jest Wola Boża mniej znana, ale która nie mniej obowiązuje. Jest to Wola, dzięki której Bóg chce mieć ludzi na właściwym miejscu, w rodzinie, Kościele, w społeczeństwie. Wolę tę można poznać dzięki modlitwie. Ojciec mój daje światło i pomoc szczególną, by każdy mógł zająć właściwe mu miejsce, czyli pójść za swym posłaniem, powołaniem. Wreszcie jest wola dopuszczalna, którą również trzeba przyjąć, ufając Mojej Dobroci, Miłości i Mądrości, To nie Ja pragnę klęsk i nieszczęść, gnębiących ludzi, Wy sami wywołujecie to swoją przewrotnością, waszym buntem wobec praw Bożych i naturalnych. Ja tylko pozwalam na te błędy, by zrealizować Me plany Miłosierdzia i Sprawiedliwości, by stąd wynikło dobro duchowe dla dusz. Dość często ludzie, doświadczeni cierpieniem i nieszczęściem, odwracają się od Boga, oskarżając GO o nieufność i głuchotę. Mówią tak, bo są zaślepieni. Zapominają, że to ich grzechy powodują te przeciwności. Nie znają dobra wyższego ponad wszystkie ich cierpienia, jakie Ja potrafię uzyskać. Jeśli nieświadomość woli Bożej, zawiniona, jest nieszczęściem dla każdego, to cóż powiedzieć o odrzuceniu światła, w sprawie koniecznej do zbawienia, przez duszę Bogu poświęconą? Odrzucenie dobra dla zła jest wielką winą wobec woli Bożej. Jeśli ktoś chce zając! miejsce Boga i narzucać innym własną wolę, popełnia zło bez miary. Grzech tak częsty, jak odrzucenie natchnień łaski, dzieje się też wbrew woli Bożej. Sprzeciwianie się woli Bożej, przeszkadzające własnemu powołaniu lub powołaniu innych, jest grzechem wywołującym oburzenie Boga. By można było żyć w sposób uporządkowany w rodzinie, w Kościele, w społeczeństwie, by każdy człowiek mógł osiągnąć swój cel, dałem przykazania i przepisy. Nauczyłem też ludzi, o co mają prosić codziennie Boga Stwórcę, Odkupiciela i Uświęciciela. W modlitwie <Ojcze nasz> zebrane jest wszystko tak prosto i przystępnie, żaden mistrz na świecie nie potrafiłby tego naśladować. „Modlitwa nie może Boga zmienić, ona nas zmienia mówi Siostra Briege McKenna. Chrystus Pan poucza nas, że wszystkie sprawy tej ziemi winny być podporządkowane zdobyciu i trwaniu w przyjaźni z Bogiem: „Starajcie się naprzód o Królestwo (Boga), o Jego sprawiedliwość, a .to wszystko (co potrzebne do życia na ziemi uwaga autora) będzie wam dodane (Mt 6,33). Pisze ks. Markiewicz: Jeśli więc dobra ziemskie nie mogą nas uszczęśliwić, na cóż tedy Pan Bóg ich nam udzielił? One mają służyć jako środki i szczeble do osiągnięcia naszego celu ostatecznego (PiP 1909 s. 59). Mówi PAN do ks. Ottayio (5111976): „Ten, kto kocha prawdziwie Boga i uważa GO za najważniejszego w całym swoim życiu, nie będzie zanosił ku Niemu modlitw wyrażających pychę lub egoizm, jak proszenie jedynie o powodzenie w rzeczach materialnych, o zdrowie, bogactwo lub zaszczyty. Kto prosi tylko o takie rzeczy, nie nawiąże z Bogiem żadnego kontaktu. Bóg nie przychodzi do dusz przepełnionych troskami materialnymi, spragnionych jedynie dóbr ziemskich. D cisze takie otacza ciemność. Dusze takie błądzą, Kto kocha prawdziwie Boga, staje przed Nim, poszukując jedynie Jego chwały i mi1ośZi, Kto kocha prawdziwie Boga, szuka na modlitwie przede wszystkim Królestwa Bożego w duszach, dla Jego większej chwały. Bóg nie byłby Bogiem, gdyby nie był wierny swoim obietnicom.., Kto modli się i nie jest wysłuchany, zawdzięcza to temu, że nie zachowuje pierwszego przykazania i nie kocha Boga z całego swego serca... Trzeba więc na modlitwie stanąć w obecności Bożej. Modlący się powinien zapomnieć o sobie i zwrócić się całą duszą ku Bogu Ojcu, który sam jest Wielki, sam jest Swięty i sam jest Dobry. Jeśli prosimy zgodnie z wolą Bożą, Duch Swięty mówi nam, że otrzymamy to, o co prosimy (ij 5,1415). „On (Ojciec) uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie odpuszczenie grzechów (Kol 1,1314). Jeśli tak, to całe nasze życie zawarte jest w Chrystusie. Podczas modlitwy wpatrując się w NIEGO z wiarą i miłością, prosimy Boga, byśmy się realizowali zgodnie z Jego planem. Szatan nie ma przystępu do tych, którzy przez modlitwę łączą się z Bogiem. Mówi PAN do ks. Ottayio (24 XI 1978): Jest ona bronią potężną, dzięki której możemy otrzymać od Boga wszystko. Jest bronią straszną, która mądrze użyta zawsze da zwycięstwo nad wrogiem. Jest bronią stale używaną przez Świętych, a o której Ja, Słowo Przedwieczne Boga, wiele mówiłem w Ewangelii. Modlitwa jest więc bronią powierzoną przeze Mnie Kościołowi, jako <gwarancja pewności i pokrycie ochronne>. Jest to broń niezawodna, gdy użyje się jej z pokorą, wiarą, nadzieją i miłością, czyli w warunkach zupełnego zdrowia duchowego. Bo przecież, gdy ktoś używa tej broni, powinien być w łasce Bożej, ponieważ łaska łączy go z Bogiem węzłem przyjaźni, koniecznej do każdego zwycięstwa, także ostatecznego. Wśród tych cieni i mroków, otaczających Mój Kościół, modlitwa jest jakby strzałą, która przenika tę ciemność, jak jasny promień, jak strzała niepowstrzymana. Jest to broń potężna, która wstrzymuje zawsze zuchwalstwo nieprzyjaciela i zmusza go do ucieczki. Nic też dziwnego, że szatan, znając skuteczność tej duchowej broni, czyni wszystko, aby nas odciągodciągnąć od modlitwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pobozy człowiek
modlitwa jest jakby strzałą, która przenika tę ciemność, jak jasny promień, jak strzała niepowstrzymana. Jest to broń potężna, która wstrzymuje zawsze zuchwalstwo nieprzyjaciela i zmusza go do ucieczki. Nic też dziwnego, że szatan, znając skuteczność tej duchowej broni, czyni wszystko, aby nas odciągnąć od modlitwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie przebrnęłam przez cały temat tytułowe pytanie do ateistów jest retotyczne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×