Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

płeć_wiśni

moja praca to dno....

Polecane posty

Gość zawsze mozesz isc na produkcje
Plec wisni - Ty naprawde nie zauwazasz ze masz swietna prace i swietne mozliwosci, a doszkalac sie mozesz we wlasnym zakresie... ja tak robie. Poza tym dziwie sie ze uwazajac sie za osobe inteligentna i mogaca wiecej, sama nie wpadniesz na to, co moglabys robic... zwlaszcza, ze masz wiedze z zakresu MARKETINGU

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
problem jest taki, ze tu nie mam szansy na awans, bo w tym biurze pracuje 7 osób, bo to tylko oddział firmy, a jej siedziba jest w warszawie. staram sie nie marnować tego czasu, ale to na serio męczące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość it_manager
powiedz jeszcze jak dlugo tam pracujesz. Jezeli chodzi o awans to moze w tej firmie jest na to szansa tylko pamietaj ze dobre stanowiska nie zwalniaja sie co chwile, tylko trzeba czasem czekac kilka lat. moze warto jeszcze poczekac przeciez niczego nie tracisz, jesli faktycznie nie widzisz szans rozwoju to mozesz pomyslec o zmianie pracy, nie mniej jednak moim zdaniem troszke za bardzo narzekasz. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość it_manager
spoznilem sie pare sekund z odpowiedzia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem że narzekam... ale wyobraźcie sobie, że przychodzicie do pracy, siadacie za biurkiem i przez 8 godzin nic nie robicie i tak codziennie ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej, mam to samo, skończyłam politechnikę, jestem technologiem a siedzę za biurkiem 8 h, pensję mam 3 x mniejszą tylko niż Ty, brakuje mi jakiegoś rozwojowego zajęcia, chociażby na hali produkcyjnej, gdzie mogłabym coś robić, a nie siedzieć i wklepywać cyferki do komputera.Czuję, że cała wiedza którą zdobyłam gdzieś się poszła czesać, nie rozwijam się, za szkolenia, język, kursy musiałabym płacić ze swojej kieszeni, co przy moich zarobkach jest niemożliwe, firma nie inwestuje w pracowników, każdy naukowiec pilnuje swoich badań, swojego nosa, nawet nie mam od kogo się czegoś nauczyć, bo to tak jakbym kradła im wiedzę. i wykorzystała to do swoich badań. To spowodowało, że odechciewa mi się tu pracować, marzy mi się nawet praca na hali, może nie na 3 zmiany, ale tak w ramach poznania co to znaczy praca fizyczna, bo jestem psychicznie wykończona...jedyne co mnie tu trzyma to to że mam blisko do pracy co przy przedszkolaku jest super sprawą i ilość urlopu, bo mam 36 dni jako naukowiec...nie marzyłam o takiej pracy, myślałam że instytut badawczy da mi szansę rozwoju, pomyliłam się...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze mozesz isc na produkcje
Plec wisni, ja poprzednia prace mialam taka ze zapieprzalam 12h dziennie (nie na produkcji), teraz mam podobnie, jak Ty, ale w tym czasie - oprocz siedzenia na Kafe - potrafie znalezc sobie rozwijajace zajecia. Nie przekonasz mnie nigdy, ze gorzej miec czas wolny niz zapieprzac, bo probowalam jednego i drugiego. Co wiecej uwazam, ze taka praca, jaka mam, jest super...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ty masz przynajmniej urlop... ja nie mam, pracuję na umowę zlecenie. ostatnio była telekonferencja na temat organizacji wysyłek do klientów i spytałam szefa czy mogę na niej być, usiaść chociaż cicho w kącie i posłuchać jak to się odbywa to powiedział, że nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawsze mozesz isc na produkcje
Naprawde nie mozesz robic bazy klientow, zajmowac sie reklama, uczyc angielskiego, uczyc tych programow komputerowych, ktorych nie znasz, poglebiac wiedze na fofach tematycznych ze swej dziedziny, sprzatac etc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale rozumiem autorkę, bo sama jestem w takiej sytuacji, czuję się niedoceniana, czuję, że marnuję czas po prostu siedząc i robiąc tak niewiele, chciałabym mieć zajęcia takie, które zleca mi pracodawca, a nie takie jakie ja sobie wymyślam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lekooomankaa
wszystko zależy od firmy, ty za nic nie robienie dostajes 3 klocki, a ja na stanowisku specjalisty ds logistyki własnie dostawałam nieco powyżej tysiąca, potem mnie łaskawie awansowali do działy handlowego i dali podwyżkę 200zł, a teraz mnie wyjebują bo tną koszty. Tak więc ciesz sie z tego co masz, a wolny czas przeznacz na kursy i szkolenia, bo Cie stać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie stać mnie, 3300 to ja mam brutto, do ręki dostaję 2400, wynajmuję mieszkanie, muszę opłacić przedszkole, a córę wychowuję sama, wiec kasy na kursy i szkolenia niestety nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam niestety podobnie
tylko zarabiam mniej od ciebie 2200 zł miesiecznie ale doslownie moja praca to jakies 2 godziny dziennie, 6 to potem obijanie się po necie..tez mi sie marzy praca pełan wyzwań i za wieksza kase.. ty masz jeszcze fajnych ludzi, ja procz jednej osoby mam same dziewczyny w mlim wieku ktore zachowuja sie jak 50-letnie koniety na poczcie ( seriale, proszki do prania, lekarze, pączek i kawa)..nie obrazajac pan z poczty oczywiscie. szukam pracy, ale kiepsko mi idzie wykorzytuej yten czas troche np ucze sie angielskiego itd ale i tak mam bardzo malo zajec w pracy tylko jak kiedys wychodzilam z niej zmeczona dwa razy bardziej to teraz jakos przestalo robic to na mnie wrazenie , nie wiem jakos wyluzowalam, poki nie znajde innej pracy musze tu siedziec a co za tym idzie nie cisne tak i nie denerwuje sie . znalazlam sobei kilka zajec ktore wypelniaja mi czas, takze takich produktywnych pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ars Neo
Bylam sekretarka, nude miala taka sama jak Ty, ale to po liceum, zarabialam 1000 na reke:) Teraz tesknie czasem za tą nudą, wiec skoro ja mam prace w ktorej mam co robic, Ty tez ja znajdziesz:) Ale bardzo zle, ze masz umowe zlecenie, a nie umowe o prace:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
... i pomyśleć, że dla niektórych to jest szczyt marzeń... gdyby mieli taką pracę, to byliby niesamowicie szczęśliwi... Nic nie robisz a kasa leci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zomek
> "Skończyłam politechnikę, jestem technologiem a siedzę za biurkiem 8 h, " Czapo. Kiedy ja tak mialem - rzucilem te robote i poszedlem na produkcje. Tylko ze niestety nie da sie i zjesc ciasteczka i je miec. Raz ze wynagrodzenie nie zawsze musi isc tylko w gore, dwa ze trzeba zapier**da*lac. Niemniej - z perspektywy lat ciesze sie ze tak zrobilem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×