Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość Bezinteresowna

Choc troche o zyciu...

Polecane posty

Gość Bezinteresowna

Czym jest zycie?.. wstajesz i zadajesz sobie to pytanie kazdego nowego dnia...mowisz i myslisz ze inni przeciez maja gorzej ale czy tak na prawde jestes szczesliwa/szczesliwy.. Robisz kolejno te same czynnosci,wszystko jest takie stare bo nie czeka Cie nic nowego.. szkola,dom,praca,rodzina...A Ty nadal nie jestes szczesliwa/szczesliwy...Mowia to on/ona przeciez wszystko ma,jest mocna/mozny,silna/silny,odwazna/odwazny.. moze wszystko,wieksze mozliwosci,inna,lepsza przyszlosc..dostaje miano tej/tego,ktora/ktory wie czego chce...Jednak nikt nie wie co kryje sie we wnetrzu,to pustka nie wypelniona niczym tylko gra pozorow...Gra ktora uchroni przed poznaniem kim na prawde jestem.Zamykasz sie w swoim pokoju i czujesz przeszywajacy bol,pustke,samotnosc...Placzesz,sama/sam nie wiesz dlaczego?..Bo przeciez inni maja gorzej, nie masz do tego prawa zeby plakac nad wlasnym losem.. przeciesz wszystko jest idealne,doskonale,poukladane... Nastaje nowy dzien.. kolejny dzien o walke, nad szczesciem...Poznajesz kogos kto jest inny niz Ty,cieszy sie wszystkim,jest szalony/szalona,z jednej strony oschly/oschla ale to Ci sie podoba.. bo przeciez dla ciebie jest taki/taka, mila/mily.Zaczyna sie okres fascynacji,poprawy humoru,podniesienia samooceny...Wydajesz sie ze masz to co chcesz...ale czy na prawde to masz,przeciez tak na prawde nigdy tego nie mialas/miales.. bo cos bylo w tym dziwnego...to taka gra, ktorej jedno z nich nie chce rozwiazac...To staje sie twoim przyzwyczajeniem,ale myslisz ze ten ktos ,nie jest w stanie Ci zaszkodzic,bo przeciez do czasu byly mile slowa,obietnice...Dopiero gdy tracisz wszystko,twoje zycie znow staje sie szare,puste,bezwartosciowe,bezuczuciowe..Chwile gdy Cie cieszyly staly sie koszmarem..bo przeciez przez zykle pisane slowa dazysz do nadzieji,przyzwyczajenia i dajesz choc troche siebie!!!...Zczasem przechodzi,zapominasz ale dystans do ludzi sie powieksza... bardziej boisz sie zranienia,bolu,ciosu od kazdej osoby... Ale pozostajesz nieugiety nadal udajesz,twarda/twardego,szczesliwa/szczesliwego....Od nowa bawisz sie w zadawanie pytan..Przychodzi wieczor siedzisz i myslisz,,czy tak na prawde kiedykolwiek bylam/bylem szczesliwy...? Tekst dedykuje wszystkim tym ktorzy szukaja w sobie prawdziwego ja i chca byc szczesliwi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×