Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ajristone

Skąpy facet czy co innego?

Polecane posty

Gość Ajristone

Tak wiem ze kwestia sporna jest kto powinien placic na randkach itd ale powiedzcie tylko co myslicie. Mam za soba 3 randki z pewnym ktosiem..Randka 1 - idziemy do kina, on staje przy kasie, mowie czekaj dam Ci kase (nie wymagam zeby facet za mnie placil, z gory mowie ale przyzwyczailam sie ze na randkach nr 1 facet mimo wszystko nie pozwala mi placic), odp: zaplacisz za drugi film (szlismy na 2 tego wieczoru), zaplacilam za drugi i ok. Randka 2 poszlismy do kina, znowu to samo, on zaplaci za bilet ja za pizze po filmie. Bilet do kina kosztowal 10 euro/osoba, pizza 27 euro, zjadam kawalek ale zaplacilam. Troche dziwnie mi sie zrobilo ze nic nie powiedzial ze wyszlo wiecej i ze wlasciwie ja nie jadlam. Randka nr 3 - przed sama randka dostalam smsa czy moglabym pozyczyc mu 50 euro, pomyslalam dziwne ze tak na dzien dobry ale wiedzialam ze byl na wakacjach, krotko pracuje itd i mu pozyczylam, spacer, moje zakupy, i znow do kina uderzamy, stanelam przy kasie kupuje bilety, na co on zebym te 10 euro dopisala do dlugu. Powiem szczerze zenujaco sie poczulam ze na 3 randce zaplacilam facetowi za kino gdzie godzine wczesniej pozyczylam mu 50 euro co jest juz wystarczajaco dziwne biorac pod uwage ze krotko sie znamy. Naprawde go lubie ale czuje niesmak. Co sadzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszechwiedzaca zenka
dalas mu 50 eurasow i zaplacilas jeszcze za kino ? hmmm nie spotkalam sie niiigdy z facetem ktory by mi obliczal pol na pol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żenada na maksa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoda mi ciebie
i czekam na temat co bedzie jak mu pozyczysz 1000 euro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajristone
Ja tez nie ale tez od 2 lat nie spotykalam sie z nikim wiec 'wyszlam z wprawy'. Z cala sympatia do niego nie jestem chyba w stanie tego przelknac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kajeczkala
Mysle ze nie warto mu dawac szansy, pierwsze spotkania sa najwazniejsze a facet juz takie gafy strzela?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I dobrze czujesz, niesmak. Jak zabrniesz w związku trochę dalej przekonasz się że jego nadmierne zainteresowanie "dyslokacją twoich środków" jest zadziwiająco dla niego interesujące. Będzie chciał coraz więcej i więcej i w tym celu wespnie się na wyżyny komplementacji, adoracji i innych czerstwych pochlebstw. Wygląda na typka pasożyta i dupa z niego nie facet bo ktoś normalny (nie oszust) wolał by zapożyczyć się u znajomych i postawić dziewczynie pizzę niż pod pozorem równouprawnienia czy zasad (nie dał ci jeszcze wykładu o zdrowym podejściu do równouprawnienia finansowego ?) liczyć każdy grosz. A fakt że trak szybko przeszedł do fazy zapożyczania się wynika że to nic nie warty oszust, nie będzie ciebie szanował i zostanie z tobą tylko do czasu aż źródełko nie wyschnie, a tym źródełkiem nie jesteś bynajmniej ty lecz twoja portmonetka. Uważaj bo to śmierdzi jak trzydniowe majtki. A dopalacze, imprezy potrzebują finansowania... och przepraszam on pewnie zapożycza się bo musi kupić leki dla swojej schorowanej matki lub bułeczki dla braciszka i siostrzyczki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aquariuss
ja się z tobą chętnie umówię... za 50 euro :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmm??
a czemu wy tylko chodzicie do kina ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurde mi by było glupio płacić pół na pół,chyba z tego względu że się przyjęło,że to faceci powinni płacić,ja nawet jak z kolegą gdzieś idę np.skoczymy razem na zakupy a potem idziemy np.coś zjeść to on płaci,raz kogoś poznałam kto mi powiedział,że mam dopłacić do rachunku w restauracji...,a on następnym razem zapłaci o tyle beznadziejne to było,że zaprosił jeszcze koleżankę ze swoim kuzynem :/ więc kolejnej randki nie było,typu restauracja,bar z zaproszonymi znajomymi,a do tego ciągle był skąpcem :D więc olałam go,bo ile można płacić za kogoś kto zarabiał więcej odemnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasjopeia79
