Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kafeciarkaaaaaa

rodzice mojego Tż

Polecane posty

Gość kafeciarkaaaaaa

Zaczne od tego ze mamy po 24 lata, jetesmy ze soba ponad rok. On mieszka z rodzicami, ja wynajmuje pokoj na stancji, gdyz w jego miescie studiuje. Chodzi o rodzicow mojego chlopaka. Jeszcze nigdy nie zamienilam z nimi slowa. Odwiedzam go srednio raz w tygodniu. Jak wchodze do niego do domu mowie "dziendoby" rodzice odpowiadaja, ale to jest to wszystko z ich strony. Nigdy nie zaproponowali chociazby herbaty. Jeśli jego mama mowi cos do mojego Tż to w liczbie pojedynczej, mnie jakby obok nie bylo. Np. czy bedzie na obiad. Dla mnie to troche brak kultury. U mnie w moim miescie rodzinnym byl pare raze na weekend. Jak ja zjezdzalam do domu. Moja mama ciagle rozmawiala z nim, pytala czy czegos nie potrzebuje, rano na zakupy szla zeby swieze pieczywko bylo, sniadanie na stole itp. Czul sie jak u siebie w domu. Bez skrepowania. A ja jak do niego przychodze to czuje sie obco... Wchodze do niego do pokoju i siedzimy zamknieci w 4 scianach, nawet wstydze sie do lazienki wyjsc. Dlatego teraz unikam spotkan u niego w mieszkaniu bo czuje sie nie swojo. Mialam wczesniej kilka zwiazkow i w zadnym nie zdazylo mi sie zebym nie odzywala sie z rodzicami moich ex. Wrecz przeciwnie mialam znakomity kontakt. Obiad razem sie jadlo przy stole, telewizje ogladalo itp. A tutaj cisza. Pytalam sie nie raz mojego Tż czemu oni tacy sa, czy moze mnie nie lubia badz cos im we mnie nie pasuje, to twierdzi ze jego rodzice maja juz taki charakter. Ze sa inni... Dla mnie to nie wytlumaczenie ze sa inni... dziwi mnie to ze nie chca poznac wybranki swojego syna. Co o tym sadzicie?? Czy to normalne? Mam porozmawiac jeszcze raz z Tż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeciarkaaaaaa
up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adafagahg
musisz to zaakceptowac, nie zmienisz tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gut cycy nie ma co
Tż = Tani Żyd ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeciarkaaaaaa
Ale denerwuje mnie to bardzo. Jakbym rozmawiala z nimi inaczej bym sie czula w jego domu. Tym bardziej planujemy wspolne zycie... co bedzie jesli zajde w ciaze.. nadal bedzie mnie traktowac jak powietrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może po prostu nie chcą
Cię peszyć i przeszkadzać synowi w przyjmowaniu gościa? Może myślą, że zaprosił Cię, żeby spędzić z Tobą czas a nie zostawić ze starymi w kuchni i zająć się Tibią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeciarkaaaaaa
mysle o nim juz powaznie, dlatego zalezy mi na dobrych relacjach z jego rodzicami.. a tu nie ma zanych relacji... jest cisza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeciarkaaaaaa
nikt nic nie doradzi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie reaguj na teksty
a co ty myślisz, głupia pindo, że oni mają latać koło ciebie? :O sama odezwać się, zagaić nie możesz? myślisz, że teraz będą cię żywili?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeciarkaaaaaa
nie o to mi chodzi, ale zeby chociaz nie traktowali mnie jak powietrze. Uwazam ze kultura tego wymaga zeby zapytac sie chociaz o herbate. U mnie w domu mial wszystkiego pod dostatkiem zapewnione. Moja mama dbala o niego jak o wlasnego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie reaguj na teksty
a nie pomyślałaś, że może jesteś jego setną którą widzą w domu?????? a może u nich w ogóle panują takie stosunki że nikt nic nikogo nie pyta tylko każdy sam sobie? jesteś durna w ogóle na maksa że taka pierdoła jest dla ciebie tak dużym problemem, że aż musisz tak długi post o tym pisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie reaguj na teksty
pewnie pochodzisz z jakiegoś malutkiego miasta. w dużych miastach ludzie nie są dla siebie tak czuli i mili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oni chcą mieć święty spokój
może są troche niegościnni, ja bym to olała. nawet lepiej, tez wolałabym święty spokoj niż wieczne zapraszanie na kawe i drętwa gadka, bo tak naprawde to ja nie mam o czym z nimi gadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeciarkaaaaaa
jestem jego druga dziewczyna ktora przyprowadzil do domu. Chce czuc sie dobrze w jego rodzinie to wszytko, myslalam ze pomozecie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ładnie będzie miał na imię
Autorko mówisz o kulturze , ale naprawdę nie rozumiesz , że niektórzy ludzie tak mają , że ciężko im nawiązywać jakiekolwiek kontakty , nie mówiąc nawet o tym ,że tego nie chcą . Albo się do tego przyzwyczaj , albo zmień faceta , skoro to dla ciebie taki problem . Ale do cholery nie mów nic o kulturze . Zgwałconej dziewczynie , która boi się podać rękę facetowi też byś prawiła o kulturze :O Nie znasz ich , więc ich nie oceniaj .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oni chcą mieć święty spokój
no ale jak niby mielibyscmy pomoc. to sprobuj do nich zagadać. nie wszyscy ludzie są tacy sami i wcale nie musza Ci nadskakiwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eeeeeeeenergia--25 lata
ale jedno aleeee co to jest "Tż" ? jak masz uzywac slangu wizazu idz tam sie pytaj o porade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oni chcą mieć święty spokój
wtrącająca sie teściowa, źle, olewające też. nie dogodzisz. ciesz sie, że nie włażą wam do pokoju co 5 minut i nie proponuja a to herbatki a to ciasteczka. dopiero bys sie wkurzała!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeciarkaaaaaa
Nawet nie mam jak zagadac z nimi gdyz siedza ciegle w swoim pokoju plecami odwroceni do wejscia domu. Tylko lekko odwroca glowe zeby odpowiedziec "dzien dobry" badz "dowiedzenia" i to wszystko. Nie potrzebuje zeby nadskakiwali, chodzi mi o jakikolwiek kontakt. Mam wrazenie ze nie lubia mnie. Moze macie racje ze ludzie z wiekszym miast tak maja. Ja jestem z malego miasteczka i moze dlatego mam takie odczucia, gdyz u mnie w rodzinie jest inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może jego rodzice nie są przywyczajeni do takich wizyt i nie bardzo umieją się zachować. Pewnie są to starsi ludzie. Może jego mamusia jest typową teściówką, która jest za swoim synusiem i jest po prostu o niego zazdrosna. Porozmawiaj ze swoim "TŻ" i powiedz mu, zmotywuj do tego, żeby może zorganizował coś, zainicjował jakąś sytuację, żeby zaczęli mówić:D wydaje mi się, że to Twój" TŻ " powinien się trochę pogłowić a nie zwalać na to, że oni są "inni"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafeciarkaaaaaa
wizyty jego w moim domu spodobaly mu sie, ze rozmawial sporo z moja rodzina, prawie cala poznal itd. i powiedzial mi ze tez by tak chcial zeby jego rodzice tacy byli ale nie ma na to wplywu. Moze faktycznie jego mama jest zazdrosna o synka ze wiecej czasu poswieca swojej kobiecie niz swojej mamusi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×