Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie wiem, co zrobić...

problem z pieskiem

Polecane posty

Gość nie wiem, co zrobić...

witam wszystkich... mam problem i chciałabym się Was poradzić. otóż mam 3miesięcznego pieska, suczkę labradora. od pewnego czasu pracuję za granicą (połowę miesiąca przebywam tam, a połowę w Polsce). mój facet już ma dosyć małej. to bardzo ruchliwy pies, a do tego łobuz jakich mało. on już nie ma na nią cierpliwości. mnie więcej nie ma niż jestem, bo do pracy dochodzi jeszcze szkoła. chociaż psinka jest kochana, pomimo że rozrabiara, zastanawiam się nad oddaniem jej.. wiem, że to straszne i sama boję się tych myśli. ale nie wiem już, co mam zrobić. mam już dość wysłuchiwania ile musiał się denerwować, jak wracam do domu. boli mnie to, że on od razu ją skreśla, mówi jaki to głupi pies itd, ona ma dopiero 3 miesiące... zdarza jej się jeszcze załatwić w domu, gryzie, skacze itd.. potrzebna jest jej porządna tresura. ja staram się ją szkolić, jak jestem w domu, ale nie mam na to dużo czasu. decydując się na psa niby oboje byliśmy świadomi tego, że pies to obowiązek, ale teraz widzę, że mój facet inaczej sobie to wyobrażał. myślał chyba, że pies będzie od razu ułożony... ja nie mogę zrezygnować z tej pracy, bo to moje jedyne źródło utrzymania... ale też nie mam zamiaru ciągle sprzeczać się z chłopakiem o psa. proszę o wyrozumiałość i o podpowiedź, co mogę zrobić... przedszkola dla psów itd nie wchodzą w grę, mieszkamy 150 km od najbliższego dużego miasta.. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość happy pitbull
jak facetowi nawet się nie chce ruszyć dupy, żeby wyjść z psem na długi spacer i pozwolić mu zużyć całą energię podczas biegania to rzeczywiście pomysł z oddaniem psa jest trafiony. przynajmniej nie będzie się męczył w chałupie :o to jest labrador, a nie pluszak kanapowy, jemu potrzeba bardzo dużo ruchu. jeśli o tym nie wiedzieliście to współczuje głupoty 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andarielkka
Ja nie wiem po co w ogóle decydowaliście się w takiej sytuacji na psa. Oddaj go komuś, kto poświęci mu czas, opiekę i odpowiednie wychowanie. Niestety - pies to nie zabawka, o czym oboje się przekonaliście. 3 miesięczny pies migiem zaklimatyzuje się w nowym domu. Także nie zwlekajcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT CK
Rzuć tego kutasa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość im szybciej oddasz tym lepiej
to na szczescie jeszcze szczeniak. Nie rozumiem tylko po co sie decydowalas na psa. Ma 3 miesiace, a Ty od jakiegos czasu tak pracujesz... No to chyba juz pracowalas albo przynajmniej mialas widoki na ta prace jak wzielas pod opieke pieska... Troche to nieodpowiedzialne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT CK
Nei wiedziała że ma kutasa w domu jak ma mózg to powinna go zostawić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT CK
Widze ze popieracie tego kutasa bez serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem, co zrobić...
skąd wiesz, że nie wychodzi z nim na długie spacery? ona wychodzi na dwór przynajmniej 6 razy dziennie,w tym codziennie przynajmniej raz na długi, około godzinny spacer, a pozostałe spacery są po ok10-15 minut. ma bardzo dużo zabawek i smakołyków do gryzienia, dbamy o nią, dostaję bardzo dobrą karmę, zero ludzkiego jedzenia, spożywa witaminy, przeszła wszystkie szczepienia, jest zdrowym i zadbanym psem. ja cały czas się z nią bawię, jak jestem w domu. wychodzimy z nią na spacery. facet też codziennie się z nią bawi. latamy z nią na dwór bardzo często. a jednak ona wciąż gryzie, skacze. także nie jest tak jak myślisz, że nikt się nią nie zajmuje. po prostu trafił nam się trudny pies. przeczytałam parę książek o wychowaniu labradora. chciałabym ją zatrzymać i biję się z myślami. z drugiej strony jednak, jeżeli mój facet ma się ciągle denerwować (pomimo tego zajmuje się nią jak należy), a ja niestety nie mogę z nią być codziennie... chyba lepiej zrobić to, gdy mała ma dopiero 3 miesiące... jeszcze się nie zdecydowałam, ale dzisiaj pokłóciłam się o nią z facetem i nie odzywamy się teraz i dlatego mam takie myśli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT CK
Rozwaliłbym ci kolano młotkiem Chcesz daj adres to cie zabiję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość happy pitbull
no rzeczywiście, godzinny spacer. mój labrador biega 4 godziny, a potem pada jak zdechlak i mam święty spokój przez cały dzień. "po prostu trafił nam się trudny pies." boże, widzisz i nie grzmisz :o oddaj go, bo wasza głupota mnie boli i rozpierdala 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oddaj jak najszybciej, poki to jeszcze szczeniak. Sprawdz jednak miejsce i ludzi, do których trafi. Za symboliczną złotówkę na allegro na pewno znajdzie się wielu chętnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT CK
