Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MaxV2

Problem z elektrownią.

Polecane posty

Gość MaxV2

Witam. Może ktoś był w podobnej sytuacji. Problem dotyczy mojej dziewczyny. Utrzymuje dwójkę dzieci z poprzedniego małżeństwa. Zarabia najniższą krajową, chociaż namawiam jej do szukanie innej roboty i w końcu sama zaczęła o tym myśleć. Dużym obciążeniem są dla niej większe wydatki jak czynsz itd.- kto może jej pomaga bo to wspaniała osoba. Jednak teraz pojawił się dopiero problem- przyszła jej dopłata za światło. Mieszka w obecnym mieszkaniu od dwóch lat i zawsze było to ok 50-100 zł. Tym razem jest to 1100 zł. Zużywała mniej prądu niż zazwyczaj bo popsuł się jej boiler i nie miała go kupę czasu, założyłem go dopiero w zeszłym tygodniu. W zimę ogrzewała mieszkanie jednym grzejnikiem, poprzedniej zimy miała ich 3. Więc co jest do cholery? Wiadomo- prąd zdrożał, ale bez przesady- zużycie mniejsze niż zwykle. Zauważyliśmy że jej sąsiedzi w kamienicy (dwójka notorycznych pijaczków) nagle ma w domu prąd! A nie mieli! I nie mają licznika... Jej licznik wisi na ich ścianie więc sprawa wygląda na oczywistą. Gdzieś się podłączyli, a ona akurat płaci 10x większą dopłatę niż zwykle. Poszła z tym do elektrowni dzisiaj. Przedstawiła sprawę że coś jest nie tak- miała mniejsze zużycie prądu. Usłyszała- że to była wyjątkowo trudna zima i w porównaniu do innych nie wypadła tak źle... Kazałem jej tak powiedzieć bo myślałem że sprawdzą licznik. Zdenerwowana w końcu powiedziała o tych sąsiadach- usłyszała że to nie ich sprawa, może sobie prywatnie wezwać elektryka... No kurwa łapy opadają- jak licznik bije za wolno lub się zatrzymuje (bo było tak u mnie)- to zjawiają się od razu, a jak trzeba płacić to obojętne kto- byle było.... Co zrobić w tej sytuacji? Co prawda może wezwać elektryka i się procesować z dwójką bezrobotnych, czy może niezarejestrowanych- cholera ich wie... Czy elektrownia ma prawo odmówić czegokolwiek w takiej sytuacji? Rozłożyli jej zapłatę na dwie raty... Czy faktycznie musi to zapłacić bez względu na to kto faktycznie zużył ten prąd? Miał ktoś podobną sytuację z "podpinaczami", i wie jak z tego wyjść? JA nie jestem w stanie jej pomóc bo sam spłacam długi- zaciągnąłem się na działalność i jeszcze nie wyszedłem na prostą. Sam dobrze wiem co to bieda. HELP!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wylaczcie wszystko w domu
i zobaczcie czy licznik chodzi wtedy bedzie pewnosc czy ktos sie podlaczyl wtedy zglosic do zakladu energetycznego ze pomimo iz wszystko jest wylaczane licznik chodzi i oni maja obowiazek wyslac tam specjaliste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqchuck
Ja już jej to wczoraj powiedziałem- zrobiła tak po czym wyskoczyła na klatkę- stwierdziła że się nie kręcił. Ale stać tam nie chciała bo jak nabiorą podejrzeń to się odłączą i co udowodni? Oni widzą co się dzieje bo mają uszkodzone drzwi. Kazałem jej dzisiaj jeszcze raz wyłączyć wszystko- wyjść z domu, po drodze zerknąć na licznik. I wrócić dopiero po jakimś czasie, przy czym znowu zerknąć. Chociaż dla mnie jest sprawa oczywista. Te pijaczki nie mają licznika, i nie mieli prądu- raz po awanturze wyłamali zamek i drzwi zamykają na łańcuch. Zawsze siedzieli przy świeczkach. Teraz nagle prąd mają- światło się wieczorem pali i gra telewizor. To że się podłączyli to jest oczywiste. I chyba tak samo do kogo skoro momentalnie tak gigantycznie skoczył rachunek mimo mniejszego zużycia... Gdyby się nie podłączali do niej zapewne miałbym to w dupie, ale nie chce żeby ona płaciła za kogoś takie kwoty! Znam typa co sam się jakoś przez ścianę do licznika podłączał- a ona licznik ma na ich ścianie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqchuck
Szlag mnie trafia. Mogli by sobie chociaż jakieś obejście zrobić, a nie ciągnąc na czyjś rachunek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wylaczcie wszystko w domu
no ale nie mozesz oskarzyc kogos nie majac dowodu skoro licznik sie nei krecil to znaczy ze nikt nie jest podlaczony i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqchuck
up up up! Czy elektrownia ma prawno nie zareagować i czy ona musi im płacić nawet gdyby się to udowodniło? Procesowanie się z pijakami nie ma żadnego sensu- i tak nie są wypłacalni. Ale czemu ona ma płacić za kogoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqchuck
