Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aaaania markowska

nie chce mi się isc na rozmowe kwalifikacyjna bo i tak sie nie dostane

Polecane posty

Gość aaaania markowska

dostalam zaproszenie na rozmowe, bardzo deleko ode mnie, choc biuro przenosza blizej, jako asystentka, facet mi przeslal w mailu zakres obowiazkow, jest ich baardzo duzo, nie wiem czy podołam (tzn. podołam z czasem) ale nie che mi sei jechac bo i tak iwem ze sie nie dostane, dobrze robie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kozibonk
dobrze ! grunt to pozytywna postawa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekspert ds. marketingu
oczywiscie, ze dobrze 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaania markowska
bylam na kilku takich rozmowach, i niew iem czy oni po prostu musza sie spotkac z dana liczba osob czy cos nie tak, ale nigdy nie dostalam tej posady, wiec albo moje doswiadczenie / wyksztalcenie nie jest odpowiednie na to stanowisko albo nei wiem co, wiec teraz jak mam jechac na rozmowe i potem ew. do pracy 2 godziny jak nie dluzej to mi sie zwyczajnie nie chce, bo wiem ze kurde mnie pewnie nie zatrudni, bo nie mam czegos tam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość załamany dyrektore
Jedź!!! Jeśli Cię nie wybiorą, będziesz choć miała świadomość, że robiłaś wszystko, co w Twojej mocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro zapraszają cię na rozmowy, to z twoim wykształceniem i doświadczeniem raczej wszystko OK (przecież widzieli je na CV i dlatego cię zaprosili). Może po prostu źle prezentujesz się na żywo, za bardzo się stresujesz, nie potrafisz "sprzedać" swojej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość multikino123
masz rację nie jedź. tylko pytanie co będziesz z tego miała... Ja dwa tygodnie temu pojechałam na rozmowę kwalifikacyjną do centrali mojego banku gdyż aplikowałam na stanowisko kierownika. Jestem młoda mam 22lata dopiero więc też stwierdziłam - z czym do ludzi? Więc zero stresu, lajcik i jedziemy. Stwierdziłam, że chociaż zobaczę jak taka rozmowa wygląda. Zaprezentowałąm się tak że od wtorku zaczynam pracę jako kierownik dwóch placówek :) Ale masz raję - nie jedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z takim podejsciem
będziesz siedzieć w domu przez najbvliżesze 10 lat :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość piredolnięta gocha...
rozumiem cię doskonale, te całe szopki z przesłuchaniami kandydatów są tylko by podniesć wlasne EGO przesluchujących-jak mnie to wkurwia! Dawno już wybrali tego kogo chcieli, ale co tam pobawić sie ludzkim losem to dla nich świetna zabawa:O Idż , może akurat tyś została ta szczęśliwą wybranką:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To takie zabawne, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jak skomplikowany jest proces rekrutacji i selekcji :-D Jasne, po co rozmowy, CV wystarczy :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaania markowska
nie no ja rozumiem, że trzeba poznac kandydata i z ulicy nie biora i nie robia lapanki tylko pod wzgledem fizyznym czy cos, ale bylam na kiku tego typu rozmowach zaprezentowalam sie bardzo dobrze, i wyrbali kogos innego wiec moze po prostu zapraszaja 50 osób ktorzy niby spełniaja ich oczekiwania, ale i tak to nie jestem ja :/ raz bylam na rozmowie gdzie było 200 cv, fajnie ze były szanse na dostanie sie...jesli z gory wiem, ze nie pracowalam jako asystentka zarzadu tylkos ekretarka, to na pewno zatrudnia asystentke ktora dopiero co sie zwolnila z innej asystenckiej pozycji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×