Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kasica_87

20 październik 2010r. Redukcja / Sylwetka / Walka z nadwagą

Polecane posty

Serwus Dziewczyny:) Po pierwsze po weekendzie - DRAMAT:( ... przyznam się że ŻEŻARŁAM duzo za duzo ... w tym słodyczy i ... kiełabaskę z grila ...:( mam taakie wyżuty sumienia że aż mnie skręca!:( ale do dziś nie ma boli... NIE TO NIE:( po pracy smigam na vacu line+siłownia... ehhh.. a w domu musze zaczac cwiczyc Pliates (Szpinakowa masz jakies str int na których przyziemnie jest pokazane co i jak?) Po drugie: Szpinakowa! ZAZDROSZE!:) Doktorat -ja tez chce!:) mozna wiedziec w jakiej dziedzinie robisz doktorat? gdzie go robisz?jak sie mozna na niego dostac? i czego uczysz na uczelni wyższej? :) moim marzeniem jest wykładać.. ale nie mam baldego pojecia jak próbowac sie do tegozabrac... powiedz mi czy Ty musiałas robić jakiś kurs pedagogiczny/studium? wogóle ile trwa doktorat w Twoim wypadku?:) przepraszam, ze moją sciekawską strone... aletak baaaardzo mnie kusi zrobić ten doktorat:) ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W bardzo wąskiej dziedzinie, której nie będę zdradzać, bo jeszcze mnie zdemaskujecie, ha! Na każdej państwowej uczelni wyższej są studia doktoranckie i są wymagania oraz egzaminy wstępne. Trzeba przede wszystkim skończyć studia wyższe mgr, znaleźć promotora/opiekuna doktoratu, który zgodzi się Ciebie prowadzić i spełnić kryteria, by Cię przyjęto. Wejdź na stronę www uczelni i poszukaj. Na pewno są też regulaminy studiów umieszczone na stronach itp. To jest wspanała praca, ale robisz jak za darmo i oczywiście praca wymaga samodzielności. Nikt Ci nie powie co i jak, wszystko trzeba zrobić samemu. Promotor najwyżej poprowadzi, ale całą robotę się odwala samemu. To tylko dla pasjonatów. Inaczej szkoda życia/nieprzespanych nocy... Co do Pilatesu, to tak jak pisałam ćwiczę to, co zapamiętałam z zajęć, na które raz w tygodniu chodzę. Ale na pewno strony internetowe też są, trzeba poszukać. Ja po wczorajszym ciasteczku czuję się troch cięższa i ten tydzień (do niedzieli) będzie pod znakiem azs (absolutnego zakazu słodyczy). Trzymajcie się dziołchy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha, studia doktoranckie dzienne ze stypendium (ok. 1000-1200zł) (albo i bez, bo nie wszyscy dostają stypendum) trwają 4 lata. Kursu pedagogicznego nie robiłam i nie było to wymagane. Ale teraz chyba się zmieniło i wiem, że studenci I roku mają szkolenie psychopedagogiczne, a ci co mieli kurs pedagogiczny, byli zwolnieni ze szkolenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szpinakowa-ja marze o dr z kierunków nauk ekonomicznych:) specjalności jeszcze dokładnie nie mam... moze zzl? makro/mikro ekonomia/sama nie wiem:) ale coś w tym kierunku:) dzięki za wszelkie info:* Afaaa... jeszcze 7dem razy orbiterk:) i bd ważenie:) az sie boje... i 3 razy poszłysie ogólnie rzecz biorąc piepszyć bo zezarłam tyle w weekend, że na tydz bymi kalorii starczyło:( ... no ale przez własna głupote,teraz nie ma co ryczec nad soba tylko treningi wzmocnic i wprowadzic jeswzcze scislejsza diete "MŻ"+więcej warzyw+owoce:) innej rosadnej rady nie ma:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli weekendy ogolnie są grzeszne, nie tylko w moim przypadku :)) Za to dziś zrobiłam sobie niezly trening marszowy, ale przedtem zjadlam ogromną WZ... :P Ech, ja swojego czasu też myślalam o doktoracie, zależało mi żeby zostać na tej uczelni, gdzie konczylam dzienne studia, ale z przyczyn czysto finansowych nie udalo się, przez pierwszy rok doktorat w ramach wolontariatu, pozniej mozna starać się o stypendium A zaczynanie nowej pracy, to jakaś masakra, tyle dokumentow dzis podpisywalam, u tylu lekarzy byłam... i tylu jeszcze jutro odwiedze, co chyba przez ostatnie 5 lat nie widziałam:P a najgorsze, ze jak jakiegos nie ma, to nastepny nie przyjmie, bo trzeba miec pieczątke od poprzedniego:P cóż... Zobaczy się co będzie dalej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co do Pilatesu, to przez dwa lata chodziłam 3 razy w tygodniu na zajecia, rewelacyjne to było, potem stwierdziłam, ze zacznę w domu ćwiczyć z plytą, gdyż kiedyś nabyłam Shape'a z filmami instruktorskimi z pilatesu.. ale jakos duzo lepiej cwiczyło mi się w grupie :) no a efekty świetne były, rozciągnięcie i mocne mięsnie brzucha oraz pleców:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No, Pilates jest wspaniały na ogólne samopoczucie. Mnie tez się lepiej ćwiczy w grupie. Dziś miałam Spinning i koszulka po ćwiczeniu była mokra, czyli dobrze: sporo kcal ubyło. Ale nadrobiłam te kalorie jedzeniem. Bo dziś jakoś nie mogłam się opanować i zjadłam łącznie 2200 kcal. Wszystko zdrowe poza kawałkiem ciasta, który zpstał jeszcze z wczoraj. Ale jutro już nie będzie ciasta. Jutro się poprawię dietetycznie i też idę na FITNESS :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny:) jestem z siebie dumna(cóż za skromność:D) wczoraj przez 1,5 godz się ze mnie lało:D vacu+step zrobił swoje:) do tego siłownnia na brzeszek, plecki,rece,klata i nóżki wiec po 2h ledwo stałam na nogach ale radość nie do opisania!:):):) po czym przyszłam do domu zjadłam leczo(w odstępnie ok2h po zakończeniu ćw-ale PRZED18sta:)),w małym tależu i porcja na 10łyżek, pojadłam sobie ale nie przejadałam:) SŁODYCZY- nie spożywałam!:):):) dziś to samo:) na vacu zost mi 6 wejsc:) powiem szczerze,ze widze poprawe ale nie mierze sie - dop po całym karnecie:) każdy raz jest łatwiejszy w sensie nie zdycham z wysiłku ale zarazem trudniejszy bo chce coraz więcej i wszystko winduje (parametry):) Boże a ja sie fantastycznie czuje po takim wysiłku:) w czw idę na piłki:) niestety w naszej miescinie nie ma pliates:( ...pozostaje mi samej ćwiczyć... chyba za zrobię kurs na pliates i sama bd gorealizować.... co tez mi przebiegło przez głowe;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w tym fit studio gdzie chodzę jest tylko step+fitnes i zajęcia z piłkami... moze zr kurs i poddam im taki pomysł?:) hihihihih...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja dziś od samego rana na nogach, ale dopiero jem sniadanie:/ robiłam dzis badania i musiałam być na czczo... a kolejka była niebotyczna i dopiero wrociłam... Świetny pomysł z tym kursem :) w zeszłym roku chciałam robic kurs fitnesu, ale niestety zajecia pokrywały sie z moimi studiami. Sama chętnie zrobiłabym taki kurs pilates, ciekawe gdzie organizują i ile taka przyjemność kosztuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×