Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Mała Czarna Szczecin

Opowiem wam moją historie...

Polecane posty

Gość Mała Czarna Szczecin

Byłam w zwiazku z chłopakiem przez 7 miesiecy. Troche kosmita, interesował sie róznymi dziwnymi rzeczami, grał w gry komputerowe, miał troche swojego świata, ale wydawał sie fajny, bardzo uczciwy i taki troche chłopiec z gatunku tych bezpiecznych - co nie rzucą. Po 7 miesiacach nagle spadł grm z jasnego nieba. Znalazł na moim laptopie, po tym jak zaczelismy razem mieszkac, zdjęcia z moim byłym (pierwszym) chłopakiem ktory mnie tez rzucił, półnagie zdjęcia ktore mu wysłałam i mój bardzo osobisty list pożegnalny w ktorym pisałam jak bardzo go kocham i że nigdy juz niczego podobnego nie przezyję.. i dostał jakiegośtotalnego doła. Załamał sie, powiedział że go to "zraniło" i że prześladują go od teraz wizje jak sie kocham z tym pierwszym i że on nigdy juz nie dosatnie tego samego co tamten i że on nie jest pierwszy i że mu to przeszkadza w naszym związku.. I że odchodzi bo nie może tego wytrzymać. Dodam że on wcześniej nie uprawiał z nikim seksu a przynajmniej tak mówił choc sama nie wiem tak naprawde.że chodzi o czystość uczuć czy takie tam... Wpadłam w histerie bo go bardzo kochałam, obiecywał mi wspólne mieszkanie, wszystko, praktycznie bez słów rozumieliśmy że wlasciwie to juz prawie zaręczeni jesteśmy i nagle takie coś..Przepłakaliśmy kilka dni i juz sie wydawało dobrze, on powiedzial ze mnie nie zostawi bo krzywda jakąewentualnie mógłby mi wyrzadzic i to co utraci jest bardziej nie do zniesienia niż ta "rana".. a potem nagle zaczal szperaćw mojej komórce i znalazł smsa. i sie z niej dowiedział że opowiadałam swojej matce o jego problemie.. oskarżył mnie oto że go zdradziłam a prosił mnie żebym NIKOMU nie opowiadała o tym co on przeżywa i że sprawiłam mu straszny wstyd że opowiedziałam o tym rodzinie i że chciałam go przerobić na takiego głupka co będzie ze mną a wszyscy będą wiedziec że to taki chłopiec potrzeby tylko do tego żeby był a tak naprawdę to nie jest prawdziwy mężczyzna. Powiedział że naruszyłam podstawy związku między dwojgiem ludzi i że to co dało sie uratowac nie jest juz do uratowania bo prawdopodobnie te jego problemy fruną tez do koleżanek na skajpie (to prawda) i że on nie moze żyćze świadomością ze wszyscy w moim otoczeniu wiedzą o tym co tu si dzieje a ja nie widze w tym problemu. Błagałam go, prosiłam, tłumaczyłam że opowiedziałam o ty bo go kocham, bo sie przestraszyłam tymi jego dołami i chciałam ratowac nasz związek ale on sie zaparł i powiedział że nie może żyćz kimśkto swój związek z facetem opiera na obgadywaniu go i że dwoje ludzi musi byćszczerymi tylko między sobą, inaczej to nie jest związek. Pojechałam do rodziców, wyryczałam sie i kazali mi go kopnąć w tyłek, bo nic już z tego nie będzie. Wyprowadził sie, ja jeszcze troche miałam doła ale powoli mi przechodzi, napisał od tego czasu maila i kilka smsów takich dziwnych ze chce przyjsc i oczymś pogadać ale nie przychodzi. W mailu napisał że sie przyklejam do facetów zamiast ich najpierw poznac, ze nie mam zasad i tym podobne, wcześniej tłumaczył mi ze nie zrobił nic złego bo odszedł bo nie mógł czegos znieść i zachował sie uczciwie mówiąc mi o swoim "problemie" a to żaden związek kiedy ktoś sie męczy z jakiegoś powodu a ja zachowałam sie źle bo naruszyłam podstawy i tak dalej. Długo sie będę z tego leczyć, z nikim jeszcze nie byłam tak blisko, opowiadał mi cudowne rzeczy, często bardzo mądre, dawał mi tyle czułości że nie wyobrażałam sobie że można tyle dostać od mężczyzny, taka troche ciapa i gapa ale przekochana i nagle coś takiego. Długo to będzie we mnie siedzieć, ale nie czuje sie winna. On nie miał prawa grzebac w moich zdjęciach i komórce i wg mnie to on naruszył moją prywatność. ja nie zrobiłam nic złego, kochałam go, oddawałam mu wszystko i nagle dostałam cios z zupełnie irracjonalnych powodów i zobaczyła minnego człowieka który na mnie krzyczy, grzebie mi w prywatnych rzeczach, rzuca oskarżenia. Musiałam sie wygadać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moim skromnym zdaniem.....
