Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość żal w sercu

Pomagać czy nie pomagać...?

Polecane posty

Gość żal w sercu

Może mój problem wyda Wam się głupi,ale proszę o pomoc. Moja teściowa jest w trudnej sytuacji materialnej, więc dla mnie do dzisiaj było logicznym,aby w miarę możliwości jej pomagać. Żeby nie urazić, nie dawałam mamie pieniędzy, tylko a to witaminy, a to przetwory, a to makarony bo kupiałam okazyjnie,a to owoce, mięso. Mama nigdy oczywiście nie chciała brać i nie mówiła,że jej jest ciężko,ale serce mi podpowiadało,że tak trzeba. Mąż zarabie nienajgorzej,ja nauczycielka na pół etatu 750 złotych,ale nadganiam korepetycjami. I tu się zaczyna problem. Postanowiłam iść na kolejne studia podyplomowe, bo rok odkłądałam z korków i mam na 2/3 studiów. Dowiedziałam się od kuzynki męża,że mama łapie się za głowe,że JEJ SYN MUSI PŁACIĆ ZA MOJE STUDIA,ŻE JA JESTEM TAKA NIEGOSPODARNA. Zabolało mnie to. Chyba już nie będę jej pomagać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal w sercu
może nie jest taka zła. Ma raka bierze leki i ją nosi. Ale ja właśnie jestem gospodarna. Patrzę,żeby taniej kupić i podzielić się jeszcze. No i na te studia grosza od męża nie wezmę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powinnas jej powiedziec co uslyszalas i poinformowac ,ze sama zaplacisz za swoje studia - i tyle . Sparwa czsta i zalatwiona. tylko kuzynka ... tez zalatwiona :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwszych słowach Twojej wypowiedzi widać, że jesteś dobrym człowiekiem, choćby dlatego, że od razu piszesz o niej "mama", no i oczywiście z powodu, że jej pomagasz, to takie ludzkie jest. A teraz czas pomyslec o sobie, znaczy o swoich studiach, swoim wykształceniu, swoich kwalifikacjach. A ze strony teściowej raczej nie oczekuj cudów. Owa "mama" jest w istocie tylko "teściową". Przepraszam, jesli Cie uraziłam, ale moje doświadczenie zyciowe tak własnie mi mówi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal w sercu
może ja jestem frajerką,ale zawsze staram się mamie pomagać.Mąż jedynak, teść nie żyje.Ale te słowa mnie zabolały. Mam już 2 podyplomówki to fakt, w tym jedna unija za darmo,ale jak widzę,że nie mam szans na etat to robie kolejne,nie oglądając sie na kasę męża. Mam pewnie tak zareagowała bo nie mamy dziecka,ale to mąż nie chce, nie ja... Oj ulało mi się dzisiaj żalu...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal w sercu
Owa "mama" jest w istocie tylko "teściową" jakie to prawdziwe,a ja jak to dzisiaj leje żale a jutro jej znów pomogę... A kuzynka to mi to powiedziała nieświadomie,bo to mama jej powiedziała,że "idę na kolejne studia a P. płaci"...Oj boli boli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal w sercu
Dzięki w ogóle za odzew. Jako mężatka z 2-letnim stażem jeszcze niejedną łyżkę dzigciu będę musiała z miodem wypić;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnie gdybyś kupiła mężowi płaszcz na zimę, to byłoby dobrze. A studia.... Ale prawda jest taka, że płaszcz za dwa sezony wyrzucisz, a kwalifikacje zostaną. Wiem coś o tym, bo sama to przerabiałam :) Może w ten sposób trafisz do teściowej - jeśli oczywiście zechcesz sie przed nią tłumaczyć, bo przecież nie musisz. Pracujesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Posluchaj zzarzeki - madrze pisze. A ja mojej tesciowej tez na poczatku pomagalam ,mylam okna itd. ... az dowiedzialam sie podbnych rewelacji jak Twoje- zostaly mi ale powiedziane prosto w twarz. od tamtej pory stawiam sprawy jasno. Dopiero wtedy zdobylam jej szacunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal w sercu
Nie będę sie nikomu tłumaczyć z kolejnych studiów;(. Wiem,że mama czeka na wnuka a tu nic:(.Teraz mam pół etatu, a kto wie co będzie za rok z godzinami.W szkołach niż. Ale głowa do góry:)Dzięki za pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal w sercu
kawusiacorano. Coś jest w tym co piszesz,kiedyś już mia mama przygadała "bój sie Boga jak można tak trwonić pieniądze" jak kupiłam sobie (też z korków) wypiekacz do chleba z Moulinexa. Po tym tekście 2 tygodnie do niej nie dzwoniłam i okazywałam raczej chłodne uczucia. I mama (chyba dotarło do niej,że przegięła) kupiła mi wagę,abym mogła ważyć mąke do pieczonego chleba. Ale po takich tekstach ręce opadają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żal w sercu
mimo wszystko chyba warto pomagać:) Podobno dobro powraca, tak jak i zło;).Nie tracę nadziei:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a pewnie ze pomagac warto i trzeba. Ale nie mozna pozwolic ,zeby ktos nam wszedl na glowe i nas nie szanowal- tym bardziej ,iz okazujemy mu tyle serca. Nastepnym razem powiedz: "ciesze sie, ze z moich zarobionych pienazkow moge zaplacic za studia. Dzieki temu w przyszlosci dostane lepsza prace..." czy cos w tym stylu. Ale..kurcze ,studiowalas pedagogike -lub przynajmniej jej elementy a nie mozezs sobie poradzic z tesciowa? - przeprszam ,ale pracujac jako nauczycielka powinnas miec w sobie wiecej stanowczosci!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×