Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gabi 1785

Miłośc księdza i zakonnicy

Polecane posty

Gość Gabi 1785

Cześć chciałabym podzielić się z wami moją historią. Byłam postulantką, w tym czasie zakochałam sie w ks a on we mnie, podczas naszego romansu zaszłam w ciąże. On mnie kochał ale nie potrafił zrezygnowac z Boga. Nie wiedzac na kogo się zdecydować popełnił samobójstwo, wszystko wyszło na jaw i zostałam wyrzucona z klasztoru. Niestety straciłam nasze dziecko, a wszyscy obarczyli mnie winą za śmierć Jana. Nie potrafię się odnależć w realnym swiecie gdyz wilele lat spędziłam u sióstr, ponieważ moi rodzice oddali mnie tam kiedy byłam dziewczynką. Nigdy więc nie miałam okazji zaznać prawdziwego życia. Jest mi teraz bardzo cięzko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stuhrek
chyba coś kłamiesz sistry zakonne nie przygotowały cię do życia!??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabi 1785
Życie w murach klasztoru to nie to samo co życie poza nim. Mój cały świat opierał sie na obowiązkach wewnątrz klasztoru, zajmowałam się ogrodem, obowiązkami w kuchni, w zyciu publicznym uczestniczyłam bardzo rzadko, chodziłam na zajęcia i zaraz wracałam do klasztoru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toś nie mogła się nauczyć
zapobiegania ciąży

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabi 1785
Byłam pierwszą kobietą Jana, to wydarzyło się spontanicznie i oboje nie pomysleliśmy o zabezpieczeniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toś nie mogła się nauczyć
to trza było mu dać odbytnicy, że ci nikt nie powiedział,że z peisem żartów niema

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabi 1785
Nie widze powodu dla którego miałabym ujawniac takie informację. Wiele zawdzięczam siostra które mnie wychowały i nie chcę psuć im opinii, poza tym taka informacja niczemu nie posłuży w mojej historii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krajka
gdzie teraz mieszkasz, z czego zyjesz? Smutna historia z bagażem na przyszlość, ale trzeba być silną, życie toczy się dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabi 1785
Teraz wynajmuje maleńki pokoik i pracuje w kawiarni i dorabiam jako sprzataczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krajka
Cierpisz z tego powodu, że zostałaś obwiniona za jego smierć czy bardziej z powodu jego śmierci? Musisz znaleźć przyjaciól, wkręcić się w wir życia i strać się oddalić od siebie poczucie winy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabi 1785
Czuje sie winna jego smierci, a jednocześnie nie potrafię sobie poradzić z tym, ze jego juz tutaj nie ma, tak bardzo go kochałam i kocham nadal. Nie mam już sióstr i nie mam Jana, moje zycie zostało pozbawione sensu, odsunęłam się nawet od samego Boga

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krajka
Smutna historia, trudno coś radzić. Trzeba czasu, aby oddalić od siebie i chociaż w jakims stopniu zatrzeć ślady tamtych przezyć. A oddalenie od Boga jest bardzo częstym przypadkiem po takich traumatycznych przezyciach. Zapewne zwątpilaś. Zastanawiam się teraz, czy miłośc to szczęście czy wielkie nieszczęście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość toś nie mogła się nauczyć
szczęcie, ale nie dla głupków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabi 1785
Wiem, czas leczy rany, ale nigdy nie wymaże tamtych zdarzeń z mojej pamięci. Ciężko jest mi się odnależć, zacząć normalnie funkcjonować w zwyczajnym swiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krajka
Z pewnością czas nie wymaże nigdy tamtych przeżyć, będziesz często do nich myslami wracała, ale na bierzesz dystansu. A może spotkasz w swoim zyciu kogoś, kto okaże się prawdziwym przyjacielem i spowoduje, ze stanie się to szybciej niż myslisz. Z rodziną nie masz kontaktu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krajka
nabierzesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabi 1785
Odkąd mnie porzucili, nigdy więcej nie miałam od nich zadnych wieści. Przelewali pieniądze na klasztor do ukonczenia przeze mnie 18. roku zycia. Nie wiem nawet gdzie mogłabym ich szukac, czy w ogole jeszcze zyja. Z reszta sama chyba jeszcze nie jestem gotowa na spotkanie z nimi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chwytająca za serce historia. Droga autorko też lubię tę książkę- Danielle Steel 'Długa droga do domu'. Nawet nick masz taki jak miała na imię bohaterka... Ech żenada!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gabi 1785
No włąsnie tak tylko czekałam az odezwie się ktoś komu ksiązka nie jest obca:) Brawo widać są nieliczne przypadki, a swoją drogą ksiązka warta przeczytania - pozdro:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×