Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kasienka_272

Mam poważny problem z facetem...

Polecane posty

Gość kasienka_272

otóż chodzi o to, że poznałam cudownego faceta, przeciwieństwo wszystkich poprzednich moich związków.. Jest uroczy, kochający ... Jak dla mnie ideał ... Tyle, że mamy poważny problem, ponieważ nikt nie mógł się dowiedzieć o tym,że jesteśmy razem, bo jakieś pół roku temu On był z moją kuzynką.. dlatego wiem, że cała rodzina byłaby bardzo przeciwko temu związkowi... ale niestety dowiedzieli się ... rodzice zabronili mi się z Nim spotykać, Jej rodzice obwiniają mnie, że odebrałam jej faceta i jak tak mogłam... Ale to nie prawda... ponieważ Ona go zdradzała notorycznie, więc pewnego czasu już tego nie wytrzymał i zakończył ich związek... Nie wiem co ona powiedziała swoim rodzicom i jak bardzo źle mnie w ich oczach przedstawiła... Fakt poznałam go jak był jeszcze z Nią ... Ale pierwszy raz spotkałam się z Nim jakieś 3 miesiące po ich zerwaniu... Nie mam pojęcia co zrobić... Bardzo mi na Nim zależy... Kiedy rodzice mi powiedzieli, że już nigdy nie pozwolą mi się z Nim zobaczyć i nigdy go nie zaakceptują popłakałam się... Czuję, że to facet mojego życia... a ja z NIm nie mogę być... Sama nie wiem co robić dlatego proszę o pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olac fochy rodziny
nie maja prawa takiego czegos wymagac od was, jakby byli na poziomie 10latkow :O zenada :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś pewna że te zakazy nie wynikają z tego kim on jest? W tej historii to kuzynka jest zła ale może sobie tylko wmawiasz i przez te zmiękczenie rozsądku wywołane zakochaniem nie przyjmujesz pewnych faktów o swoim lovelasie? Może jednak nie jest taki cudowny i rodzice chcą ciebie przed nim ochronić. Co masz zrobić? Pomyśl choć przez chwilę zamiast upajać się swoim cierpieniem. A tymczasem pewnikiem i tak z nim będziesz "na czarno" potajemnie się spotykać i oby to był porządny facet a nie tylko zdolny aktor. Bo wiesz, to niesamowite ale rodzice często mają uzasadnione podejrzenia jeśli kogoś nie akceptują a dzieciaki się buntują i za swoje "wszystko wiedzenie" muszą w końcu dostać nauczkę i oby w tej historii ten do znudzenia powtarzany taki finał nie nastąpił. I nie każe ci słuchać potulnie rodziców ale czasem trzeba zastanowić się nad tym co inni mówią zamiast bezkrytycznie ufać drugiej osobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zgadzam się z tym co napisał
Racja. Z wiekiem coraz bardziej doceniam dobre rady mojego mamutka. I teraz przyznaję jej rację, co do jej rad z przeszłości. Gdybym jej słuchała wcześniej, nie popełniłabym tylu błędów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hghjhjhjhjh
bez sensu skoro oni nie sa razem przez ciebie, nie byli malzenstwem ktore ty rozbilas to co za problem co oni do tego a co do tego ze rodzice czy matka ma racje to ja tez teraz dopeiro sie rpzekonalam-niestety za pozno tez uwazam ze poweinnas sie przyjrzec temu dokladnie moze oni wiedza cos wiecej a nie chca ci poweidzec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mell.........
to, co piszesz ma sens, ale styl Twoich wypowiedzi jest kiepski... starasz sie pisac dojrzale itd, a wychodzi z tego taka grafomania troche itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buhihi
bardziej ufa sie rodzinie niz obcym... moze stad caly problem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mell......... "to, co piszesz ma sens, ale styl Twoich wypowiedzi jest kiepski... starasz sie pisac dojrzale itd, a wychodzi z tego taka grafomania troche itp." Jedno sobie wyjaśnijmy. Ja nie staram się, piszę co myślę, nie udaję kogoś kim nie jestem bo po co? Forum to jest do wyrażania swoich przemyśleń, opinii czy też udzielania rad, co też czynię, bez silenia się na kreowanie z siebie kogoś lepszego niż jestem. Co do grafomanii to masz rację, niestety często cokolwiek pisząc robię to "w locie" czyli swoje myśli przelewam wprost na ekran monitora bez ślęczenia nad każdym słowem i zdaniem. A po "fakcie dokonanym" często po prostu nie mam czasu aby to odpowiednio poprawić stylistycznie czy znaczeniowo. Z drugiej strony być może nie jestem w stanie pisać poprawnie, a to co myślę nie warte jest więcej niż funt i trochę kłaków... Dziękuje za słowa krytyki, może to dobra przesłanka by wreszcie zamilknąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kasienki
kur** dziewczyno trudno takie jest zycie!!! patrzcie tylko na to ze sie kochacie!!!! jest wam dobrze i to normalne ludzie sie rozstaja... tak jak twoja kuzynka z nim ... zyj tak jak ty chcesz bo nigdy nie bedziesz szczesliwa ... :/ i dobrze ze sie dowiedzieli bo nie bedziesz dzwigala ze soba bagazu ukrywania :) jestes szczesliwa i patrzysz co inni powiedza???? boze ... dziewczyno ... wrzuc na looz wszystko sie ulozy ... i wszyscy jeszce beda do was na kawe przychodzic zobaczysz... tylko troche czasu potrzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasienka_272
Nie mam 10 lat... i sama już się przekonałam, że przeważnie we wszystkich sprawach moja mamuśka miała rację... Ale wiem, że w tej sytuacji nie ma.. bo wiem, że go bardzo lubiła.. tylko jej chodzi o to, że jak z Nim będę to się od Niej cała rodzina odwróci... A ona nie chce przeze mnie się skłócić z całą rodziną.. i w sumie sęk w tym wszystkim tkwi.. że ja boję się, że gdybym z Nim była i rodzina się od Nas od Niej odsunęła, to nie wiem czy ona by to przeżyła.. bo ma problemy z sercem... ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×