Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Fair maker

Dlaczego tak malo jest w Polsce prawdziwych studentow?

Polecane posty

Gość Fair maker

Studiujacych na kierunkach zwiazanych z matematyka? A nie jakiej gowna humanistyczne, po ktorych mozna co najwyzej kible myc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fair maker
osobiście pracuję w wesołym miasteczku jako operator karuzeli :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem, że Ty studiujesz na technicznym, tak? To po co się dopominasz o większą liczbę ludzi na technicznych kierunkach? Żeby Ci potem pracę zabrali ?:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TO SWIETA PRAWDA
Dzis prawdziwych studentow juz niem ma... za to cale rzesze naumianych deczko na kompletach slono placonych za kazdy semestr. Nie mowie, ze wszystkie tego typu szkoly wyzsze sa na niskim poziomie, ale natworzylo sie ich co niemiara, a szczegolnie od pedagogik wszelkiej masci i marketingow az glowa boli, tyle tego jest. Natomiast juz niedlugo zabraknie w Polsce ok. 40 proc. inzynierow. Politechniki zachecaja kandydatow wcale interesujacymi kierunkami i warunkami studiow. I co tu duzo gadac, z praca tez (w stosunku do humanistow) nie najgorzej. Sporo znajduje rowniez zatrudnienie za granica. Jakbym mial wydac kupe kasy na nic nie dajace wyksztalcenie, oplacilbym metr kwadratowy w lecie nad morzem i sprzedawal wate cukrowa na poczatek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katatatattata
zgadzam sie rowniez, wiekszosc studjuje naprwde wielkie gowna pedagogiczne lub te od zarzadzania masakra...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfsdfsdfdsfsdf
Ja jestem po humanie a zarobki mam bardzo dobre :P Studia (czy to matematyczne, cyz humanistyczne) nic nie znaczą :P Trzeba mieć głowę na karku i tyle :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to nie prawda że humaniści nic nie umieją. problem w tym, że ludzie którzy się obijali i NAPRAWDĘ nic nie umieją mają większe szanse dostać się na kierunki humanistyczne niż ścisłe, ogólnie rzecz biorąc. I tak mamy nadmiar ekonomistów, socjologów, polonistów itp itd, z których 20% ma naprawdę do tego dryg i wie co robi, a reszta trafiła tam przypadkiem i tylko zaniża poziom...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TO SWIETA PRAWDA
No, ale nie majac tej glowy na karku - predzej poradzisz sobie na rynku z wyksztalceniem technicznym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozumiem że lepiej studiować
matematykę a nie prawo czy medycynę. Bo ty tak uważasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też nie uważam, że dobrze, ale z drugiej strony to ich wybór. Może jak się zorientują, że pracy dla nich nie ma to jakieś firmy pootwierają i będzie z tego jakiś pożytek. Ja właściwie przeraziłam się, moim brakiem namiętności do matematyki/fizyki/chemii i swoją przyszłością w związku z tym, bo tak to bym bez zastanowienia szła na jakąś architekturę, albo bioinformatykę, ale co robić, tylko bym się tam męczyła. Ale bądź co bądź znalazłam coś ciekawego i myślę, że przyszłościowego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas w Polsce się uważa że wszyscy muszą mieć magistra, no bo jak to tak. Liczy się jakość a nie ilość, więc równają w dół, a nie w górę z poziomem. Po co nam obowiązkowa matura z matmy, skoro jest taka banalna że średnio inteligentna małpa by to napisała na tyle żeby zdać? Przecież na zeszłorocznej byly zadania łatwiejsze niż na egzaminie gimnazjalnym... to samo z wymaganiami na studia wyższe, równają w dół... na polibudę np. stosunkowo łatwo się dostać, ale utrzymać już gorzej. Dlaczego? Bo z egzaminami równamy do tak niskiego poziomu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście odwrotnie chciałam napisać, że realia są takie, że liczy się ILOŚĆ zamiast jakości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TO SWIETA PRAWDA
Ja mysle, ze kto naprawde chce, ten bedzie sie uczyl wedlug swoich zamilowan i predyspozycji. A sposobow na podniesienie wlasnego poziomu wiedzy jesli szkola temu nie sprosta jest wiele. To fakt, ze na politechnike latwiej sie dostac niz potem na niej utrzymac, ale nie tylko politechniki to dotyczy. Pewnie, ze nie wszyscy musza miec magistra, ale co zrobic, jak polikwidowano zazadnicze szkoly i zawodowe technika. W ich miejsce nie stworzono niczego naprawde przyszlosciowego. Nie ma glebszej spolecznej debaty nad profilem gospodarczym i struktura wiekowa naszego panstwa za lat 10-20. Nie mozna caly czas stawiac na zywiol...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja sie pytam jak to mozliwe
ze takie deile jak moja pani psycholog skonczyla studia:O za wizyte place jej 150 a bardziej mi pomoze moja przyjaciolka, niz ta pozal sie boze ekspertka od ludzkich emocji:O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja sie pytam jak to mozliwe
ze taki debil*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×