Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Strasznie Głupia

zdrada przez pocałunek

Polecane posty

Gość Strasznie Głupia

Witam! Wiem, że było już kilka podobnych tematów, ale jestem juz taka zdesperowana ze nie wiem co robić. Zacznę może od tego, iż jeststem z chłopakiem 7 lat. Wiadomo jak to w związkach bywa, raz jest dobrze, raz źle. Ja jestem bardzo zadowolona ze swojego związku, bardzo sie kochamy z moim M. Ale zawsze jednak coś musi sie wydarzyc... Pod wpływem alkoholu zdradziłam mojego M. ;( To był tylko (albo aż) pocałunek, nic więcej. Zainicjował go koleś, z którym to zrobiłam... Trwało to dosłownie z półtora minuty, po czym sie opamiętałam, i zakonczyłam "to". Od razu pomysłam o moim chłopaku, powiedziałam temu kolesiowe, ze mam faceta. Po czym rozpłakałam sie strasznie. Wiem, wiem, nie moge sie usprawiedliwiac tym ze byłam nawalona, wiem to doskonale :( Bardzo, ale to bardzo załuje tego co zrobiłam. Czuje sie jak najgorsza szmata ;( Jak mogłam mu to zrobic.... Prosze nie dobijajcie mnie niemiłymi komentarzami. Po jakims tygodniu od zaistniałej sytuacji, chciałam powiedziec wszystko swojemu facetowi. Jednak, gdy przyszło co do czego, nie potrafiłam mu wyzanc prawdy. Powiedziałam tylko tyle, że ten koleś chciał mnie przytulic, pocałowac, ale nic wiecej nie bylo, bo ja nie chciałam. Nie powiedziałam ze doszło do pocałunku. Oczywiscie pokłocilismy sie o to, ostatecznie po tygodniu juz było dobrze. Ta sytuacja meczy mnie okropnie. Nie wiem czy powiedziec swojemu chłopakowi o tym, czy nie... Czy warto mu powiedziec tylko po to by poczuc sie lepiej? Tylko wtedy on bedzie nosił ten "ciężar"... Czy lepiej zachowac to dla siebie? Tylko czy mozna z takim czyms zyc? Kiedys gadałam z M. o zdradzie i powiedział ze nigdy by nie wybaczył... Pewnie dlatego tez nie powiedziałam mu całej prawdy. Prosze o rady. Juz mnie to dobija :( Co jeszcze moge powiedziec... Przejrzałam na oczy, dojrzałam, wiem ze M. jest dla mnie najważniejszy, ze bardzo ale to bardzo go kocham i chce byc z nim do konca zycia. Czemu czlowiek dopiero jak zrobi cos durnego, zaczyna realnie patrzec na zycie? pozdrawiam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anielka jasna
Miałam podobną sytuację ... Tyle że miesiąc przed swoim ślubem... Powiedziałam narzeczonemu o tym incydencie- tzn... pominęłam sam pocałunek... Za bardzo go kocham żeby przez takie głupstwo ryzykować własne i jego szczęście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anikaaaaa
moim zdaniem nie mów... to tez była zdrada mimio ze tylko pocałunek ale pomysl co ci to da ze powiesz? ilzysz tylko sbie... z reszta skad wiesz moze on tez ma cos na sumieniu??? tego nie wiemy nigdy:/ po prostu nie mów mu i staraj sie robic tak aby sie takie sytaucje nie powtórzyły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×