Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

boli............

Polecane posty

Na prawdę rozumiem jak Ci przykro sama przeżylam rozląkę z psem dwa lata temu... tylko mam odmienne zdanie na temat "agresywnych pojebanych ras" dlaczego? Bo takich nie ma tak na prawdę. Na codzień mam kontakt z behawiorystami, hodowcami, treserami, wlaścicielami różnych psów. Znam się na psychice psów dlatego mogę Ci troszkę na ten temat powiedzieć. I nie chodzi mi tu o wymądrzanie się a o uświadomienie prawdy ludziom, którzy nie mają o tym dużego pojęcia. W Polsce to tylko utarte stereotypy. Amstaffy, pitbulle, bullterriery, rottweilery - psy zabójcy. Niby dlaczego? Podejrzewam, że pies Twojego chlopaka nie ma rodowodu co znaczyloby, że jest mieszańcem bullterriera, psem w typie. Nie ma czegoś takiego jak rasa agresywna są tylko rasy o trudnym charakterze, tendencji do dominacji i wyostrzonym popędzie do obrony. Lista ras agresywnych zostala zrobiona, a raczej nazwana "AGRESYWNE" tylko ku przestrodze, wlaśnie po to, aby ludzie, którzy się nie znają uznali, że nie kupią psa, bo będzie agresywny. Natomiast są to psy trudne do ulożenia, nie nadające się dla niedoświadczonych wlaścicieli. Tak na prawdę agresję można nawet rozbudzić u jamnika przy zlym wychowaniu, a że rasy te są silne i trudne w ulożeniu tymbardziej szybciej można tego dokonać i skutki tego będą niebezpieczne. Jak jesteś zdania, że się nie znam to skontaktuj się z hodowcą rasy i zapytaj. Bullterrier czy Amstaff dorosly, dobrze prowadzony, wychowany nie zaatakuje dwóch nowych kotów w swoim domu. Dziwię się, że posluchalaś chlopaka. Ja na Twoim miejscu bym mu powiedziala, że trzeba bylo psa wychować, a nie teraz musisz biedna koty swoje oddawać do których się przecież przywiązalaś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
a jesli chodzi o jeże..jakim cudem ?Normalnie,biega sam po podworku i kiedys wywęszył jeża , potraktował go jak zabawke , jak chlopak wrocil do domu to to zauwazyl , TAKa jest natura tych psow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lawendowaa
Boże jakie piękne koty! Sama też mam dwa i planuję niedługo daleki wyjazd, więc na krótki czas będę musiała je dać rodzinie pod opiekę, ale nie wyobrażam sobie oddać ich na zawsze. Autorko, głowa do góry, tylko odwiedzaj je, one będą na początku bardzo tęsknić!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko zapytaj hodowcy rasy, który się zna na tych psach. Radzę się nie poslugiwać info z pierwszej lepszej strony www. Ja kiedyś bylam w posiadaniu książki w której bylo napisane, że psa trzeba lać smyczą na której jest wyprowadzany aby go zdominować :o Bullki mają tendencję do dominacji to silna psychicznie rasa która wymaga twardej ręki a nie kolesia, który wziąl psa dla szpanu ze względu na groźną mordę (nie mówię, że u Twojego faceta tak jest) a że bullterrier jest agresywny wobec innych psów to również uważam za bzdurę. POWTARZAM: Dobrze socjalizowany pies NIGDY nie wykazuje agresji wobec ludzi i zwierząt (wszystkie bullki, amstaffy i pitbulle) jeżeli ktoś w swoim psie pobudza agresję to wtedy owszem ale agresji wobec innych psów możesz nauczyć pudla, owczarka i pinczera tak samo. Różnica jest tylko i wylącznie w histori pitbulla, który zostal wykrzyżowany do walk. W dzisiejszych hodowlach prowadzi się testy psychiczne i nie ma agresywnych przodków już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do jeża to setery irlandzkie i jamniki się w nich lubują. To jest instynkt psa, że jak jakaś zwierzyna za nim ucieka (dzika) to zaczynają gonić, mogą rozszarpać, pies mógl kulkę potrajktować jak pilkę a to nie świadczy o jego agresji. Znam jamnika szorstkowlosego, który zjadl znajomej żólwia a do dzisiaj jakoś nie pożarl kota, myszy i wlaścicielki....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
