Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość no_name24

co zrobić?iść czy nie iść...

Polecane posty

Gość no_name24

mam z moim byłym chłopakiem wspólnego kolegę, a nawet przyjaciela. We wrześniu ma się odbyć jego ślub na który ja jestem zaproszona i mój były oczywiście też. tylko problem polega na tym że rozstaliśmy sie ponad rok temu i nie widzieliśmy sie od tego czasu, on mieszka i pracuje za granicą i okazało się że tam kogoś ma i to było powodem naszego rozstania, więc sami widzicie że to nie było przyjazne rozstanie. On zapewne na te wesele przyjedzie z tą kobietą, no a ja jestem sama i nawet nie mam kogo na to wesele zaprosić. chciałabym pójść na to wesele bo to naprawde mój dobry kolega ale nie wiem czy warto bo wiem, że jak pójdę sama to się będę beznadziejnie czuć a moje poczucie wartości spadnie do zera. Co robić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość całkowicie czarny kot
Jak masz się źle czuć to nie idź. Na Twoim miejscu jednak założyłabym coś fajnego, poszła do fryzjera i... poszła. Dobrze się bawiła. I już. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeerrr to jest
Nie masz ani jednego znajomego faceta? Zero znajomych?! LOL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja radaaa
weź ze soba jakiegoś kolegę, znajomego, kuzyna :) Jeśli nie masz z kim iść i przez to miałabyś się czuć zle - nie idź. Takie rady w stylu załóż fajna sukienkę, idź do fryzjera i baw się dobrze sa niezbyt trafione. Ja wiem po sobie że gdybym poszła na impreze gdzie mój były bawiłby się ze swoja nową laska a ja byłabym sama to odchorowałabym poźniej te impreze i mimo że bym robiła dobrą mine do złej gry byłoby mi strasznie źle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no_name24
większość znajomych facetów to koledzy mojego byłego i po rozstaniu raczej nie utrzymywałam z nimi kontaktów, bardzo się sparzyłam co do mężczyzn i przez ostatni rok z nikim sie nie spotykałam, a jedyni koledzy jakich mam mają dziewczyny lub żony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja radaaa
czyli jakbyś szła to sama...No nie wiem... Ja Cie trochę rozumiem bo tez rozstałam sie z facetem niedawno. Powiem Ci że ja jestem za słaba psychicznie żeby dobrze sie bawic w takich okolicznościach. Wiem że ja bym nie poszła bo bym sie czuła bardzo źle widząc ich razemi patrząc jak sie dobrze bawią. Ale Twoja sytuacja może byc inna- jeśli jesteś osobą rozrywkową i potrafisz sie dobrze bawić w różnych okolicznościach to możesz zaryzykować. Dochodzi tutaj tez kwestia tego czy coś jeszcze czujesz do tego chłopaka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja radaaa
ale zastanów się tak dokładnie czy naprawde nie znalazłby sie nawet jeden kolega, którego nie zna Twój były? Może nawet jakis chłopak kuzynki? albo koleżanki? Wtajemniczyłabyś go w sprawe i zrobiłabyś się na bóstwo a poźniej poszła z nim w tany:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no_name24
no właśnie ja nie jestem zbyt mocna psychicznie i czułabym sie tak jak napisałaś, nic do niego już nie czuje tylko boli mnie że tak mnie potraktował i chciałabym żeby zobaczył co stracił, no i właśnie o to chodzi że nie mam kogo zaprosić...chciałabym tam wejśc z jakimś przystojniakiem i wyglądać tak super żeby wszystkim a szczególnie jemu szczęki opadły...no ale to raczej marzenie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×