Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutas85555

brak sensu

Polecane posty

Gość smutas85555

Witam, Nie sadzilem, ze kiedykolwiek bede pisal na forum, zawsze podchodzilem do tego z wielkim dystansem ale juz nie porafie sobie poradzic z tym. Zaczne od poczatku. Mam/mialem cudowna przyszla zone, mieszkamy razem od 2 lat, zawsze bywalo roznie jak to w zwiazkach ale zawsze sie dogadywalismy i bylo nam dobrze. W poniedzialek w nocy nie wytrzymalem i powiedzialem jej, ze mam zadluzenie w banku na kilka tys (ponizej 10tys). Strasznie sie o to poklocilismy bo ukrywalem to przed nia a nie powinienem. (pieniadze poszly na szkole, laptopa, kolegi wesele, czesc na jakies piwo no i troche obstawialem mecze w tenisa przez internet). Wyjechala do rodzicow na mazury (i tak miala jechac). Probowalem z nia rozmawiac dzien po, niestety byla zla i jest nadal zla (naublizala, zwyzywala troche - za co pozniej przeprosila, oczywiscie teks, ze zmarnowalem jej 2 lata zycia, ogolnie nie bylo milo.) Probowalem jej wytlumaczyc, blagac, nie oczy mi sie szklily ale byla nieugieta. Powiedziala, ze za 2mc wraz z wypowiedzeniem wynajmu mieszkania wyprowadzimy sie i kazdy w swoja droge. Pisalem do niej sms, na spokojnie, ze mi zalezy, ze chce aby bylo dobrze ale jest zla..Dzis dostalem smsa, ze lepiej jak sie ja wyprowadze badz ona, bo po co mamy sie emczyc ze soba. Nie wiem co robic, wraca w niedziele ewentualnie w poniedzialek do domu. Jak sie zachowac co jej mowic, chce naszego szczescia..bardzo ja kocham i nie wyobrazam sobie zycia bez niej..Poza tym to dziwne, ze mowila jeszcze, ze kocha w pn a teraz mnie nienawidzi, odkochala sie? Nie chce mnie znac? Wiem, ze ja mam ciezki charakter ona nie lepszy..Jezeli ktos moze cos doradzic, podpowiedziec? Jezeli sa jakies pytania to odpowiem. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie odkochala sie tylko jest na ciebie zla.kobiety nie lubia byc oklamywane. na pocieszenie powiem ci ze da sie ja udobruchac ale musisz sie postarac. powiedz jej na przyklad ze ukrywales to przed nia by sie nie denerwowala i ze nie myslales ze tak sie tym zdenerwuje. dasz rade stary,tylko daj jej czas by jej nerwy przeszly. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutas85555
No ja sam nie wiem co myslec, co robic? Na dodatek wydac sie moze to smieszne ma jeszcze okres co na pewno ja wku..jeszcze bardziej..nigdy nie byla na mnie cieta az tak jak teraz. Nie wiem czy jak wroci to mam czekac z kolacja etc. moze powiedziec wypchaj sie i tyle bo ma takie teksty..mam byc dla niej mily i lazic za nia czy udawac smuntego badz obojetnego..mam taka pustke w glowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przede wszystkim nie badz namolny,powiedz jej to co wyzej ci napisalam i ze jest ci bardzo przykro..tyle potem czekaj az sobie to wszystko przemysli i nerwy jej przejda. im bardziej bedziesz napieral tym bardziej ona sie bedzie nakrecac,to tak dziala. w miedzyczasie naprawiaj swoj blad,niech ona to widzi...i czekaj ...przejdzie jej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutas85555
Moze masz i racje. Tylko dobre checi moga mi pomoc oraz aby zauwazyla, ze mi na niej zalezy. Nie moge dopuscic do tego aby sie wyprowadzila ode mnie badz mnie wyrzucila z mieszkania. Wiem, ze zycie jest przewrotne. Bede siedzial cicho do jej powrotu i wtedy zobacze w jakim jest humorze, co sie stanie..jaka postawe przyjac, smutasa, zaplakanego, obojetnego, latajacego za nia:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zadna z tych..po prostu badz soba,przyznaj do bledu.to co sie stalo juz sie nieodstanie,jedynie musisz pokazac jej ze chcesz naprawic swoj blad.powiedz jej tez ze juz nie bedziesz nic przed nia ukrywal. nie placz,nie kluc sie z nia,nie obrazaj ani nie ponizaj sie. przyznaj sie do bledu po mesku,powiedz ze sam wpakowales sie w klopoty i sam z nich wyjdziesz,a ona nawet nie odczuje zadnej zmiany,to jej powinienes zagwarantowac.i juz.. niech widzi w tobie prawdziwego mezczyzne,wiec zadnego szlochania!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutas85555
Do bledu juz sie przyznalem. Rozmawialem ale to w sumie bylo dziwne widzialem, ze ciagle na mnie patrzyla ale wiadome, ze swierza klotnia nie jest najlepsza aby sie dogadac odrazu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutas85555
ehh zreszta sam nie wiem..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutas85555
Witam w sobotni poranek;] No napisalem jej smsa o tresci czy jak wroci to bedziemy mogli porozmawiac, ze splacilem duza czesc dlugu (przyszla wyplata) oraz czy kiedys przestanie byc na mnie zla. Odpowiedz przyszla taka "przestan zyc w swiecie marzen, ze cos z tego bedzie, zla nie jestem, rozmawiac mozemy ale nie chce byc juz z Toba". Do tego chyba wystawila ogloszenie na gumtree, ze szuka pokoju od lutego. Ehh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×