Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Niedowiarka!!!!

Miałam objawienie!!

Polecane posty

Uprzedze cie, wiem ze pewnie zacytujesz mi "Komu odpuścicie grzechy temu są odpuszczone (...)". No i to u nas jest podczas spowiedzi powszechnej, a spowiedzi konfesjonalowej nie mamy bo Bóg widzi wszystko i zna nasze grzechy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Synu mój, może myślisz, że grzech to przekroczenie prawa. Nie! Grzech to zdrada miłości. Ileż Pan uczynił dla mnie, a co ja czynię dla Niego?" A Ojciec Pio zwierzył się kiedyś, że chciałby, aby jego głos zapraszający do wyznania grzechów i otrzymania łaski nawrócenia dotarł do wszystkich grzeszników. Wyraził to swoje pragnienie słowami: "Wejdźcie wszyscy do tej rany, w której wszystko jest miłością". Rzeczywiście wielu spowiadających się u Ojca Pio przyznawało później, że odchodzili od kratek konfesjonału przemienieni i przekonani, że zostali obmyci Krwią Chrystusa. A było to możliwe dzięki niezwykłej posłudze Kapłana Stygmatyka z San Giovanni Rotondo. a gloria polo pisze I my wszyscy musimy wiedzieć, że ręce kapłana dotykają Boga, nawet jeśli jest tylko człowiekiem. Ma pełnomocnictwo, by wezwać Boga z Nieba, przez jego słowo dokonuje się w kawałku zwyczajnego chleba transsubstancjacja: przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Pana. Kapłan jest konsekrowanym Pana, uznanym przez Boga Ojca. Gdy kapłan unosi Hostię, czuje się obecność Pana i wszyscy padają na kolana, nawet demony! A ja, gdy chodziłam na Mszę św., nie okazywałam ani trochę szacunku i nie poświęcałam temu żadnej uwagi, żułam gumę, czasami zasypiałam, oglądałam się dookoła, myślałam o wszystkim o banalnych rzeczach, tylko nie o tym wspaniałym eucharystycznym wydarzeniu, gdzie za każdym razem Niebo dotyka ziemi. Potem miałam jeszcze czelność uskarżać się, pełna pychy, że Bóg mnie nie wysłuchiwał, gdy prosiłam Go o coś. Ja, grzesznica, w mojej niewrażliwości i z lodowatym, skamieniałym sercem, nieczuła na wszystko, co dobre, traktowałam Pana tak: Ty tam, ja tutaj. Twierdziłam jeszcze potem, że jestem dobra, prawie święta. A byłam istną ruiną, niczym innym religijnym zamkiem na lodzie, postawionym na piasku i bagnie! Gardziłam Panem i obrażałam Go Jego, który z miłością zawsze był przy mnie, zatroskany o mnie! Wyobraźcie sobie taką grzesznicę! Nawet demony z pokorą upadały na ziemię, gdy Pan przechodził. Jedynie przez kapłana możemy na przykład otrzymać sakrament pokuty i pojednania. Jedynie przez kapłana otrzymujemy przebaczenie naszych win. Wiecie, czym jest konfesjonał? To wanna, kąpiel dla duszy. Nie kąpiel z mydłem i wodą, a z Krwią Chrystusa. Gdy dusza jakiegoś człowieka stała się wskutek grzechu brudna i czarna, może on ją umyć Krwią Chrystusa podczas spowiedzi. Ponadto zrywane są pęta, którymi szatan związał nas ze sobą. Jest zatem logiczne, że diabeł najbardziej nienawidzi kapłanów i chce ich doprowadzić do upadku. Nawet ci kapłani, którzy sami są wielkimi grzesznikami, mają moc odpuszczania grzechów jak i ważnego szafowania każdym sakramentem. Pan ukazał mi, jak to się dzieje. A dzieje się to w Ranie Jego Serca. Są rzeczy, które przekraczają ludzkie pojęcie, ale to duchowa rzeczywistość. Przez tę Ranę Pana dusza wznosi się do Boskiego wymiaru, wznosi się do Miłosierdzia Bożego, do bram Bożego Miłosierdzia; dusza wznosi się i oczyszczana jest w Sercu Wiecznego Arcykapłana, Jezus z Krzyża oczyszcza ją Najświętszą Krwią w Swoim wiecznym teraz. cud eucharystyczny http://www.youtube.com/watch?v=M2Xh4d5nrTc&feature=related

