Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Żałosny żywot

Żałosne to życie.

Polecane posty

Gość Żałosny żywot

Jestem już 4 rok na studiach, a przez ten czas nie miałem nawet jednej dziewczyny. Co prawda udało mi się stracić prawictwo, ale doszło do tego po zapoznaniu kobiety w necie. Studiuję dziennie dobry kierunek i tutaj nie mam na co narzekać tylko po prostu go skończyć. Niby to jest jakiś cel, a i tak każdego ranka zastanawiam się po co w ogóle wstaję. Mam znajomych, ale takich, że gdybym ich nie miał to chyba bym nie odczuł różnicy. Nawet się ze sobą nie spotykamy, a jeśli już to rzadko, jedynie na zajęciach. Zawsze miałem jednego najlepszego kolegę. Naturalnie kończyła się znajomość z jednym, a zaczynała z innym. Teraz nie mam żadnego najlepszego kolegi. Plus znajomi, za których wiele bym nie dał. Czuję się strasznie samotny, nie mam żadnego zaczepienia. Żyję, bo żyję. Jedynie internet daje mi jakąś ulgę i pocieszenie od tego wszystkiego. Mam strasznie niską samoocenę, unikam ludzi, od paru lat cierpię chyba na nerwicę, chociaż nie byłem u lekarza, ale mam wszystkie symptomy i co jakiś czas się zmieniają. Niestety na gorsze :( Nie wiem co mam ze sobą zupełnie robić. Odczuwam pustkę, którą staram się zapełnić zainteresowaniami, ale to i tak nic nie daje. Nie wiem po co żyję, chociaż nie chcę umierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Żałosny żywot
A czy to ważne? Nic to nie da :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×