Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zaciekawionnnnnna82

Czy to mozlwie

Polecane posty

Gość Zaciekawionnnnnna82

Kiedys, jakies 10 lat temu strasznie sie zakochalam, to byla moja pierwsza, wielka, nieszczesliwa milosc, spotykalismy sie okolo 2 lat, jako przyjaciele, bylismy pokrewnymi "artystycznymi" duszami. On dawal nadzieje, ale nigdy do niczego nie doszlo, nawet sie nie pocalowalismy.. mielismy wtedy po 16 lat. dzieciaki. kiedy mialam 18, zerwalam z nim kontakt, bo czulam sie jak cholerny Werter. Umieralam z milosci. Potem przeprowadzilam sie, zmienilam nr telefonu, maila, slowem nie mogl miec do mnie zadnego kontaktu. 7 lat pozniej przypadkowo sie spotkalismy i tak od 3 lat mamy kontakt, sporadycznie sie widujemy. Od pierszego spotkania mowil mi, ze popelnil najwiekszy blad swojego zycia, dal mi do zrozumienia, ze bardzo mnie kocha i byl po prostu glupim dzieciakiem, ktory nie wiedzial czego chce. WIem, ze nie mial zadnej dziewczyny od tego czasu, jedynie przelotne romanse. Przy kazdym spotkaniu, daje mi do zrozumienia, ze wie, ze juz nigdy sie nie zakocha i to ja jestem jego prawdziwa, utracona miloscia. A ja, coz, mam chlopaka od 6 lat, ktorego kocham, ale fakt, jest to dosc inny rodzaj milosci. Nigdy w zyciu nie zostawilabym obecnego na rzecz tej bylej milosci, aczkolwiek zastanawia mnie jedno... czy to prawda... czy to mozliwe, ze ten pierwszy naprawde tak czuje? Jestem generalnie bardzo sceptycznie nastawiona i zadna tam ze mnie romantyczka, szczegolnie jak tak dostalam w dupe za mlodu, jednak to mnie nurtuje... czy ten facet naprawde moze teraz tak cierpiec? Widze go od 3 lat i nic sie nie zmienia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kunaa231
Miałam to samo, ale to był mój był facet, z którym byłam przez rok. Zerwał ze mną, a potem chciał wrócić. Myślę, że 2 razy nie wchodzi się do tej samej rzeki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×