Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Nowy_model

Wielka miłość i................

Polecane posty

Tak to była wielka miłość. Taka przez duże „M Znaliśmy się chyba ze cztery lata. Wszystko tak po koleżeńsku. Ja sam, ona też. Spotykaliśmy się z paczką znajomych. Takie spotkania przy kawie, winie, czasem wódka. Były i wypady za miasto. Czasem jakiegoś grilla gdzieś u kogoś z nas. Wszystko było na wesoło. Pewnego razu okazało się że jesteśmy zaproszeni na ślub. Nikt się nie spodziewał, że oni są parą. Zawsze byli z daleka od siebie na tych wspólnych spotkaniach. Ale widać dobrze się maskowali. Ślub, Przyjęcie weselne. Pełna gala. Poprawiny następnego dnia. Dziwnym trafem wracaliśmy z imprezy razem. Ona miała do domu spory kawałek. Mieszkała w podmiejskim osiedlu. Zaproponowałem nocleg u mnie. Zgodziła się. Spała na kanapie w drugim pokoju. Ja w swoim. Rano śniadanie, kawa i do pracy. Zdzwonimy się ? Tak zadzwonię w południe ok. No to pa. W południe zadzwoniła punktualnie. No to jak co robimy. Co chcesz. Poszliśmy do kina, później połaziliśmy bez celu po mieście. Nagle otrzeźwienie już pierwsza w nocy. Kolejka nie jeździ. Dobra, nie ma sprawy. Masz gdzie spać. Naprawdę, mogę, dzięki. No i kolejna noc pod jednym dachem. Poszło jak lawina. Przez dwa miesiące wspólne włóczęgi do późna po mieście. I powrót do mnie do domu. W soboty i niedziele rytuał ze znajomymi, ale zawsze razem. Wracaliśmy też razem. Już bez żadnych niedomówień. Kierunek do mnie. Któregoś dnia zaproponowałem żeby przywiozła swoje rzeczy. Zgodziła się. Pakowanie trwało kilka godzin. Jej matka milcząco łaziła po domu jak pająk. Ojciec nic się nie odzywał w swoim pokoju. Dziwni. Ani słowa do mnie. Stara wyparowała nagle do pokoju dziewczyny. Słyszałem podniesione głosy. Nagle wszystko się urwało. Wyskoczyła bez niczego. Chodźmy, szybko. A rzeczy ? W dupie z nimi. Kupię sobie nowe. Chodź. Wróciliśmy do domu. Zrobiłem kolację. Zjedliśmy w milczeniu. Co się stało ? Matka nawyzywała mnie od dziwek. Ale dlaczego ? Przecież my... Nic jeszcze nie zaszło ? Ale według niej ja już jestem dziwką. Ona ma radar w oczach i choć nie widzi to wie najlepiej. Cicho nie denerwuj się. Wszystko będzie dobrze. Gówno będzie a nie dobrze. Miałam dom, byle jaki ale dom. A teraz co ? Masz dom. Możesz sobie stworzyć własny. Z kim z tobą ? A nie chcesz ? A ty chcesz? ................... No i tak właściwie dzięki jej matce stało się. Zostaliśmy parą. Po tej nocy nie mogłem sobie tylko jednego darować. Byłem jej pierwszym facetem. Jeszcze nie wiedziałem czy potrafię, czy chcę, czy to ma sens. Ale stało się i kropka. Piwo wypiję na pewno, sam go nawarzyłem. Sam? ................. Wszystko powoli wracało do normy. Praca, dom, wspólne zakupy,, wspólne gotowanie, wspólne pranie. Wszystko było wspólne. Ona chodziła w moich koszulach, bo jej pasowały. A ja pozwalałem jej zakładać moje swetry bo fajnie w nich wyglądała. I tak cały czas. Następne dwa śluby i wesela wspólnych znajomych. I nagle okazało się że tylko nas dwoje zostało „singlami Wszyscy wiedzieli, że jesteśmy razem. Wszyscy cieszyli się z tego powodu. Ona wyglądała naprawdę wspaniale. Radosna, uśmiechnięta. Rozkwitła. Stała się piękną kobietą. ....................................... Kiedyś przyjechał mój stary kumpel. Nie miał się gdzie zatrzymać. Dobra przenocuj u nas. Po dwu dniach musiałem posiedzieć w robocie dłużej. Zadzwoniłem i powiedziałem że będę po 11 wieczorem. Że nie dam rady wcześniej. Dobrze, poczekam na ciebie z kolacją. .......................................... Wróciłem o pierwszej w nocy. W domu było ciemno. Wszedłem do środka nikogo. Umyłem się zjadłem kolację i czekałem. Czekałem do 4 nad