Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ErzsebetBathory

Mam mało znajomych

Polecane posty

Gość ErzsebetBathory

Niby znam dużo osób, ale jak przyjdzie co do czego, to brakuje mi ludzi, z którymi mogłabym iść na piwo, przeżyć coś szalonego. Jestem z natury introwertyczką, bardzo nieśmiałą osobą o nieco staroświeckich upodobaniach, zainteresowaniach i ciężko mi znaleźć ludzi podobnych do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Większość moich kolegów mieszka daleko ode mnie, widzimy się raz w miesiącu, a może i rzadziej. W moim mieście mam tylko kilka ziomków, w tym dwie zaufane kumpelki, ale one teraz wyjeżdzają na studia i zostanę sama :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i czym się tak przejmujesz
piszesz, że jesteś introwertyczką - i ok, w czym problem? Ludzie są różni. Nie jest niczym dziwnym, że ktoś jest introwertykiem. Dziwne jest, jeśli introwertyk obracałby się w szerokim kręgu znajomych i prowadził bujne życie towarzyskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
To prawda, jako introwertyczka nigdy nie prowadziłam zbyt towarzyskiego trybu życia. Można zaryzykować nawet stwierdzeniem, że aż do czasów licealnych byłam odludkiem, który więcej czasu spędzał z książkami niż z ludźmi. Może stąd niektórzy brali mnie za dziwoląga i nudziarę. W liceum jednak poznałam kilka fajnych osób, które podobnie jak ja, trzymały się na uboczu. Podobnie na studiach. Teraz jednak dużo osób wyjechało na magisterkę do innych miast, a ja zostałam praktycznie sama, wśród ludzi, z którymi nie potrafię znaleźć wspólnego języka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
I chociaż spędzam dużo czasu w samotności, to czasem smutno mi się robi, że nie jestem tak lubiana i zapraszana jak niektóre osoby z pracy czy ode mnie z roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Proszę, poradźcie mi, co mam zrobić. Jestem maksymalnie dobita tym wszystkim. Jeszcze ta jesień za oknem...teraz już wiem, że nawet najpiękniejsze pasje nie zrekompensują bliskości drugiego człowieka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Tutaj też widzę, że każdy mnie olewa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uinfdufr
skad jestes??? no wiesz jeden czlwoeik sie rodzi smialy rozgadany, drugi niesmialy milczacy preferujacy bardziej spokojny tryp zycia tak to juz jest to ze taka jestes nie zmienisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Jestem z okolic Katowic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też mam ten sam problem. Nie martw się tym z ludźmi się dogadasz. Mój były kumpel doradzał mi żebym wyszła do ludzi no zaczęła z nimi gadać itp. Lepiej powiedzieć niż zrobić. No ale staram się tym nie martwić bo muszę się postarać o coś innego. Dlatego Ty też się nie martw bo się dogadasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Wiem o tym, ale czy nieśmiali ludzie mają do końca życia spędzać czas samotnie? Może ja też bym chciała od czasu do czasu poszaleć na jakiejś imprezie, wybrać się na stopa, powygłupiać się ? Może i jestem introwertyczką, ale równocześnie jestem niespokojnym duchem, artystyczną duszą, lubię nietuzinkowe miejsca, zajęcia, ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nala24
wiem co czujesz. jestem po rozwodzie i jak przyszlo co do czego to tez zostalam sama. wszyscy mieli zawsze jakies plany jak chcialam sie spotkac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uinfdufr
ja nie powiedzialam ze cale zycie masz spedzac samotnie bo jestes niesmiala, oczywiscie ze mozesz chodzic na imprezy itp. ale do tego musisz poznac odpowiednich znajomych takich ktorych naprawde polubisz no przeciez jak pojdziesz na impreze z kims kogo nie trafisz to swietnie bawic sie nie bedziesz, zeby poznac bratnia dusze trzeba miec cholerne szczescie, pewnie ze mozesz zaadywac do ludzi z uczelni np zaprosic kogos na wspolne zakupu jak aczniecie wiecej rozmawiac prekonasz sie jak sie czuje w towarzystwie tej osoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Wychodzę do ludzi, chodzę na różne koncerty, do kina, ale zwykle samotnie. Czasem gdzieś wychodzę z koleżankami, ale wszystkie jesteśmy średnio przebojowe i ludzie raczej nie wychodzą w naszą stronę z inicjatywą zapoznania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nala24
przede wsztstkim zacznij od zmian swojego wygladu. no nie czarujmy sie ze ludzie oceniaja nas juz po pierwszym wygladzie:) ladniejsi maja zawsze latwiej:)zapisz sie na jakis kurs tanca co zaaowocje ta umijeetnosc na dyskotece a to zawsze wiaze sie z poznaniem nowych osob.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Studia to dla mnie koszmar, jeśli chodzi o kontakty towarzyskie. Na pierwszym roku było cakiem fajnie, poznałam sporo osób, ale potem dużo ludzi odeszło i zostały osoby, z którymi trudno mi się dogadać. Nawet jak próbuję zagadać, to czuję, że im zupełnie nie zależy na moim towarzystwie. Każdy ma tylko swoją paczuszkę, a takich outsiderów jak ja ma się w nosie. Jak mówię im o tym, co sądzę o danym temacie, to mi przerywają itp. W pracy jest nieco lepiej, bo tam poznałam ludzi, którzy liczą się z moim zdaniem, ale szef chyba za mną nie przepada. Niby nie odbija się na moich zarobkach, mam też opinię pracowitej i uczciwej, ale zauważyłam, że ciągle się na mnie gapi i dziwnie uśmiecha. Z innymi już dawno przeszedł na ty, nieraz sobie pożartuje, a do mnie ciągle tak oficjalnie, na pani...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
O zmianach w wyglądzie pomyślę, chociaż na ogół mój wygląd zewnętrzny nigdy nie był dla mnie źródłem kompleksów. Dbam o siebie, staram się wyglądać stylowo i elegancko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Już zupełnie nie wiem, o co im chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
A czy was też tak traktowano ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jdjp
kochana - moim zdaniem to ty jesteś całkiem ok- jesteś introwertyczką to jesteć i dobrze- tak ma być bo ludzie różni sa ale jak widac masz jakieś tak koleżanki, studiujesz, pracujesz, wyglądasz też ok więc niczym się nie przejmuj i żyj będąc sobą- jak poznasz fajnego faceta to będzieszmiała plany na każdy weekend - tak to już jest- może koleżanki są sparowane i spędzaja czas ze swoimi facetami rodzinami itd. A co do szefa...hmm... moze wpadłaś mu w oko?? Moja dobra przyjaciółkę szef traktował bardzo oschle a z innymi miał super kontakty- teraz są małżeństwem - ona zawsze mu się podobała i on tak dziwnie się zachowywał bo nie czuł sie przy niej swobodnie na początku- ale to już inna historia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×