to jestes jakas dziwna, po co trzymasz takie zdjecia i do tego te slity, co do mowienia mamie i kolezankom to sie nie dziwie bo sama tak robie i mysle ze moj facet z kims tam tez obgaduje nasze problemy - trudno taka kolej zycia ze jak czlowiek nie moze dogadac sie z ukochanym to gada z kims innym, ale te fotki to przesada, ja po KAZDYM bylym robilam czystki, na co mi te smieci? zeby przypominaly, wyrzucic, pozbyc sie zapomniec zyc dalej. Nie dziwie sie chlopakowi ze go tknelo, swoja droga z kims takim nie da sie ukladac zycia, jak nie potrafi oczywistej sprawy przyjac spokojnie - toc logiczne ze nie mieszkalas na pustyni i kogos tam mialas, mysleze jest zbyt niedojrzaly i zrobil Ci przysluge odchodzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrra
dobrze zrobil. tez bym taka zdzire kopna w d....sko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość v.
Wiem,ze "nie przejmuj sie" nic nie da..bedzie Ci jeszcze na pewno przez jakis czas ciezko,ale przyzwyczaisz sie do tej sytuacji.I dobrze sie stalo,ze poznalas go z innej strony,bo nie wiadomo jakie mialabys potem zycie.Ja skorzystam z okazji i tez sie wygadam ;] jestem z moim facetem 2,5 roku,a wszelkie tematy jak slub,rodzina czy dzieci to dla niego nie interesujace bzdety.Przynajmniej tak to odbieram.I czekam jak ta glupia az mi sie kiedys oswiadczy.Ale podjelam decyzje,ze poczekam jeszcze rok a potem goodbye

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhhhhhhhhhhhhhhh
Chociaż byl uczciwy i ci powiedzial czemu chce odejść. problem troche z czapy ale moze i to dla kogoś jest problem, nie znam sie. Zatanwaia mnie tylko: skoro mu obiecalas ze nikomu nie powiesz to po kiego h..a opowiadalas? Od tej strony akurat go rozumiem, to jest troche jak zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hy hy hy
Jakiś kurwa katolik albo inny pojeb, komu w dzisiejszych czasach przeszkadza że laska była dmuchana przez innego, o ja pierdole :/ Ha ha ha :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tommy tommy
Hm , nie rozumiem. Przyszedł do Ciebie i powiedział, że go zraniło to co tam znalazł (mniejsza o to czy słusznie go zraniło czy nie, ale zraniło) i że mu to przeszkadza i że cie prosi żebyś nikomu nie mówiła. A ty żeby ratować związek opowiedziałaś o tym matce. Nie wiem jak inni faceci ale na jego miejscu też bym sie załamał, raczej z żoną jesteśmy szczerzy w takich sprawach i sobie nie wyobrażam że poleciała by do kogoś gdybym jej powiedział że np jestem na cośchory itd. Chyba że za mojązgodą. troche sie z nim solidaryzuje choć problemu faktycznie nie rozumiem... Moze troche staroświecki jestem ale wydaje mi sie że takie rzeczy jak obietnica powinny iść zawsze przed tzw "życiem" czyli że wszyscy sie przecież obgadujemy tak naprawdę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość v.
ej bez przesady,przeciez matka to nie kolega czy przyjaciolka-juz nie przesadzajcie z ta zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona Jedna
Morał z tego taki: nie wiąż sie z prawiczkiem. Ja przynajmniej sobie nie wyobrażam związku z kimśtakim. Facet powinien byc facetem a nie psycholem z problemami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość v.