Posłuchaj. My razem wcześniej doszliśmy do wniosku że głupio kogoś wsypywać nie mając dowodów. Wiemy natomiast że gdzieś się podpięli. A strzelać że do niej to nie bardzo... Ale po przemyśleniach nie ma co się oszukiwać gdzie. Przecież im nie powiemy tego wprost! Logika- ona od poprzedniej zimy nie dokupiła żadnego urządzenia elektrycznego. Stara pralka, stara lodówka, nic nowego, nic. W tamtym roku używała trzech olejaków. W tym roku- JEDNEGO. W lutym popsuł się jej boiler. Myli się w misce bo jak inaczej? Co prawda wodę gotowali w czajniku elektrycznym- jednak to jest zawsze mniejsze zużycie czajnik wody niż gorąca woda z biolera na bieżąco. Do tego nie zawsze z elektrycznego czajnika- bo i gazowy ma. Nie zwiększyła nagle zużycia, a wręcz przeciwnie- mniejsze ogrzewanie, brak gorącej wody. Więc nie ma co się oszukiwać gdzie akurat oni się podczepili. Myślę że nie zauważyła pracy licznika bo tylko wyszła i spojrzała czy kólko się nie kręci- nie chce wzbudzać w nich podejrzeń. Ja wiem że przy akurat niewielkim zurzyciu ta prędkość na liczniku jest niezauważalna. Dlatego kazałem jej wyłączyć wszystko w mieszkaniu wieczorem (bo wtedy wiadomo czy mają coś włączone)i wyjść. Jedyny problem że w domu są dzieci. Można by też było wyłączyć korek jak będą mieli zapalone światło żeby samemu sobie to udowodnić- ale po co? Przecież się zorientują. A jak masz wątpliwości że podłączyli się akurat do niej- to i tak nic im nie grozi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aqchuck
Sam z początku się zastanawiałem czy można tak kogoś oskarżać, ale wszystko na to wskazuje. Jakim cudem przy zmniejszonym zużyciu, rachunek może skoczyć kilkukrotnie? A dwoje pijaczków z klatki bez podłączonej instalacji elektrycznej nagle w tym momencie ma prąd w domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co sie czaic
po wylaczeniu wszystkiego i jak wychodzi sie z domu spisac stan licznika i po przyjsciu tez spisac. Zobaczycie jaki bedzie wynik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co sie czaic
jeżeli macie 100 proc, podejrzenie a moze pewnośc, ze was okradają, zgłosic na policję o podejrzeniu przestępstwa. Przedtem do elektrowni. Zobaczysz , ze wtedy szybko ruszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaxV2
to ja i ta sama osoba - aqchuck i MaxV2. Firefox zapamiętał mi inny nick i mi go ciągle wstawia. Muszę wyjśc, może w tym czasie ktoś napisze rozsądne rozwiązanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wylaczcie wszystko w domu
widac ze licznik chodzi nawet jesli jest bardzo malo rzeczy podlaczonych. jak mowie nie mozna mowic ze na pewno tak jest skoro nie mozesz tego stwierdzic. co z tego ze sie zorientuja?moze tym lepiej wylaczyc i czekac na ich reakcje?sprawdzic czy beda kombinowac przy liczniku? tak w ogole ostatnio byl program o babce ktora placila straszne rachunki pomimo tego ze praktycznei nic w domu nie miala na prad okazalo sie ze placila nie za swoj licznik.pieniedzy rzecz jasna jej nie oddali choc placila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaxV2
Ja mam pewność na 90% - bo trudno wyobrazić mi sobie jakiś inny zbieg okoliczności w takim wypadku, tym bardziej że babka się odrazy chowa gdy wychodzi się na klatkę- zauważyłem jakiś czas temu to ale nie wiedziałem dlaczego tak nawiewa, raz ledwo się w drzwi zmieściła. Ona nie można wyłączyć licznika na zbyt długo- bo jej zaraz dzieciaki awanturę zrobią. Może powiem żeby się z tym wstrzymała od pojadę do niej- zrobię to sprytniej- szybko murgnę światłem i ulotnie się po chaczu z klatki, mimo wszystko już teraz nie mam złudzeń. Tu właśnie chodzi o tą elektrownię- olali sprawę. Nic sobie z tego nie robią, nawet wątpię żeby babka gdzieś to zapisała- dla nich nie ważne kto płaci widocznie. Procesować się nie ma o co, bo od nich się tych rachunków nie ściągnie, zresztą policja u nich już nie raz się kręciła i zawsze wtedy się ulatniali. JA po prostu chciałbym wiedzieć, czy jest jakiś sposób żeby zmusić elektronie do sprawdzenia licznika? Może faktycznie najlpeiej było by zadzwonić że licznik się zatrzymuje? Wtedy napewno by przyjechali- ale to raczej ryzykowne. I czy jeśli już elektornia zobaczy podpięcie, to czy jest jakiś sposób zeby ją zwolnić z kosztów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaxV2
