Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zbyt miękka

jak przetrwać?

Polecane posty

Gość zbyt miękka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt miękka
podjęłam decyzję o rozstaniu, bo kłamał, swoją całą wypłatę wpakował w maszyne do gier, pił dużo piwa, spóźniał się i nie dzwonił, nie uprzedzał o tym, nie miał stałej pracy, żyliśmy w biedzie,z długami...dużo tego było obiektywnie kązdy by mi powiedział, że dobrze ze kopnęłma go w dupę,szkoda ze tak późno, ale mi jest cholernie źle z tą decyzja, serce mi pęka, jak to przetrwać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma rady i sposobu,wszystkie smutki miną same. Jeśli jest Ci smutno i źle to domyślam się,że długo Wasz związek trwał,ale po co...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt miękka
wiem, ze teraz mam czas na łzy, smutek,złość, boję sie tylko ze otoczenie ze mna długo nie wytrzyma... jeszcze mam urlop,ale w poniedziałek trzeba wrócić do pracy, nie chce tam nikomu mówić co sie stało, boje sie ze nie wyrobię psychicznie i zaczne byc niemiła, dziś sie caly dzien złoszczę, złoszczę, ze on wyłączył telefon, ze się nie stara, ze nie próbuje nawet mnie przekonać do siebie, odpuścił, boli to cholernie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie widzę powodów do obaw,w pracy oczywiście-stało się,mozna zbyć słowami,że wiele zwiazków się rozpada... odpuścił to i ty odpuść ! niech nie myśli,że będziesz za nim latać... lepiej by myślał,że jest Ci lepiej bez niego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt miękka
strasznie mnie to boli, kładł mi w głowę mnóstwo rzeczy, m.in. że jestem jego jedyna miłością, że dla mnie żyje... kiedyś miał próbę samobójczą, boje sie ze sobie coś zrobił po tym moim telefonie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daa
wejdz na forum "jak sobie radzicie po rozstaniu"...tam znajdziesz porade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt miękka
najgorsze są e pierwsze godziny po rozstaniu, kiedy człowiek ma nadzieje, ze moze to tylko kłótnia i zaraz sie samo wyjaśni... nie wiem co mam ze sobą zrobić... nic mnie nie interesuje, nie moge sie skupić, chodzę zła, rozżalona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tinasa
ja tez jestem po rozstaniu, wiem jakie to trudne, ale jak juz czlwoiek nie widzi sensu lepiej to zrobic wczesniej niz sie meczyc, ja tesknie ogromnie ale wiem ze ten zwiazek mnie niszczyl ,pomysl co by bylo gdybys dalej z nim byla? ciagle nerwy , klotnie glupia nadzieja wiem ze to trudne , bo sama pzrezywam ale czas leczy rany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czytając takie historie zastanawiam się nad tym skąd Wy (kobiety) bierzecie takich frajerów, którzy was tak "dymają" ? najpierw wniebowzięte a pozniej żale do całego świata moim zdaniem rzucacie sie na "diabłów", bo z takimi sie nie nudzicie, a jak już jesteście wyniszczone psychicznie, to szukacie szczescia u boku zwyklych facetów (normalnych) mowiac teksty: "wiele przeszłam, proszę Cię o wyrozumiałość i czas na dojscie do siebie" , tylko dlaczego my (normalni) mamy naprawiać waszą psychikę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szybka pomoc 1
stało się uświadom to sobie nie ma go i już nigdy nie będzie co teraz jk żyć co dalej? spotkasz kogoś innego, wartościowego, kto nie będzie oszukiwał..... i będzie lepszy. A na razie jedź na super wczasy, albo wydaj całapensję na nowe ciuchy, spa lub coś innego co poprawi twój humor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt miękka
tomcioszek - mówiąc prosto z mostu: trafiłeś w sedno! problem w tym, że jestem tak obolała po tym związku, że już nie chce się zakochać. wiem, ze zaraz mi ktoś napisze, ze nic nie wiadomo i mnie kiedys trafi strzała amora, póki co wiem, ze nikogo nie chce, pękłam jak kryształ i już nie da się posklejać... no chyba, ze jakiegoś dobrego człowieka do pogadania, bo czuję że już zamęczam mamę swoimi problemami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka normalna