Ok piątek godzina 17:10 Gdańsk Wrzeszcz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oddaj jak najszybciej, poki to jeszcze szczeniak. Sprawdz jednak miejsce i ludzi, do których trafi. Za symboliczną złotówkę na allegro na pewno znajdzie się wielu chętnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT CK
Pewnie wyjdzie na 10 minut i ściemnia ze był tak długo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT CK
Dostaniesz wpierdol aż miło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oddaj jak najszybciej, poki to jeszcze szczeniak. Sprawdz jednak miejsce i ludzi, do których trafi. Za symboliczną złotówkę na allegro na pewno znajdzie się wielu chętnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość improvised explosive device
To nie wasz pies jest trudny tylko ty i twój książę. To jest szczeniak, rasa nie ma tu znaczenia, wszystkie bywają wkurwiające i złośliwe, więc nie tłumacz waszej bezsilności charakterem psa, bo to żałosne. Rozwiązanie jest proste, szukaj mu nowych właścicieli póki się do was wystarczająco nie przywiązał albo zmień tego faceta. O dziecko też się pewnie będziecie bić, bo dzieciak wrzeszczy, ślini się, wymaga uwagi, a dla Twojego faceta to chyba problem nie do przeskoczenia :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TH is IT CK
chyba że się umówimy, że przegrany obciąga z połykiem wygranemu, to się podłożę wtedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem, co zrobić...
mój facet nie jest kutasem, jest po prostu nieodpowiedzialny. ja może też. pracowałam już, kiedy ją braliśmy. wtedy trochę rzadziej wyjeżdżałam. ale też i postawa chłopaka była inna. cieszył się bardzo, że weźmiemy psa, mówił że będzie miał z kim spędzać czas, jak mnie nie będzie. że będzie z nią wychodził na spacery, bawił się z nią,szkolił. dlatego z chęcią wzięłam pieska, bo kocham zwierzęta. w rodzinnym domu mam ich kilka.. ale teraz sytuacja wygląda trochę inaczej, niż miała wyglądać. chłopak owszem, wychodzi z nią, karmi ją, bawi się. jednak denerwuje się na nią, coraz częściej zdarza mu się dać jej porządnego klapsa. mała jest straszną rozrabiarą... wybiega się godzinę, później śpi dwie, a następie znowu szaleje, skacze, gryzie... próbowałam różnych metod szkolenia. najwięcej efektów dawało po każdym jej występku natychmiastowe zamykanie ją na około minutę do drugiego pokoju. teraz jednak i to jej nie rusza. bardzo mocno gryzie. rozumiem, rosną jej ząbki, swędzą dziąsła. ale ma masę zabawek, gryzaków itd. od początku trzymamy się pewnych zasad i robimy wszystko dobrze, jednak ona wciąż wariuje. możliwe, że to minie, jednak facet jest coraz bardziej zdenerwowany. a to tym, że wysprzątał mieszkanie, był z nią dopiero na dworze, wrócili ze spaceru a ona zrobiła siku na świeżo umytą podłogę itd. gdyby miał więcej cierpliwości... on bardzo żałuje, że wzięliśmy psa. ciągle powtarza, że gdyby mógł cofnąć czas, nie zrobiłby tego już nigdy. mówiłam mu zanim ją wzięliśmy, że pies to nie zabawka, że trzeba się nią zajmować, szkolić. wydawało się, że jest tego świadomy. jednak jak przychodzi co do czego, to on woli dać jej klapsa niż szkolić pozytywnymi metodami. nie ma do niej cierpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też nie rozumiem po co
decydowałas się na psa, skoro nie masz dla niego czasu lepiej oddaj go komus, kto da mu tyle uwagi,ile trzeba, póki jest jeszcze mały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też nie rozumiem po co
same spacery nie wystarczą taki pies musi się wybiegac, wyszalec itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem, co zrobić...
psu poświęcamy całą swoją uwagę i chyba właśnie o to chodzi. dla mnie ona nie stanowi żadnego problemu, moja praca za granicą nie będzie trwała wiecznie. jednak chciałabym, żeby mój facet zmienił podejście do niej. widzę, że się stara, ale niestety ona jest jeszcze szczeniakiem i potrafi wyprowadzić go z równowagi. myślałam o szkoleniu dla psa... szukałam takowych, jednak widzę tylko takie spotkania, np dwa razy w tygodniu. nie wiecie może, czy jest coś takiego jak np miesięczne szkolenie, gdzie zostawia się psa a ludzie znający się na tym szkolą go? nie jedźcie po mnie, bo ja po prostu szukam rozwiązania swojej sytuacji. a psa nie zamierzam skrzywdzić. nawet, gdybym zdecydowała się ją oddać, to tylko w dobre ręce. na razie rozmyślam, co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem, co zrobić...
pisząc spacer miałam na myśli bieganie psa po różnych ścieżkach, nad jeziorem, po parku, aportowanie i inne tego typu zabawy. mała jest kumata, ale czasem jej odbija. ale to oczywiste, jest jeszcze 'dzieckiem'. chciałabym mieć dla niej czas codziennie, jednak niestety nie mogę. facet zajmuję się nią dobrze, jednak brakuje jeszcze tego, żeby ją szkolił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×