Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość proszacaorade

Zaborcza matka.

Polecane posty

Gość proszacaorade

Od 3 lat jestem w związku z chłopakiem, jest nam razem wspaniale. Kilka miesięcy temu zamieszkaliśmy za granicą u moich rodziców gdzie studiujemy (wczęsniej byliśmy w związku na odległość, widywaliśmy się co kilka tygodni kiedy tylko było to możliwe, więc wspólne mieszkanie było dla nas spełnieniem marzeń). Pracujemy, więc utrzymujemy się sami (praca na pół etatu), od rodziców mojego chłopaka nie żądamy i nie otrzymujemy żadnej pomocy i wszystko układałoby nam się wspaniale, gdyby nie matka mojego chłopaka. Z początku naszej znajomości była niezwykle miła, problemy zaczęły się po przeprowadzce. Notorycznie mnie obraża, robi mojemu chłopakowi awantury (obecnie przez komunikatory internetowe - skype), wyklina go, stawia warunki typu "albo ty albo twoja dziewczyna", "masz wrócić do domu, albo nie będziesz miał matki... ale za to będziesz miał dziewczynę", ponadto twierdzi, że ja robię mu pranie mózgu, bo mój chłopak nie chce rozmawiać z nią co dzień (co jest dość oczywiste zważając na to, że tylko jeden dzień w tygodniu mamy wolny, reszta jest zajęta przez szkołę i pracę). Ona nie potrafi zaakceptować tego, że on układa sobie teraz ze mną życie, twierdzi, że nie jesteśmy jeszcze po ślubie, więc nie jesteśmy tak naprawdę razem, nie chce żebym przyjeżdżała ze swoim chłopakiem do nich na święta, ale od niego wymaga, aby spędzał z nimi każde swoje wolne. Ciągle wyrzuca mu, że to jego rodzina powinna być najważniejsza, a nie ja, że ja nie jestem na pierwszym miejscu. Te sytuacje naprawdę nas stresują, nie jest to łatwe, tym bardziej, że dopiero zaczynamy wspólne życie. Mój chłopak stara się jej tłumaczyć, że jest dorosły, że nie jest od niej zależny i może sam o sobie decydować, ale do niej nic nie dociera, ona twierdzi, że powinien się jej nadal słuchać i że nie ma do niej szacunku, że powinien nadal z nią mieszkać, twierdzi, że ją zostawił. On czuje się po części winny, ale nie jest do końca pewien jak postępować. Cczy ktoś mógłby dać mi jakąś poradę? Jak postępować z jego matką, jak ją przyzwyczaić do tej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Na allaha
To jakas despotka, ten temat nadaje się tylkko i wyłącznie do programu "Rozmowy w Toku" Ja niestety nic nie potrafie poradzic, sadze że nie jeeden psycholog,terauoeta, bądź i nawet psychiatra by wymieklł przy takim temacie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ellamozarella
to nie ta matka jest zaborcza tylko chyba raczej ty. Zawładnęłaś nim do reszty, matka ma jakieś marne ochłapy. Chciałabyś tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i pewnie jest jedynakiem
toksyczna zaborcza mamunia,skad ja to znam ;] przezylam...mam na tyle silny charakter,ze sobie nie pozwolilam,trwalo to 2 lata i wymiekla a teraz sie chwali do wszystkich jaka ma core,jak mamusia charakterna i synek przy niej nie zginie;) nie pozwalaj sobie,mow jej co myslisz ale kulturalnie,jemu nie zabraniaj z nia kontaktow.Nie pozwalaj sie obrazac i rozmawiaj z nim o tym,Dluga droga przed toba,,,wspolczuje:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×