Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ErzsebetBathory

Samotność bez granic...

Polecane posty

Gość ErzsebetBathory

Mam mało znajomych, większość mieszka w innych miejscowościach lub wyjechało z kraju. Niby znam dużo ludzi, ale to tylko iluzja, bo w rzeczywistości to często nie mam z kim iść na piwo czy do kina. Teraz dwie moje przyjaciółki wyjeżdzają na magisterkę do innych miast, a ja zostanę sama. Jeszcze ta nieśmiałość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Powiedzcie mi, co mam zrobić ? Jestem tak przygnębiona, że nie chce mi się nawet żyć, bo żadna praca, studia, pasje nie zastąpią obecności drugiego człowieka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zajebisty27
polecam buddyzm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
A czy to coś da ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Ja potrzebuję więcej kolegów, koleżanek, chcę się cieszyć życiem, a nie tylko siedzieć w samotności i medytować. To rownież jest potrzebne, ale z drugiej strony fajnie poznać kogoś, z kim można przeżyć te najpiękniejsze lata życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zajebisty27
oczywiście poznaj siebie to nigdy nie bedziesz samotna, bo bedziesz miała ... SIEBIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zajebisty27
"ale z drugiej strony fajnie poznać kogoś, z kim można przeżyć te najpiękniejsze lata życia." zgoda, że fajnie kogos poznac, ale do tego czasu możesz miec siebie jedno drugiemu nie przeczy dzieki temu nie uzaleznisz sie od obecnosci drugiego czlowieka ktorego poznasz a bedziesz mogla czerpac radość z tejze obecnosci czlowiek moze byc szczesliwy sam ze sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Ja z moimi też nigdy się nie nudzę, ale oni albo mieszkają zbyt daleko, albo wyjeżdzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zajebisty27
oczywiscie to co napisalem wyzej - odnośnie braku psychicznej potrzeby bycia w związku i braku poczucia samotności w sferze psychiki, nie przeczy temu ze chetnie bym sie poprzytulał do jakiejs fajnej dziewczyny i nie miałbym nic przeciwko gdyby lezała teraz obok mnie w łózku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Wiem, co masz na myśli - to żeby się nie uzależniać od innych za bardzo. Ja też tego unikam, staram się być jak najbardziej niezależna, chociaż oczywiście mam też ogromne pragnienie przytulenia się do kogoś, kto jest mi bliski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Studia to dla mnie koszmar, jeśli chodzi o kontakty towarzyskie. Na pierwszym roku było cakiem fajnie, poznałam sporo osób, ale potem dużo ludzi odeszło i zostały osoby, z którymi trudno mi się dogadać. Nawet jak próbuję zagadać, to czuję, że im zupełnie nie zależy na moim towarzystwie. Każdy ma tylko swoją paczuszkę, a takich outsiderów jak ja ma się w nosie. Jak mówię im o tym, co sądzę o danym temacie, to mi przerywają itp. W pracy jest nieco lepiej, bo tam poznałam ludzi, którzy liczą się z moim zdaniem, ale szef chyba za mną nie przepada. Niby nie odbija się na moich zarobkach, mam też opinię pracowitej i uczciwej, ale zauważyłam, że ciągle się na mnie gapi i dziwnie uśmiecha. Z innymi już dawno przeszedł na ty, nieraz sobie pożartuje, a do mnie ciągle tak oficjalnie, na pani... Ciągle spotykam się z brakiem zrozumienia, obojętnością i nie pojmuję, skąd się to bierze. Najchętniej to bym rzuciła studia, pracę, bo tam nabawiam się dodatkowych fobii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Proszę, poradźcie, co mam nadal robić. Rzucić to wszystko w cholerę i wyjechać ? Za niedługo chyba popełnię samobójstwo, jeśli nadal ludzie będą mnie traktowac jak ufoka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zajebisty27
mnie tez coraz bardziej denerwuje moja praca w kancelarii ale wytrzymam jeszcze te pół roku co mi brakuje do egzaminu adwokackiego jak juz bede adwokatem to bede mogl miec to wszystko w dupie bede w pelni samodzielny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zajebisty27
najlatwiej by bylo popelnic samobojstwo tylko ze to niczego nie rozwiązuje i tak bedziesz musiala jeszcze raz przezyc TO życie chciałabyś TO przerabiać jeszcze raz, od początku? kazde z żyć jest lekcją i niestety trzeba ją przerobić do końca każdy musi się w TYM życiu czegoś tam nauczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Ja pracuję sobie w biurze i mam tego serdecznie dosyć. Nie pasuję do tego miejsca, niemiłosiernie drażni mnie wszelka papierkowa robota i ogólnie całe te towarzystwo, z którym muszę obcować. Ci ludzie myślą tylko o robieniu kariery i o kasie, zero jakiejś refleksji, zero własnego świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ErzsebetBathory
Pewnie masz rację, ale ja chyba nigdy nie znajdę swojego miejsca w życiu. Nawet nie mogę pracować w zawodzie, a muszę zajmować się zawodowo czymś, co mnie średnio kręci, bo inaczej bym musiała być na garnuszku u rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na kafe wszystko jest czarne
zajebisty27 gdzie i jak można poznawać ten buddyzm? masz jakieś propozycje, lektury, publikacje, które warto polecić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zajebisty27
pewnie jakies publikacje są ale cała wiedza jest w Tobie możesz poszukac w necie są jakieś książki dalajlamy, to pewnie pomoże ja z tego nie korzystałem, bo wystarczy medytować najważniejsze to zrozumieć kim, a wlasciwie czym tak naprawdę jestes przede wszystkim że nie jestes tym ciałem dobra nie bede wiecej pisał bo wyjdę na nawiedzonego, a tego byśmy nie chcieli :) wiem, że wiekszosc ludzi i tak tego nie zrozumie bo zeby zrozumiec to trzeba doświadczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×