Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Bezradna 123

Przerwa, czy Koniec?

Polecane posty

Gość Bezradna 123

Mam taki problem. Jestem ze swoim chłopakiem prawie od roku. Wszystko było cudownie, wspaniale. Ale jakoś tak od miesiąca mieliśmy mniej czasu dla siebie, aby się spotkać itp. To ja wtedy marudziłam, że nie ma na mnie czasu, przecież też się liczę. Gdy on miał np wolną godzinkę w dniu to ja chciałam koniecznie się spotkać i pójść na spacer, brakowało mi tego. Teraz jakoś parę dni temu stwierdził, że on potrzebuje odpocząć, zatęsknić za mną. Tłumaczył to tym, że przerastają go kłopoty w domu, pracy. Ale ja nie do końca w to wieżę. Gdy zadałam mu wprost pytanie "kończymy to czy przerwa?" To prosił mnie o wyrozumiałość, cierpliwość, że tylko trochę chcę odpocząć, uporządkować pewne sprawy, zapewniał, że nie chce tego skreślać itd. Teraz staram się pierwsza do niego nie pisać, w końcu chciał trochę spokoju. Tylko boję się strasznie, że on zda sobie sprawę z tego, że już nie chce ze mną być, bądź nie zatęskni. Chociaż jego przyjaciel zapewniał mnie, że on mnie bardzo kocha tylko się trochę pogubił... Jak myślicie? Proszę o jakąś dobrą radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bezradna 123
Nie wieżę w to, że przez jakieś głupoty związek tak mocny może nagle się sypnąć. Ja mam nadzieję, że jakoś się ułoży. Po za tym przerwa nasza polega na tym, że się nie spotykamy, ale normalnie piszemy do siebie. Więc nie jest tak źle. Ale skoro PROSIŁ mnie o czas to mu ten czas dam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bezradna 123
Rozstaliśmy się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łiiiiiiiiiii
olej go:) a jak sie wytłumaczył?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bezradna 123
Wróciliśmy do siebie. Długo nie musiałam czekać, bo aż 3 dni ;) A teraz jest cudownie. Bardzo się stara, doszedł do wniosku, że bardzo mnie kocha i nie może żyć beze mnie i takie tam. Ale ciesze się, że wszystko wróciło do normy :)) Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×