ej bez przesady,przeciez matka to nie kolega czy przyjaciolka-juz nie przesadzajcie z ta zdrada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szkoda mi tego chłopaka. Według mnie miał rację (pomimo szperania w komputerze i tel) , a Ty masz nauczkę :( Albo i nie, bo przecież nie czujesz się winna... Obietnica to obietnica, buzia na kłódkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja uwazam ze koles absolutnie nie mial prawa naruszac twojej prywatnosci i grzebac w twoim laptopie czy komórce i za samo to powinnas go kopnac ty w dupsko i pogonic!!! pomysl co byloby w przyszlosci? chcialby cie kontrolowac, sprawdzac.. prywatnosc jest swieta w zwiazku!! plus cala ta jego reakcja jest jakas dziwna i przesadzona i swiadczy wylacznie o kompleksach... kazdy ma jakies pamiatki po bylych, nasza przeszlosc to czesc nas ale nie powinna byc rozgrzebywana w nowym zwiazku. nie placz po nim, szkoda łez - trafisz na kogos nowego, znacznie lepszego, wierz mi :) glowa do gory!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość on druga
no to go w końcu zdradziła czy nie? :P Ludzieee, nie macie powaznych problemów, to forum jest dla kobiet bez zahamowań, ktore zmieniaja czesto facetów, nie liczcie na to że bedziemy sie tu litowac nad biedną męską dziewicą, to nie żródełko czy jakies inne katolskie gówna :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do "v." - bylam w identycznej sytuacji kiedys, wierz mi nie ma na co czekac - on sie nie zmieni, uciekaj póki czas, bo potem bedzie ci tylko żal zmarnowanego czasu..... poszukaj kogos kto bedzie dzielil te same wartosci co ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bnbnbnbnb
Hmm.. Troche ciężki temat do dyskusji.. Niby coś mu obiecałaś ale przeciez wszyscy sobie obiecujemy rózne rzeczy np przy ołtarzu. a nie mówimy tego przecież na serio. A on bezapelacyjnie naruszył Twoją prywatnosc.. Ja sobie nie wyobrażam zeby mój facet grzebał w moich rzeczach. Często obgaduje z koleżankami nasze wspólne problemy i nie wyobrażam sobie co by sie stało gdyby on sie dowiedział że to robie. Kobieta musi miec jakąś prywatność, tak uważam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pier ole
"Niby coś mu obiecałaś ale przeciez wszyscy sobie obiecujemy rózne rzeczy np przy ołtarzu. a nie mówimy tego przecież na serio" Fajne kobiety tu siedza na tym forum :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja go tam rozumiem
mowcie co chcecie, ale moim zdaniem autorka nigdy nie powinna byla dopuscic do tego, zeby facet znalazl tego typu materialy. Jasne ze kazdy z nas rozumie ze partner mial jakas przeszlosc, wie sie ze uprawial z kim innym seks przed nami, ze kochal, ale jak sie zobaczy cos takiego na wlasne oczy, to zawsze zaboli. Czy to jest glupie czy nie, to kazdego by zaklulo. Oczywiescie ze najdojrzalej byloby z jego strony przyjac zasade ze przeszlosc to przeszlosc, i nigdy nie dac po sobie poznac ze sie cos tam zobaczylo, ale niekiedy trudno jest tak tlamsic emoscje. A na facetow szczegolnie niedobrze dzialaja wszelkie sytuacje ich obecnych dziewczyn z facetami z przeszlosci. To czy mial prawo grzebac to juz zupelnie inna histroria, chociaz, do znalezienia zdjec na laptopie, wcale nie trzeba sie zaraz bawic w szpiega. Ja, gdyby moj facet mial laptopa, a ja mialabym do niego dostep, to pewnie do glowy by mi nie przyszlo, ze otwierajac jakis folder natrafie na tego typu rewelacje. Bo normalni ludzie po prostu albo usuwaja takie rzeczy, albo trzymaja je tam, gdzie partner na pewno nie ma dostepu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Czarna Szczecin