Mysle ze 1szej randce nie ma nic do zarzucenia jesli TY zaproponowalas ze za siebie zaplacisz. Propozycja ze zaplacisz i czekanie az facet sie sprzeciwi to hipokryzja. Randka 2 - uznal ze jestes za rownouprawnieniem, widocznie nie rozlicza sie drobiazgowo. Randka 3 - nieelagancka propozycja z jego strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skapy i jeszcze wypłukany i chce cie wykorzystać :-O co to za randkowanie w kinie ?? jak się zamierzacie poznać?? jak facet nie ma kasy i zalezu ,moze znaleźć inną opcję randki np.romantyczny spacer a potem tylko kawa w knajpce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajristone
Ja kocham kino, on tez i to nie tylko tak ze idziemy do kina i narazie. zazwyczaj kino bylo tylko jednym z elementow spotkania, pozostale czesci to spacer wlasnie czy kawa. Mam 27 lat, nie jestem dzieckiem, po prostu mam pewne wymagania jak kazda z nas zapewne. On jest mlodszy, nie wiem moze to tez ma jakis wplyw. Dla mnie to po prostu dziwne z cala sympatia do niego ze facet tak na poczatku pozycza ode mnie kase, ja osobiscie spalilabym sie ze wstydu. i zrobilabym wsyztsko na jego miejscu zeby do tego kina nie pojsc. A on po prostu po fakcie stwierdzil ze dopiszemy to do dlugu. Tak jak mowie nie wymagam zeby ktos za mnie placil ale zebym ja placila za kogos? Jeszcze pzred kinem stwierdzil ze jest glodny, chcial kupic cos na szybko, stanelismy w kolejce, sobie kupil, mnie nawet nie zapytal czy cos chce. Moj ostatni zwiazek, facet wlasnie wiecznie byl bez kasy i naprawde nie chce tego powtarzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajristone
I jedno i drugie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niepewna25
ja nie roxzumiem jka moglas w ogole pozyczyc mu pieniadze, skoro ledwo co go znasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Baby sa glupie!!!
Daj sobie z nim spokoj. Jesli szukasz powaznego zwiazku z tym facetem, to zle trafilas. Zachowuje sie jak gowniarz. Postaw sie w takiej oto sytuacji: brakuje mu do zaplacenia rachunku 50 euro. Idzie do Ciebie i prosi o pozyczke. Ty mu dajesz pieniadze, a on przychodzi ponownie z ajakis czas, oddaje zalozmy 10 euro, po czym prosi o 20 euro, bo mu zabraklo na bilet na pociag. Bez jaj, to jakis nieudacznik i niepowazny czlowiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zostaw go :o ciekawe czy odda Ci w ogóle pieniądze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajristone
Polak, w Irlandii od 4 miesiecy, ja od 4.5 roku. No idiotka ze mnie wiem! Nie wiem co mi do lba strzelilo zeby w ogole pozyczyc ta kase, przysiegam. Mam nadzieje ze dostane ja spowrotem, tylko nie mam ochoty sie z nim juz widziec w tym momencie. Mam wrazenie tak na marginesie ze coraz wiecej takich kolesi po swiecie lazi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lecitkana
Daj sobie z nim spokoj, zalosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też wygląda mi na to, że chce po prostu wykorzystac Twoją dobroć. Ktoś kto szanuje Ciebie widząc, że zapłaciłaś więcej próbowałby się zrekompensować, a nie pożyczał na następnym spotkaniu dodatkowe pieniądze. Bo wiedząc, że nie ma kasy, mógł Cię zaprosić tym razem tylko na spacer albo poczekać i zaproponować kiedy indziej spotkanie. Dziewczyno ufaj trochę swojej intuicji jak widzisz i czujesz, że coś nie tak, coś Cię oburza, zniesmacza, to zawsze coś w tym musi być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ajristone
Intuicja mowi mi zeby wziac nogi za pas i zniknac, nie kontynuowac tej znajomosci a juz na pewno nie na plaszczyznie zmierzania do zwiazku. On pyta czemu od 2 dni nie rozmawiamy a mi wrecz idiotycznie jest powiedziec prawde, bo co mam powiedziec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×