Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kopnijcie mnie w dupę

marnuję życie

Polecane posty

Gość kopnijcie mnie w dupę

Mam wakacje, nigdzie nie wyjechałam, pracy nie znalazłam, bo nie wiem co chce robić, nie za wiele umiem po prostu. W sobotę miałam randkę, stwierdzam mam już dosyć. Nie chce mi sie wychodzic z domu, czytam ksiązki i siedze na necie. Mam 21lat i powinnam korzystać z życia bo to najlepsze lata życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kulka***
ja tak samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość andie
dziewczyny, wiele jest takich błąkających się owieczek jak wy, które zamiast korzystać z życia, wakacji siedzą w domu bo najczęściej nie mają z kim wychodzić czy nie mają chłopaka... musicie się nad sobą zastanowić którędy chcecie iść, jak byście chciały żeby wasze życie wyglądało a potem robić wszystko by to się spełniało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no to nei jestes jedyna
ja dzis nawet z lozka nie wstalam bo mi sie nei chce bo i do czego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj na mszę
czasem nie powinno się robić nic, nie obwiniaj sie i nie katuj wyrzutami sumienia, przeczekaj na lepsze czasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kulka***
tzn. chłopaka akurat mam, chodzi mi bardziej o to że pracy nie mam, chodziłam do zawodowej i poszłam jeszcze na liceum uzupełniające zaocznie, skończyłam je i od tego momentu marnuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestescie siebie warci....
jasne, jak ktos nie pieprzy sie z chlopasem, nie ma pracy, nie ma kasy, nie imprezuje itd, to marnuje zycie. dobre sobie. puknij sie w swoj glupi lepek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skończyłam niepubliczne technikum handlowe. W gimnazjum nie chciało mi się uczyć, więc nie miałam szans na liceum. Zdałam maturę i egzaminy zawodowe. Poszłam na studia zaoczne, których nie skończyłam. Zrezygnowałam po dwóch latach. Odbyłam w międzyczasie staż, ale tak naprawdę nigdy nie pracowałam. A mam 24 lata. Jest coraz gorzej. Nic mnie nie interesuje. Nie wiem co chcę robić. O chłopakach i imprezach to w ogóle nie myślę. Równie dobrze mogłoby mnie nie być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yeeeaahhhhahahhaah
ja tez ciagle tylko sie opierdalam chce to zmienic ale nie wiem jak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wychodzę do ludzi w ostateczności, gdy muszę. Czy jestem mądra? Głupia nie jestem, ale moim problemem jest to, że ja nie wiem czego chcę. Nigdy nie wiedziałam. Nie mogę powiedzieć, że jestem jakoś niesamowicie inteligentna. A uroda Bozia mi niestety nie dała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maskom202
znajdzcie sobie chłopaka pracy jest też sporo a tam przecież wśród ludzi tż inaczej będziesz sie czuła tylko trzeba wyjść do świata on sam nie przyjdzie :) www.dyskrecja.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomyślcie w czym jesteście dobre , co was kręci fascynuje co chciałybyście w życiu robić. Rozwijajcie swoje pasje i wybierzcie się na studia które przyniosą wam satysfakcje. Dobre będziecie tylko w tym w co będziecie kochać. Nie wychodzić do ludzi? ale dlaczego przecież bez kontaktu z innymi ludźmi zatracamy samych siebie, to oni żyją dla nas a my dla nich. Bądźcie otwarte i serdeczne , poznawajcie nowych ludzi i częściej wychodźcie wtedy wasze życie nabierze kolorów:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antominka
Uroda nie ma znaczenia, żeby poznać wartościowego faceta. Tylko pustaki lecą na urodę, a ta się kończy szybko. Tylko wtedy piękne wnętrze pozostaje i mózg. W wieku 21 lat też nie wiedziałam co będę robiła w przyszłości. Pracę podejmowałam taką, co by coś dla siebie zarobić (np roznoszenie ulotek, praca w pubie) - dzięki temu wiele się nauczyłam o pracy. Czasem, żeby się zorientować, czego się w życiu chce trzeba się przede wszystkim zastanowić, co sprawia Ci przyjemność? W czym czujesz się dobrze, kiedy to robisz? Jakie są zajęcia, do których lubisz wracać? I jakie masz fajne cechy, które sprawiają, że jesteś z siebie zadowolona? Poza tym - z własnego doświadczenia Ci opowiem coś. Krótko przed skończeniem studiów zaczęłam szukać pracy. Zastanawiałam się, co ja właściwie potrafię i kto by chciał mnie przyjąć do pracy. W szczególności, że wszędzie wymagano doświadczenia nie wiadomo jakiego (minimum 2 lata w branży/etc). Na studiach wiadomo, że wiele się człowiek nie nauczy. No