Ja sie najbardziej czuje winna że on to znalazł i że ja do tego dopuściłam... :( Nawet tego nie wykasowałam, po prostu te zdjecia wisiały w folderze gdzie trzymałam tez zdjęcia z naszych wspólnych wypraw. A obok były te filmiki i te fotki erotyczne.. Jaka ja głupia byłam ,jezu, żeby każdej sie trafił taki facet jak mnie, wy nie wiecie jak cudownie jest z tak uczuciowym mężczyzną.. Niby juz mi przeszło, ale ciągle poczucie winy że wszystko byłoby dobrze. On to znalazł pół roku po tym jak zaczelismy sie kochac.. Wiedzial ze nie jestem dziewicą ale jakos mu to nie przeszkadzało, powiedzial ze w to nie wierzyl fo konca, że sobie wyobrażał że po prostu straciłam dziewictwo w czasie masturbacji czy coś takiego, ze mu sie wydawałam taka cudownie pierwsza i świeża.. A potem przeczytał jak si kochałam z tamtym, że mu robiłam masaż i tak dalej.. Jezu, jak on mnie strasznie musiał kochac. ja chyba tez jestem troche uczuciowa :( Przejdzie, będzie następny, na szczęście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalna baba
Jeden z piękniejszych tematów na tym forum od lat. Niech on tylko nie umrze, bo mi się zdaje, że mam do czynienia z czymś prawdziwszym niż codzienne wynurzenia wyrachowanych bab. Nie wiem czy on się zachował głupio czy nie, ale jeżeli czuł to co czuł to takich ludzi potrzeba w sensie czystości uczuć więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co go to obchodzi z kim bylas zanim go poznalas i co razem robiliscie.. poznalisie sie, zaczeliscie byc razem wiec powinien Ciebie zaakceptowac taka jaka jestes, a jak nie to po co sie za Ciebie bral :P grzebanie na kopie i w telefonie to dowod braku zaufania i bardzo zle swiadczy o czlowieku, z czasem moglby Tobie 'skracac smycz' a co do wspolnych problemow - to o czym rozmawiamy z mezem zostaje miedzy nami i moim zdaniem to najlepsze co moze byc, bo nikt mi tak nie doradzi jak ja sama sobie, bo tylko ja dobrze znam siebie, jego i cala sytuacje:) wiec moim zdaniem powinnas to z nim wyjasniac a nie z rodzicami (przeciez to nawet inne pokolenie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaaaaaaaaaaaabbbbbbbb
Kurwa, znowu temat o prawiczkach To jakaś plaga chyba. To prawictwo jest zaimpregnowane kulturowo Gdbyby nie to prawiczki byłyby niemalże szczęśliwe że istnieją Zmieńcie płyte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka sobie jedna z podwórka
W każdym związku powinna być szcerość, uczciwość i zrozumienie. Historie z przeszłości i nasze wspomnienia to już nasza prywatność. Facet zachował się nieodpowiedzialnie. Po pierwsze naruszył strefę prywatności szperając w cudzych rzeczach. Wlazł z buciorami w intymne prywatne sprawy. Wlazł w temat który sprawił ból autorce. Jego pretensje i kolorowe wizje są gucio warte. W każdym związku liczy się tu i teraz. W związku liczą się aktualni partnerzy. Wspomnienia są wspomnieniami. Nikt nie ma prawa nam ich odbierać. A to że chomikujemy nawet swoje uczucia rozpaczy to tylko nasza prywatna indywidualna sprawa. Autorko jeżeli faceta pomimo jego zachowania chcesz zatrzymać i powalczyć o to by być razem z nim, to porozmawiaj. I przedstaw temat właśnie tak jak tu napisałam. On też ma swoje wspomnienia. On też miał bylą, może i nie jedną. Dlaczego on nie pokazuje swoich wspomnień Tobie tylko je ukrywa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głupie babsztyle
Hm, a rozpowiadanie wszystkim o cudzych intymnych sprawach to nie jest naruszanie sfery prywatności? Wy kobiety macie przedziwne pojecie prywatności. Zreszta uczciwosci i szczerości tez :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja go tam rozumiem
"W każdym związku liczy się tu i teraz. W związku liczą się aktualni partnerzy" wlasnie! wiec w mysl tej zasady, powinno sie tak robic, zeby nie ranic obecnego partnera i z jego uczuciami sie liczyc. nie widze nic zlego w tym ze on zajrzal do tych zdjec, skoro mial dostep do laptopa w ktorym byly takze ich wspolne zdjecia, a tamte nie jego byly doslownie obok. Ciekawe jak poczulyby sie te panie ktore go tak teraz potepiaja, gdyby obok swoich wlasnych zdjec ze swoim facetem, znalazly filmiki erotyczne czy milosne wyznania, albo nagie zdjecia jego bylej dziewczyny....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×