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wierz ze ojciec pio nie spowiadał kobiet kture nosiły spodnie i kture nosiły krótkie spódnice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pewnego dnia mężczyzna przyszedł do spowiedzi do Ojca Pio w St. Giovanni Rotondo. Było to pomiędzy 1954 i 1955 rokiem. Kiedy skończył wyznanie swoich grzechów Ojciec Pio powiedział: "Czy jest coś jeszcze? "Mężczyzna odpowiedział, "Nie Ojcze". Ojciec Pio powtórzył pytanie: "Czy jest coś jeszcze?" "Nie Ojcze". Po raz trzeci padrepio10.jpg (11081 byte)Ojciec Pio spytał go: "Czy jest coś jeszcze? Przy trzeciej negatywnej odpowiedzi eksplodował jak huragan. Z głosem Ducha Świętego Ojciec Pio ryknął: "Odejdź! Odejdź! Jesteś niereformowalny z powodu swoich grzechów!". Mężczyzna wpadł w osłupienie również ze wstydu, ponieważ miał przed sobą bardzo wielu ludzi. Próbował coś odpowiedzieć, lecz Ojciec Pio odrzekł: "Bądź cicho, gawędziarzu, dosyć się nagadałeś, teraz ja chcę mówić. Czy to prawda, że chodzisz na dyskoteki?" - "Tak Ojcze" - "Czy wiesz, że taniec jest zaproszeniem do grzechu?" Mężczyzna był zaskoczony, nie wiedział czy powiedzieć, że ma kartę członkowską dyskoteki w swoim portfelu. Obiecał nie popełniać grzechów i po tym dopiero otrzymał rozgrzeszenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czosnek jesc
Święty Dominik wypędzając szatana z ciała opętanego, zapytał go:- Którego świętego w niebie boicie się najbardziej i który ma największą władzę nad wami tu na ziemi ? Przez dłuższy czas szatan nie odpowiedział, aż wreszcie rzekł:-Najbardziej boimy się Matki Bożej. ona ma największą władzę nad nami i Jej należy się na ziemi cześć największa, gdyż jedna Jej modlitwa więcej znaczy niż modlitwy wszystkich świętych razem wziętych. Jestem zmuszony wyznać- mówił dalej zły duch- że z tych ,którzy trwają w nabożeństwie od Maryi i różańca, żaden nie jest potępiony, bo i tym, którzy są w grzechu śmiertelnym, Maryja pozyskuje przed ich śmiercią łaskę szczerej skruchy. ......................................................................................................... W Żywocie świętego Grzegorza czytamy, że jednego razu siedząc w konfesjonale, ów święty kałan ujrzał szatana. Zaciekawiony zapytał go: Co tu robisz, zły duchu? -A przyszedłem-odrzekł-oddać ludziom, co im wziąłem. -Coś ty im wziął ?- zapytał go znowu św. Grzegorz -Namawiając do grzechu-odpowiedział szatan- zabrałem im wstyd, tłumacząc, że wszyscy ludzie grzeszą i że nie ma co się z tego powodu bać grzechu, a teraz znowu, gdy chcą się z grzechu popełnionego spowiadać, oddaje zabrany wstyd, namawiając do zatajenia grzechu. Bo co powie kapłan na grzech wyznany i co powiedzą ludzie gdyby przypadkiem podsłuchali spowiedź- tak im w pokusie tłumaczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×