Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona w czasoprzetrzeni

nielubiana w pracy;/

Polecane posty

Gość zagubiona w czasoprzetrzeni

witajcie, mam problem, ogólnie mam grono znajomych i śmiem stwierdzić, że jestem osobą lubianą, ale nie w pracy.. zmieniłam pracę, przeniosłam się z większego miasta do rodzinnego miasteczka i ostatnio dowiedziałam się, od innych osób ( z którymi nawiązała się wieź sympatii), że moje współpracowniczki nie darzą mnie sympatią, co więcej obgadują za moimi plecami, podważają moje kompetencje, nie przekazują informacji z innych działów, dodam, że jedna z nich dostała pracę po znajomości, ja przyszłam znikąd, ale mam spore doświadczenie w tym co robię, jestem pojętna i kumata i bardzo szybko łapię o co chodzi, ale czasami muszę je prosić o pomoc, dla mnie są niby miłe, ale czasami daje się wyczuć brak sympatii, nie wywyższam się, po prostu może czasami daję im do zrozumienia, że wiele rzeczy można by zmienić, ale na wszystko są na nie, wiele rzeczy wolą wypisywać ręcznie, mimo, że można wydrukować, ale wszyscy musimy robić tak samo;/ czuję jakbym się cofnęła w rozwoju zawodowym:( najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie bardzo mam mozliwość zmiany pracy (biurowa) na inną;/ nie bardzo mogę sobie z tym poradzić, powoli mam dość:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
nie na taką pomoc liczyłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że te kobiety po prostu boją się, że wprowadzając różne innowacje okażesz się od nich lepsza, chcą Ci pokazać,zże nic nie umiesz i nic nie znaczysz, można to nawet nazwać mobbingiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bądź twarda, np. jak ci czegoś nie przekazały i szef ma do ciebie pratensje mów głośno, że nie wiedziałaś i nikt ci nie powiedział, nigdy nie bierz winy na siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może po prostu są zazdrosne? Może nie umieją inaczej niż pisać ręcznie dlatego się nie zgadzają. Różnie to bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
dzięki.. myślę, że czują zagrożenie, mój przełożony niestety jest kiepski, każdemu mówi to co chce usłyszeć;/ nie mogę mu powiedzieć o tym co się dzieje, bo wyjdzie na to że się przejmuję (przejmuję się, ale wyjdzie że jestem słaba) i jak poruszy problem na forum w pracy to będę na przegranej pozycji.. niestety wiele osób tak jest po znajomości - teraz to widzę i uznaję za duży problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madajdnka
musisz być silna, nie daj sie wykończyc, bo moze to grozic zalamaniem psychicznym depresja:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
staram sie tak wlasnie robic, ale co tylko moga staraja sie zrzucic na mnie, co chwile wychodza na papierosa, i wkurza mnie że jeszcze mówią, że jakas niedorajda jestem. pracy sie nie boję, tylko ta zawiesista atmosfera, te dziwne spojrzenia i głupie uśmiechy.. przyjaznić to ja sie nie będę, chodzi nawet o poprawne stosunki grzecznościowe;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krucafuks
Nie wiesz jak jest z babami? Zawsze musza sobie znalezc wroga, ktorego tzreba tepic- Ty jestes nowa i bez znajomosci- idealny kąsek. Pociesze Cie tym, że jedna drugiej tez by pewnie nóż w plecy wbiła, gdyby tylko sie okazja trafiła. Jak nie możesz znieść tego, to szukaj roboty na boku, najlepiej w mieszanym towarzystwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Steella
nie łam się, chyba nigdzie nie ma idealnie w pracy-zawsze się znajdą takie co Cię będą krytykować..choćbyś stawała na rzęsach. Jeszcze się taki nie narodził co by wszystkim dogodził. Tylko przez takie durne baby i gównianą atmosferę w pracy niestety nie chodzi się do niej z przyjemnością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