ale dałam papiery.. i mnie przyjęli. I nagle się okazało, że moja wiedza ze studiów ma się nijak do wiedzy jaką trzeba posiadać pracując. Trzeba było się uczyć wszystkiego od początku. Nawet jeśli wydawało się, że ma się tę wiedzę. Od tamtego czasu minęło sporo lat, w międzyczasie kilkukrotnie zmieniłam pracę. Po dwóch pracach wiedziałam już w 100% czego nie chcę:) Teraz robię to, co wydawało mi się, że chcę. Ale to też tak nie jest, jak sobie wymarzyłam. I co ciekawsze - chociaż miałam jakąś wiedzę praktyczną - znów od nowa musiałam się wszystkiego uczyć. Ale okazuje się, że najważniejsze w życiu dla mnie, jest możliwość rozwoju. Możliwość zmiany, po to by się uczyć czegoś nowego, rozszerzać swoje horyzonta. To nic, że teraz nie wiesz czego chcesz. Zacznij od czegoś - od czegokolwiek i nabierz doświadczenia. Metodą prób i błędów dojdziesz do tego, co Ci się tak naprawdę podoba. Ale trzeba wziąć się do jakiejkolwiek roboty na początek, a nie tylko narzekać. Bo skąd możesz wiedzieć czego chcesz, jeśli nawet tego nie sprawdzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewelka...
Mam tak samo....może podaj gg, pogadamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnieee
Marazm dobija, czasem najlepiej zacząć robić cokolowiek, choć wiem, że łatwo powiedzieć...Może to kwestia czasu musisz dojrzeć do tego, żeby coś więcej zacząć robić, albo nadążą się jakieś możliwości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antominka
Bardzo lubię jedną maksymę: Jak zjeść słonia? Po kawałeczku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnieee
Z drugiej strony nie ma co przesadzać, jak się polenisz w wakacje, to nic się nie stanie, tym bardziej, że jak piszesz studiujesz 2 kierunki, więc zapewne do leniwych nie należysz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnieee
antominka---> Owszem w pracy często człowiek uczy się wszystkiego od początku, szczególnie jak jest tuż po studiach...tylko prawda też jest taka, że człowiek z przeciętnymi zdolnościami jest w stanie nauczyć się wszystkiego dość szybko...Tylko trzeba trafić na ludzi, którzy dadzą Ci szanse...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnieee
Zacznij od sierpnia rozwijać się kulturalnie i intelektualnie ;). A co robią teraz Twoi znajomi ze studiów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnieee
Z IT, to właśnie jest dobre, że dużo możesz nauczyć się sama, a w wielu innych działkach nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnieee
Tzn. chodziło mi co oni robią, czy też się lenią? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnieee
No to ucz się programowania nie wiem, tego co Cię interesuje... Z tymi darmowymi praktykami masz rację, takie przypadkowe, to żadne doświadczenie, a czujesz się jak niewolnik...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam podobnieee
no wiem, też swego czasu miałam takie przygody, beznadzieja, dobre to jest, jak się ktoś bardzo nudzi, na zasadzie zabijania czasu, żeby nie siedzieć w domu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" Kiedy w życiu coś nie wyjdzie, gdy dziewczyna rzuci Cię, wtedy bracie się nie przejmuj, nie załamuj się. Pomyśl sobie, że masz teraz naście lat, tyle dróg przed tobą jeszcze czeka cały świat. Ref: Nie siedź w domu jak kołek wiosło w rękę chwyć, ruszaj z nami na morze, tam zaczniesz żyć." ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Antominka
No ja właśnie w IT jestem. I pierwszą pracę związaną ze swoim zawodem miałam jako praktykant. Płacone nie miałam, bo to były obowiązkowe praktyki. A brałam, choć były za darmo - bo wtedy jeszcze nie musiałam się martwić o pieniądze. Lepiej robić coś za darmo w tym wieku, kiedy rodzice jeszcze utrzymują, niż później bez choćby takiego doświadczenia domagać się super pracy i super kasy - gdzie pracodawca tylko popuka się w głowę i weźmie osobę, która ma większe doświadczenie i mniejsze wymagania. Wiem, bo sama dziś rekrutuję. A na dzień dzisiejszy mam bardzo przyzwoitą pracę, z dobrymi zarobkami, jakich nie ma większość moich kolegów, którzy nie chcieli praktyk bezpłatnych odbywać na studiach, tylko się w najlepsze bawili.. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość m001
Moi Drodzy.... Dziś czuję, że marnuję życie.... Zawaliłam studia, chcę zmienić pracę a nie udaje mi się to, mam narzeczonego, kocham go. DOBIJA MNIE MONOTONIA!!!!! Każdy dzień jest taki sam, nie mam na nic ochoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×