No włąsnie, nie chcieli oddać... To mnie nie pocieszyło... Szkoda mi jej bo ona już tyle razy od życia po dupie dostała :(. Nie chcę wzbudzać podejrzeń z tego względu że jeżeli zorientują się że coś podejrzewamy to mogą zdjąć to podłączenie i co wtedy się im udowodni? A najgorsze że ciągle mają uchylone drzwi- są w stanie ciągle widzieć okolice tego licznika- to jest właśnie problem. W dzień oni nie zawsze są, a wieczorem w domu są zawsze dość trudne dzieciaki które nie będą zadowolone że mama chce wyłączyć prąd np na pół godziny... Może inaczej będzie jak będę u niej. Na moim liczniku akurat nie widać za bardzo zużycia gdy chodzi jedno, dwa urządzenia które mało ciągną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaxV2
I jeszcze raz podkreślam- co byś pomyślał/a gdyby nagle rachunek wzrósł o taką kwotę (zazwyczaj wahał się o kilkadziesiąt złoty- nie o tysiąc), a Ty nie masz nowego urządzenia, i nie czerpiesz z niczego więcej prądu? Do tego sąsiedzi odcięci od elektryczności, akurat TERAZ, po zapłaceniu poprzedniego rachunku wyczarowali sobie elektryczność bez licznika... No niestety- czarów nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaxV2
Już pogadałem z kimś innym- i tak będzie musiała to zapłacić... W takim razie jak u niej będę wyłączę normalnie bez ceregieli korki- jak i u nich światło zgaśnie- wejdę do nich przez te rozpierdolone drzwi i tak do tych pijackich dup nakopę że odechce im się światła do usranej śmierci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaxV2
A wszelkie systemu które działają w tym kraju są kurwa chore- nie ważne kto za kogo płaci- byle kasa wpływała... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idź do
biura praw obywatelskich albo urzędu konsumenckiego i złóż skargę na pismie oraz poinformuj o swoich podejrzeniach, w 3 egzemplarzach dla elektrowni, dla urzędu i dla siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MaxV2
hmmm... to już jakaś myśl... Dzięki. Na razie lecę z kumplem na piwko, może on coś podpowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfbfdsb
No to macie że tak powiem przejebane. Z energetykami jest bardzo ciężko wygrać. To są zakute popeerlowskie łby i do nich nic nie dociera. Oglądałem w TV babka miała takie rachunki wysokie i się okazało że były źle liczniki podłączone. Ćwoki nie chciały nawet dupy ruszyć sprawdzić że coś jest nie tak. Dopiero zgłoszenie sprawy na policję że dostawca prądu ją oszukuje pomogło. Policjanci ich zmusili do ruszenia dupy i poszukania co jest. Ale kasy i tak teraz nie chcą oddać. Płaciła nie swoje rachunki 2 lata a oni jej jakieś grosze chcieli dać i sprawa w sądzie jest. U mnie też była sytuacja nie przyjemna z nimi. Wpadli ciule z policją i szukali mi w domu nielegalnego podłączenia, że niby prąd kradnę, oczywiście nigdy nic takiego nie miało miejsca. Przetrząsnęli cały dom, na poddaszu panele odkręcali bo żebym za ścianą nie miał nielegalnego przyłącza zrobionego! Nic nie znaleźli zabrali licznik do ekspertyzy czy nie nasrany jakiś i od razu zastępczy założyli. Odkąd zabrali, nic nie wiadomo co znaleźli. Było to 5 lat temu jakieś, kutasy nawet przeprosin nie przysłali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ulrich
Cześć , obawiam się że działu obsługi klienta wcale to nie zainteresuje, rozliczają klientów i gdy ktoś zalega z opłatą to zwracają się do działu technicznego o odłączenie zasilania do domu lub lokalu , więc zgłoś ten problem do działu technicznego na piśmie , że masz podejżenia , że któś się podpiął pod licznik a możliwości podpięcia jest wiele, zawsze najprościej podpinali się na 'szpileczkę' , czyli gdzieś pod tynkiem znaleźli przewody i w te przewody wbili 'szpilki krawieckie' i do szpilek są dołączone przewody a to miejsce jest zasłonięte jakąś szmatą lub obrazkiem , trzeba dobrze szukać aby odszukać to miejsce ale są wykrywacze przewodów pod napięciem nawet pod tynkiem i to jest do znalezienia , nie chcę się wymądrzać ale podpowiedzieć , że może być również licznik poboru energii elektrycznej uszkodzony , spisz dane tego licznika , czyli numer fabryczny i serię oraz dane producenta, na liczniku powinien być podany rok produkcji, jeżeli jest to bardzo stary licznik to zakład energetyczny powinien wymienić na nowy natychmiast ( 10 lat pracy licznika to praktycznie nadaje się na złom ) ponieważ licznik może fiksować , może tak być, że tarcza się nie obraca a pobór prądu jest Ktoś dobrze doradził aby zaprosić zaprzyjaźnionego elektryka, elektrycy mają mierniki i ważną sprawą jest aby elektryk przyszedł z cęgami Dietza i na przewodzie fazowym za licznikiem i przed licznikiem niech te cęgi założy i sprawdzi faktyczny pobór prądu , elektryk będzie wiedział co robić i jeszcze jedna sprawa, czy przypadkiem przy tym liczniku nigdy nie zostawiłeś magnesu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×