Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ucieczka150

uciekać z domu? ;/

Polecane posty

Gość ucieczka150

w nocy rodzice czesto sie kloca ;/ nie daje mi to zasnąć bywało tak ze przez to nie szlam do szkoly bo poprostu nie moglam spac przez całą noc bez denerwowania? jak się odstresować dużo stresu ostatnio przez to przyzylam...uciekac z domu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A z czego będziesz żyć? To smutne, że rodzice popełniają miliony błędów, za które płaca ich dzieci:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
moja siostra mieszka nie daleko często oferuje mi abym od tych problemow uciekala do niej... jest dorosła i ma swoją rodzinę. A ja glupia przywiązałam się do swojego małego otoczenia jakim jest pokoj, piesek i wiele innych. No ale przeciez nie uciekam na zawsze moze zmądrzeją... dodam że te kłotnie są przeważnie przez alkohol..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
u niej czesto są kłotnie z małym niegrzecznym dzieciakiem też czasami przykro mi tego słuchać no ale nie ma tak że noc jest nie przespana..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
shatyn no brawo szkoda ze tak puzno ale lepiej tak niz inaczej masz 50 lat ciekawy wiek :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
też nie chcę się jej narzucać.. ale ona wkoncu mnie wychowywała gdy były kłotnie... przezywała to sama nawet ona przez to...próbowała się zatruć naszcescie w pore zawieźli ją do szpitala... Ma dla mnie chyba troche uczuć w przeciwieństwie do moich rodzicieli ;/ Ojciec nic nie chce zrobić z mamą która ma te swoje dni na kłotnie...toczy się to już od wielu lat nie mam siły na znoszenie tego kiedyś nie razily mnie ich klotnie teraz najmniejszy szmer z pokoju ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
strasznie emocjonalnie do wszystkiego podchodzę i sentymentalnie no ale Ci co chcą mi pomóc twierdzą ze na te gorsze dni powinnam przemieszkiwać u niej... i chyba zacznę się do tego przyzwyczajać. Teraz najważniejsza jest dla mnie szkoła gdyż jst to ostatnia klasa liceum...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
a ja jestem uparta i tracę na tym zdrowie , nerwy , opuszczam szkołę ...:( co za głupota wrr :/ jak się przełamać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyno wcale ci sie nie dziwie ze emocje biora gore ja też pochodze z takiej rodziny i wiem jak to jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asdaasd
Oblubienica poradzicielka się znalazła hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
to wcale nie miło... no więc teraz tak to wyrzucając z siebie dochodzę do wniosku ze powinnam się przyzwyczaić do takiego dwu trybowego życia przecież to mi ma zaszkodzić i polepszyć...chyba jednak lepiej się wysypiać. U niej to taki drugi dom..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pogadaj z nimi na serio, bo ucieczka co ci da? Gdzie uciekniesz? Nie zachowuj się jak te głupie nastolatki tylko porozmawiaj z rodziną. To twoi najbliżsi w końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
tylko że ja nie umiem się pozbierać... dzięki za rady buuu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
to nie ucieczka na zawsze tylko na okres gdy jest zje***anie... i nie daleko i nie na bruk tylko do starszej siostry :) ons stwierdziła ze mam tak u niej przemieszkiwać co jakiś czas i tak bedzie lepiej dla mojego zdrowia gdyż jestem strasznie nerwowa i choruje na niedoczynność tarczycy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
I proszę o radę czy myślicie że to dobre rozwiązanie i że się do tego przyzwyczaję? kiedyś bbyłam bardziej pogodzona z tym ze jestem z ' takiej kłopotliwej ' rodziny teraz się rozkleilam i sie nad sobą użalam :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka24
Jeżeli masz możliwosc to zamieszkaj u siostry a rodziców faktycznie mozesz pozwać o alimenty... Sama mieszkam w takim domu... Tylko ze teraz juz pracuje... a oni sie troche wyciszyli chociaz czasami uciekam... ale do narzeczonego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj w klubie! Też mam niedoczynność (tak na marginesie -przytyłaś? Bo ja strasznie :( ). A skoro masz taką fajną siostrę, to mieszkaj z nią. Tylko najlepiej by było, gdyby twoi rodzice dowiedzieli się, dlaczego się od nich wyprowadzasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka24
Radze Ci sie wyprowadzic do siostry, ja nie miałam gdzie, teraz jestem kłębkiem nerwów, bardzo wrazliwa na dźwieki.... Weźzwierzaka ze soba... Liczysz sie Ty... Skoro rodzice nic nie robią aby zyło Ci sie lepiej, abys miała warunki do nauki i wypoczynku nie masz sie co ogladac... Moze sie im oczy otworza... powiedziałaabym im cos na odchodne albo napisała list... powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
Nie przytyłam... moje objawy to szybkie denerwowanie przez to napady nerwicowe ;/ , obniżona koncentracja i pamięć co strasznie przeszkadza mi w nauce ;/ , kiedyś była jeszcze ospałość, teraz zależy od dnia przemęczenie i częste zmiany nastrojów... Lecze się juz 2 lata chyba widać poprawę ale przez te warunki w domu rozstrajam sie totalnie.. a Ty co powiesz o swojej chorobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
No tak skoro oni nigdy nie potrafili o mnie zadbać są przyczyną moich dołów, problemów w nauce... chyba jednak lepiej uciekać chociażby na te gorsze dni :) i pogodzić siez tym ze tak jest ... może tez kiedys bede mieć uciekać do narzeczonego narazie jestem ze swoich chłopakiem 3 lata on pochodzi z porządnej rodziny aż zbyt uporządkowanej,,, nawet nie wiedzą o mojej i boje sie im o tym powiedziec boje sie ze mnie odrzucą choc on twierdzi ze nie ze bardzo mnie lubią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no więc tak. Ja leczę się no już ponad 3 lata, biorę leki ale wciąż cały czas chce mi się strasznie spać...ale pije kawę, więc OK :) A co do wagi -straszne! Kiedyś byłam szczuplutka, ludzie mówili, że jestem jak komarek, a teraz- ważę 70kg!!! Okropność! Muszę iść na aerobik. Na szczęście już nie tyję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ucieczka150
bo ta choroba ma różne objawy.. a można wiedzieć co jest przyczyną twojej niedoczynności? u mnie poprostu za mała tarczyca..... życzę powodzenia :) może stosuj jakąś dietę i dużo ruchu wierzę że będzie dobrze :) ja jestem szczupła i nie wyobrażam sobie żeby przytyć z przerażenia myśle o jakimś regularnym sporcie diecie i nei wiem czym jeszcze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli masz możliwość "uciec" to czemu z niej nie skorzystać? Musisz o siebie zadbać, bo z tego co piszesz, to nikt inny tego nie zrobi. Nie doczytałam, albo nie napisałaś ile masz lat? Tak czy siak ja bym zwiewała. poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×