naprawdę Tomcioszek nikt nie oczekuje od Was byście naprawiali naszą psychikę. Kobieta po rozstaniu nie chce wiązać się od razu z innym facetem jest nieufna, zraniona i nienawidzi męskiego rodu i dlatego delikatnie daje do zrozumienia że teraz nie jest zainteresowana kolejnym romansem. Poza tym skąd ma wiedzieć który facet jest " normalny".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzia2010
Ciekawa jestem jak on się zachował po eksmisji? Nie rozpaczaj. Baba z wozu koniom lżej. Zaproś sobie pare koleżanek, zróbcie sobie babski wieczór. Za dużo winka nie pijcie. Weż sobie delikatny proszek na sen. A rano moźe zaświeci słońce. Jak leń i nierób to nie miej wyrzutów sumienia. Wypocznij i nie myśl o nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt miękka
on odebrał mi nadzieję, nie wiem czy ktokolwiek wie jak to jest, bez niej nie ma już nic, nawet sensu, logiki życia. jak czytam różne posty na uczuciowym widze, ze chyba niewiele osób wie co to odebrana nadzieja i to jest przykre. dziekuje za rady w stylu idź na zakupy,do fryzjera, to już nie pomaga, to zbyt mało by wyleczyć duszę, nie stać mnie na wizytę u psychologa, bo tak naprawdę kogoś od duszy mi trzeba...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tiditaaaax
ja tez sie lecze po rozstaniu, nie chce kolejnego zwiazku juz nie zaufam ps. a niby skad my wiemy ktory jest normalny??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt miękka
tiditaaaax - można wiedzieć jak sie leczysz po rozstaniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do zbyt miękka zerwij kontakty, zajmij sie sobą, czas uleczy rany, nie unikaj nowych ludzi. Niby świat się zawalił, lecz tak nie jest. do tiditaaaax faceci są jak kameleony, ukrywają swoją prawdziwą twarz czasami latami. Po prostu nie ma co się spieszyć i rzucać się na faceta. Ponadto jak czytam na forum, że kobiety rzucają się na facetów po kilku spotkaniach, to nie dziwię się, że źle wychodzą na tym. Wiążą się z takim, a w trakcie znajomości (związku) wychodzą dopiero jego wady. Oni celowo to robią. Najpierw ukrywają wszystkie wady. Później sprawiają, że kobieta zakochuje się w nim (uzależnia się). Wtedy nie tak łatwo odejść od takiej osoby. Miłość trzyma, a nadzieja podtrzymuje wiarę, że on zmieni się. Mijają lata, wyniszczenie psychiczne postępuje. Później mijają jeszcze dłuższe lata zanim kobieta "dojdzie do siebie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zbyt miękka
tomcioszek - zajmę się sobą, bo innego wyjścia nie mam, albo to albo koniec życia, a szkoda mi bo dopiero 25 lat na karku, nic nie przeżyłam jeszcze... z drugiej strony - tak wiele przeżyłam podczas związku z nim, że nikomu nie życzę takich doświadczeń, gehenna. jak dac sobie radę w tych pierwszych dniach? bo to jset najgorsze. powrót do wspólnego mieszkania, wspólne kąty, powiedzonka, miejsca, wspomnienia, nie da się nie myśleć... jakby dało się wyłączyć myślenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tiditaaaax
powiem ci tak odrazu po rozstaniu milam ochote do neigo dzwonic , pisac nie moglam sobie poradzic, nie moglam sobie poradzic z mysla ze to juz koniec, to nei mozliwe! nie moge zyc bez niego ale........ gdy oprzytomnilam powiedzialam sobie NIE! NIIE! nie chce znow ryczec w poduszke myslec co robi , gdzie jest myslec o tych jego kolejnych klamstwach nieeeeeeeeeeee ! tego nie chcilam,nie ogladam juz jego fotek, nie wspominam milych chwil ,WSPOMINAM TE NAJGORSZE PZREZ KTORE SIE ROZSTALISMY nei chce tak dluzej zyc , che cieszyc sie zyciem , smiac sie , nei chce juz z nim byc choc serce wciaz krwawi , ale nie chce nei chce nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tiditaaaax
tomcioszek ma wiele racji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×