szukam, ale jak narazie nic nie ma.. martwię się o swoje zdrowie psychiczne, bo nie chce być jakimś kozłem ofiarnym:( chyba nikt by nie chciał:) pracowałam wcześniej w gronie kobiet i to zależy od ludzi, miałam super boski skład dziewczyn i takiego to tylko ze świecą szukać - zdarza się pewnie taki jeden na milion. czy ma być mi ciężej bo nie mam znajomości - to jakiś absurd;/ nie zamierzam za kogoś pracować a ktoś będzie się smiał że znalazł jelenia:( najbardziej mnie wkurza jak coś argumetują "jesteś nowa musisz się dostosować" jeśli np. chodzi o to kto ma wziąść sobotę, albo jeśli chodzi o jakąś zamianę to ja mam się zgadzać, jesli się stawiam i mówię, że nie, to jest obraza majestatu i od razu wychodzą zapalić:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
dasz palec zrobia ci manikiur do lokcia - niezły tekst:D macie racje dziewczyny? mi bardziej chodzi zebym nie szla nabuzowna do pracy bo jednak spedzam tam 8 godzin, a czasem wiecej. probowałam pytać czy mają jakiś problem, to było tylko tępe spojrzenie i pytanie ale o co ci chodzi? mamy taki zapierdziel, nie chce tez nic robic na siłe, bo nie chce zeby wyszlo ze mi nie wiem jak na ich sympatii zalezy - bo to nie do konca prawda:D szefostwo jest tez takie, że je traktuje na bardziej kumpelskiej stopie, a mnie trzymaja na dystans:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
otulona_snem - u nas jest facet, ale raczej zeby sie przypodobac wszystko paple co tylko sie dowie, zeby byc w centrum plotek itp:/ czasami gorzej jak baba:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
dzięki Ci bardzo otulona snem:) chyba własnie potrzebowałam kilku słów otuchy.. od kilku dni - odkad wiem, że nie mowia o mnie najlepiej - siedzę cicho, trochę nie mam ochoty z nimi gadać i udawać że wszystko jest ok... może jest mi o tyle trudniej, ze one spotykaja sie po pracy, drinkuja, griluja itp.. jedna psiapsiola wkręciła drugą, ta zna dobrze zonę dyrektora - normalnie idzie sie pogubic w koligacjach:( ja do wszystkiego doszłam w życiu sama i irytuje mnie, że w glowie to za wiele nie ma, a mądrzy się jak nie wiem co:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
otulona snem ja wlasnie mam wrazenie, ze zamienilam swoja lepsza prace na gorsza:( więc teraz jak zmiana to tylko musi byc na lepsze, prawda? no chyba ze sie sklad zmieni, to bym została:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
jestes psycholożką:D? czy dobrym dobrym człowiekiem? tak właśnie zrobię;) i jeszcze będę się usmiechac do siebie:D o tak:D ja jak mialam stycznosc z osobami nowymi w pracy to staralam sie im pomagac i byc zyczliwa, powiedzieć jak najwiecej i moja zasada pytaj, dopóki nie zapamietasz ale zrob dobrze.. a tutaj szok szok szok:) może też jak cos komuś łatwo przychodzi to nie potrafi tego uszanować:) bo przychodzi na gotowe:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
ja to w nawiazaniu do usmiechu pewnej siebie na twarzy - raczej nie zwróciłam uwagi na twarz tego męzczyzny - chyba mocno ze mną zle:D czy Ci sie podoba czy nie dla mnie jestes dobra:P oby więcej takich ludzi, takich jak Ty;) co do ryzyka to wiele poświęciłam podejmując tą, obiecywano mi góry, a czuję się czasami jakby była w dolinie i spadaja na mnie kamienie:( napewno kolejna decyzja będzie bardziej przemyślana:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
moja mantra: "nie dam się jestem najlepsza" plus usmiech:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość njnjnjknbjk
"...nie wywyższam się, po prostu może czasami daję im do zrozumienia, że wiele rzeczy można by zmienić..."sorry, ale skoro weszłaś na ich grunt i dajesz im do zrozumienia, że u nich wiele rzeczy jest nie tak, to odbierają to jako krytykę wypracowanych przez nich zasad, więc nie dziw sie, że cie nie lubią skoro się tam panoszysz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maliboo
to jasne jak slonce, ze czuja sie zagrozone i stad ta wrogosc ich wrogosc powinnas traktowac jakby w ramach komplementu sa zawistne i tyle, glupie baby moge sie zapytac ile ty masz lat a ile one?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