boje sie je odwiedzic , za zaleje sie lzami............ to strasznie boli :( ok to zalozmy ze sie znacie na tej rasie ... wiec prosze o sprecyzowanie opisu :Bulterier jest psem zrównoważonym, żywym (lecz nie nadpobudliwy) i bystrym, lecz często upartym. Wymaga wczesnej socjalizacji z innymi zwierzętami domowymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
sorry ale nie wierze ze na kazdej stronie opisu hodowli i rasy , kłamią lub sie nie znaja .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rizimarina
tylko co ty tym kotom zrobisz z mózgu ? no bo pomyśl sobie teraz je oddałaś one przyzwyczaja sie do nowego miejsca , przystosują ,a ty potem znów je zabierzesz. można tak robić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
wiem , ze nie mozna....macie racje wiem o tym . To jest SWINSKIE rozumiem to , inaczej bym nie zakladala watku i nie rozpaczala . Ale mnie do tego zmusila sytuacja :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym odjęla bullterrierowi z cierpliwości. Nie ma jej tyle co np rottweiler. (jeśli już mówimy o takich rasach) ale normalny bullek nie zrobilby krzywdy kotu w swoim domu nawet widząc go pierwszy raz na oczy. Nie wiem jak to jest z psem w typie bullterriera, takim z gieldy bez rodowodu. DLatego, że nie wiadomo kim byli jego rodzice, może rodzeństwem? Może mial agresywnych przodków? Wlaściciel jak się decyduje na takiego psa to ma za zadanie go odpowiednio ukladać i taki pies nie ma prawa wykazać agresji w środowisku. ostatnio znajomy mojego faceta oddal swojego mieszańca pitbulla do schroniska, bo zacząl się rzucać na jego dziewczynę. Ale to, że pies byl lany kijem po mięśniach i uczony rozszarpywać pozawijane koce pomińmy przecież po co koleś mial ponosić odpowiedzialność za uczenie psa agresji lepiej oddać w pizdu :o Autorko tak wracając do tematu - dobrze, że oddalaś koty znajomym, będziesz miala z nimi staly kontakt i przynajmniej wiesz, że są w "dobrych rękach" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinkaaa26
jestem mgr zootechniki i mam ukończony kurs tresury... wiec wiem że jak się chce to się da... a opis rasy jest po to żeby ciapa nie potrafiący sobie z psem poradzić zastanowił się 2 razy... bo po pierwsze jak psa masz na smyczy to nie ma możliwości nic zabić, a jak go spuścisz ze smyczy to znaczy ze jesteś w stanie odwołać go w każdej sytuacji... bo jak go nie odwołasz od jeża to i na dziecko może się rzucić... tyle w tym temacie nad psem trzeba mieć kontrolę i już!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a z jakiej strony to wyciągnęlaś w ogóle? :D "Bulterier jest psem zrównoważonym, żywym (lecz nie nadpobudliwy) i bystrym, lecz często upartym. Wymaga wczesnej socjalizacji z innymi zwierzętami domowymi. Tolerują dzieci, jednak ich kontakty z nimi muszą odbywać się pod kontrolą osób dorosłych" to jest chociażby z wikipedi. Jak pies jest opisany jako "zrównoważony" to chyba nie trzeba tlumaczyć, że ma silną psychikę i zdolność zdrowej oceny sytuacji? CO znaczy, że dobrze ulożony nie rzuca się ot tak na wszystko co się rusza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Mysia przepraszam ze sie tak unosze po prostu moj chlopak mi to tlumaczyl tak i w sumie chyba mial racje bo Brek(tak ma na imie) 80 % czasu spedza z jego rodzicami (ludzie koło 60-tki) i ma do nich respekt,jest dobrze wychowany,siedzi z nimi na dzialce jest bardzo delikatny i nie zrobil im zadnej krzywdy (a maja go 4 lata) . Przepraszam , dlatego sie tak unioslam 🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MALINKA święta prawda !!! jak