ranem. Wrócili rozbawieni, roześmiani. A ja tylko zębami zazgrzytałem. Jej śmiech nagle urwał się w połowie. Zamarła z tym grymasem. Kumpel po cichu, grzecznie wycofał się do pokoiku. Sorry szefie już mnie nie ma. Ona podeszła do mnie nieśmiało. Przepraszam, nie było cię tak długo. Mirek zaproponował wypad na kawę. Mówił że mu brakowało tego klimatu naszego miasta. Wypiliśmy parę lampek wina. No dobra, zalecał się trochę do mnie ale nic się nie stało. Uwierz mi. Proszę. Pierwszy raz w życiu nie wytrzymałem. „spierdalaj jak najdalej ode mnie Popatrzyła zdziwiona. Oczy zaszły jej łzami. Nieprawda, to niemożliwe, żebyś ty tak do mnie mówił. Dlaczego ? Zabrałem kurtkę i wychodząc powiedziałem do Mirka. Szukaj sobie innej kwatery. Za godzinę ma cię tu nie być. Poszedłem na spacer. Po godzinie wróciłem. Mirka już nie było. Ona siedziała na podłodze z podkulonymi nogami. Łzy płynęły po policzkach. Ale nie słychać było nic. Zmieniłem pościel w drugim pokoju i położyłem się spać. ................................ Skończyły się miłe dni, wieczory i poranki. O nocach nie wspomnę. Potykaliśmy się o siebie cały czas. Ona ustępowała mi z drogi. Ja unikałem spotkań w kuchni. Trwało to ze trzy tygodnie. Ani słowa nic. Zero kontaktów. Któregoś dnia po pracy nie zastałem jej. Zawsze wracała pierwsza. Wcześniej kończyła i robiła drobne zakupy. Te większe robiliśmy razem i przywoziliśmy samochodem. Na wypady ze znajomymi też. Ale przez te trzy ostatnie tygodnie ona jeździła sama. A mnie też nie chciało się brać samochodu. Wszyscy znajomi zauważyli, że coś nie gra. Ale nikt nie pytał. Wróciłem do domu. W kuchni kartka na stole „Zabrałam tylko to co miałam swojego. Wszystkie rzeczy od Ciebie zostawiłam. Nie uważam, że wolno mi je wziąć. Przepraszam. Z. „ Więc to już koniec.? Tak właśnie wypiję piwo które nawarzyłem. ? Czy zawsze tak się głupio wszystko kończy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hbdvk lm,.
lekow dzis nie brales i w tym jest twoj problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elllaa 228
po co niby mieli się maskować ? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grecik...
tak jak sie nie umie rozmawiac a strzela sie focha za bzdeta to tak sie wszystko konczy chlopie .....nie twierdze ze postapila slusznie ,wychodzac bez powiadomienia cie o tym ,fakt troche dlugo zabawili ,ale o wszystkim mozna pogadac i powiedziec ,ze to ci nie pasuje jestes zly,wsciekly ..ale to jeszcze nie jest powód do takiego zachowania ,moim zdaniem czekala wystarczajaco dlugo 3 tyg ..pokazales jej ze masz ja w du..e i juz skanczylo sie i ty nie zamierzasz juz o tym rozmawiac ... przykre ale ,własnie pijesz gorzkie piwo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy nie wystarczy pokazać z jak błahych powodów dochodzi do............ no właśnie do czego ?????????? I jak to w życiu. Z mądrym zgubić? Czy Z głupim znaleźć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taneta
Kiedy mężczyzna kocha potrafi powiedzieć przepraszam.......ona starała się wytłumaczyć,ale nawet nie dałeś jej szansy i z góry założyłeś że jest nie w porządku wobec Ciebie.Powinieneś walczyć o nią jeśli Ci zależy,sztuką jest umieć przyznać się do błędu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Proszę potraktować ten topik z przymrużeniem oka. Co prawda podobna sytuacja się zdarzyła naprawdę i miała swoje zakończenie. Ale to już inne opowiadanie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niespodzianka w listopadzie
Więc napisz jak się ta historia zakończyła. Bardzo jestem ciekawa. I nie daj się prosić dwa razy, a Nurek też mi się podobał. To też z życia wzięte ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×