ja uwazam za bezsensowne wypisywanie druczkow recznie jesli mozna je wydrukowac - dla mnie to strata czasu i dokladanie sobie roboty, przez pewien fakt nawet starały się to ukryć że tak mozna - czy to nie jest chore? nie powiedzialam tego zlosliwym tonem, zeby byla jasnosc, tylko jesli stale ktos jeczy ze ma duzo pracy, to czemu jej nie ulatwiac? ja jestem od jednej rok mlodsza, od jednej rok starsza, de facto nie powinno byc klopotu z dogadaniem. staz w tej pracy mam jednak najkrotszy, ale ogolnie w danym zakresie równy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
otulona snem, czy Ty mi grozisz:D:D:D:D:D:D:D>?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
pa;) odezwę się jutro :) dam znać czy podpowiedziana taktyka magicznie zadziała:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona w czasoprzetrzeni
;) dziękuję za radę bo podziałało;) przyszłam do pracy z uśmiechem, oczywiście padly pytania co w takim dobrym humorze itp:) skwitowałam, że mamy piękny dzień (a wiało jak nie wiem co).. spojrzenie koleżanek - bezcenne:D w ciągu dnia jakieś dziwne podszeptywania i usmiechy.. potem słyszę: zrób to i to.. a ja tylko "mam dużo swojej pracy i dziś muszę wyjść o 15(do tej godziny normalnie powinnam pracować), więc sama będziesz musiała to zrobić" - ostatnie kilka dni ciągle mi coś podrzucaly, bo niby moje (sprawdziłam dogłebnie w zakresie swoich obowiązków i nie mam tam napisane - odwalanie za współpracowników brudnej roboty).. ale postanowiłam być asertywna i nie dać się robić w balona:D usłyszałam "ale ty nie masz dzieci" to już mi podniosło ciśnienie i rzuciłam - ale za to też mam życie prywatne.. koniec.. ja nie z tych co nie są sumienne i pomocne, bo owszem mogę dużo, ale jeśli działa to w obie strony, a nie ja mam być ciągle ta pomagająca, a jak ja potrzebuję, to oczywiście każda ma milion wymówek.. więc od dziś niech sobie radzi każdy sam.. zobaczymy do czego to doprowadzi:) ps. dzięki za stwierdzenie, że nie da się mnie nie lubić - skromnie stwierdzę, że też ich nie rozumiem:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madajdnka
spokojnie, nie ty jedna jestes w takiej sytuacji, zazdrosc, nieżyczliwosc to podstawa polskiej mentalnosci, niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie powinnaś sie przejmowac
byle pindami,zależy Ci żeby Cię lubiały.Ja też nie jestem lubiana dlatego że jestem ładna,zgrabna,gustownie ubrana że nie mam dzieci więc nie ma o czym ze mną gadać,że całą pensję mogę rozwalić na ubrania i kosmetyki a im ledwo starcza do pierwszego.Ja się takim bzdetami nie przejmuję chodzę z wysoko podniesionym czołem,bynajmniej nie zależy mi na przyjani takich zawistnych osób.Tobie radze to samo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie powinnaś sie przejmowac
One się zachowują jak dzieci,jak uczennice w szkole gdy do klasy przyjdzie nowa z innej szkoły.Żałosne są i lepiej że się z nimi nie kumplujesz ,na prawdę żadna strata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak to jest w pracy
laski czują się zagrożone bo jesteś nowa i dużo umiesz wolą narzekać że mają dużo pracy i bawić godzinami w wypisywanie dennych kwitków które ty drukujesz w 2 sekundy..... znam te numery do tego wielce zapracowana a co 5 minut pierdoły w zapleczu socjalnym, gadanie o kupionych ciuchach i nowych fryzurach, fajeczki i pierdułki.... problemem jest to że nie chodzisz z nimi na "fajkę" mogą Cię wtedy obgadywać i robić Ci koło pióra, przez to jesteś wykluczona z grupy i nei znasz ich najnowszych plotek, ograniczają przed Tobą informacje i spiskują w pracy nauczyłam się że nie liczą się umiejętności ani to w jakim tempie się pracuje, nei liczy sie skuteczność a jedynie to kogo znasz, jak się integrujesz i jakie masz "umiejętności społeczne" osoba która jest zdolna, zdyscyplinowana ale izoluje się od innych wychodzi gorzej w ocenie niż ta która nic nie potrafi, mało robi ale umie rozmawiać z wszystkimi i robić sobie dobre "zaplecze"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie powinnaś sie przejmowac
tak to jest w pracy nic dodać nic ująć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×