się jest przewodnikiem w hierarchi dla swojego psa (a w przypadku tej rasy to jest MUS) to nie ma możliwości aby pies ot tak się rzucil bez zgody Pana/Pani. tak samo pies po IPO. Samo szkolenie rozbudza jakiśtam stopień agresji u psa no bo w końcu uczy unieszkodliwiania pozoranta, oceny zagrożenia i natychmiastowej interwencji jednakże pies po IPO na komendzie ZOSTAW (chyba po polsku tak jest, ja na niemieckiej mam AUS) puszcza i stoi nad pozorantem, siada albo przychodzi do wlaściciela w zależności od Twojej zachcianki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ps. jestes bardzo ladna i Twoj psiak tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinkaaa26
Ale nie piszcie że to chłopak zły i jej koty oddac kazał... to ona do niego (i jego rodziców)sie wprowadza a nie odwrotnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
no to w takim razie pies mojego chlopaka nie jest wychowany . Bo nad jeziorem znalazl ropuche i mimo ze "Pan" mowil mi zostaw , on ja polknal i piana mu leciala i musial jechac do weta :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zalamanaaaaaaa tymbardziej jak jest dobrze ulożony i ich slucha to dlaczego mialby atakować kociaki? Ja bym spróbowala chociaż ich ze sobą zapoznać, może na początku w obecności osoby, która jest dla psa przewodnikiem (w tym wypadku rodzic Twojego chlopaka) i jakoś stopniowo ich ze sobą zapoznawać i myślę, że absolutnie nie byloby problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
no wiec dlatego po tym co piszecie jestem przekonana ze on moich kotow po prostu NIE CHCIAL . Bo ja go blagalam zeby chociaz sie poznaly a on mowil ze to na 100% nie przejdzie:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinkaaa26
jak nam mówili... przy szkoleniu obronnym jest jeden szkopuł... jak pies nie ma instynktu, to złodziej może wejść, opędzlować dom... a pies się rzuci dopiero jak ten na zegarek spojrzy ;p to taka anegdotka dla poprawy nastroju ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla pocieszenia mogę Ci napisać, że sama bylam zmuszona zostawić psa rodzicom. Mieliśmy amstaffke, cale życie z rodziną, a kiedy ja się wyprowadzalam już tak na stale to nie moglam jej wziąć (sytuacja nam na to nie pozwalala) a kiedy już chcialam psa to nie moglam jej zabrać od rodziców. W końcu co jak co ale wtej rodzinie się wychowywala, potem sama z nimi i teraz mialam ją nagle zabrać? Widuję ją bardzo często i jakoś już mnie serducho nie boli po niej tymbardziej, że widzę jaka jest szczęśliwa z rodzicami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinkaaa26
Myślę ze jest łagodny, ale nie ułożony. Być moze wykazuje agresje do innych zwierząt... możliwe ze chłopak wykazywał troskę o twoje kociaki, w koncu nawet jeśli jego pies ułożony nie jest to własciciel po 4 latach wie mniej wiecej czego się spodziewać... druga strona medalu to ze 3 zwierzaki w domu to byłoby dosć sporo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malinkaa mój pies jeszcze nigdy nie szczekal a czujny skurczybyk nawet chyba muchę przelatującą nieopodal domu by wyczail :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sejjeeeeeeeeeeeeeee.
autorko mam pytanko .. czy kotki są trudne w utrzymaniu ? hałasują ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamanaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
heh ale slodkie te zdjecia ..... gdyby Brek tak mogl lezec z moimi kotkami :( moje kotki zachowuja sie tak jak na zdjeciu ktore wkleilam..Wogole nie halasuja tylko sie tulą :( a jesli chodzi o utrzymanie to piasek d kuwety - 50 zł/miesiac i jedzenie 50 zł/miesiac razem 100 zł za dwa koty wiec to niedużo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×