Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość krgaoru

no to się narobiło...

Polecane posty

Gość krgaoru

no to się narobiło... W zasadzie to nie mam problemu i nie potrzebuję wiedzieć, co robić dalej, ale to, czy ktoś miał podobnie? 4 lata temu poznałem pewną dziewczynę i jakoś tak zakochałem się od pierwszego wejrzenia -była idealna -lepszej bym sobie nie wymarzył i pod względem urody i charakteru i pod względem naszych podobieństw. Latałem za nią jak głupi, starałem się i ona to widziała. Powiedziałem jej, co czuję, ale ona zaproponowała przyjaźń. Chociaż było mi ciężko trzymać się ustalonych zasad, to naprawdę robiłem wszystko, żeby tą przyjaźń utrzymać -i udało się -spędzaliśmy wszystkie wolne chwile, znajomi nawet myśleli, że jesteśmy parą -sam się zastanawiałem, czy wystartować jeszcze raz, ale bałem się, że zepsuję to, co jest. Aż pewnego razu powiedziała, że poznała kogoś -dotarło do mnie, że poza przyjaźnią nie mogę na nic innego liczyć -ale i tak spotykaliśmy się nadal. Po roku i ja kogoś poznałem. Urodą nie ustępowała tamtej, z charakteru też w miarę, ale nie tak dobrze, jak z tamtą. Poza tym o wiele bardziej różniliśmy się. Ale z tamtą nadal przyjaźniliśmy się. Po paru miesiącach tamta się rozstała ze swoim gościem, ale nadal spotykaliśmy się -jak przyjaciele -i było tak super, że się znów zastanawiałem, czy ta przyjaźń nie jest kosztem mojego związku -miałem nawet myśli, żeby rozstać się z tamtą i wystartować ponownie do tej. Moja dziewczyna chciała zaręczyn, chciała zamieszkać razem, a ja nie chciałem się spieszyć, bo uważałem, że nie załatwiłem pewnej sprawy. Ale zanim dobrze to przemyślałem, to ta przyjaciółka znów kogoś znalazła -wyglądało to na poważnie. No to ja zamieszkałem z dziewczyną, zaręczyliśmy się, ustaliliśmy datę ślubu. Po paru miesiącach przyjaciółka znów się rozstała z nowym chłopakiem. Pomimo posiadania narzeczonej znajdywałem czas na kawę czy piwo dla przyjaciółki -ale już bez myśli, że chciałbym coś innego, niż przyjaźni. Wzięliśmy ślub z narzeczoną. Po jakimś roku spotkałem się z przyjaciółką na kawie i ona do mnie wypaliła, że czemu nie odpowiedziałem na jej emaila. Zapytałem, jakiego, a ona, że tego, którego wysłała mi jakiś czas przed moim ślubem, w którym pisze mi, że jednak chce ze mną być. Wkurzyłem się, że mi tego nie powiedziała osobiście -bo ja takiego maila sobie nie przypominam -pewnie trafił do spamu albo został skasowany z powodu długiego czasu nielogowania się. Wszystko niby byłoby w porządku -tak jak do tej pory, ale teraz to nie chce mi się do kościoła chodzić, jak się budzę w nocy i patrzę na śpiącą żonę, to sobie myślę, że może pośpieszyliśmy się z tym ślubem. Łapię doła i się męczę -i tak już od paru miesięcy. Z tą przyjaciółką już się też nie spotykamy -zły jestem na nią. Tylko nie wiem, czy bardziej za to, że mi nie powiedziała, kiedy mogłem coś zmienić, czy za to, że powiedziała za późno -chyba wolałbym nie wiedzieć. Przy obecnej wiedzy wybrałbym inaczej... Nie jestem sam ze swoją historią? Czy są tu też inne ciapy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krgaoru
naiwniakiem w jakim sensie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie jest twoja przyjaciółka
gdyby była NIGDY nie poruszyłaby tego tematu PO TWOIM ŚLUBIE...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 12 moich łez
Jestem w troszke innej sytuacji , aczkolwiek podobnej . Mam męża ale czułam się troszke samotna w tym małżenstwie , więc jakoś tak moze przypadkiem może i nie poznałam świetnego faceta. Na samym poczatku jasno okresliłam zasady i wydawało sie ze zrozumiał . Bylo cudownie zawsze kiedy go potrzebowałam był i na odwrót . Wydawało mi sie ,że jestesmy przyjaciółmi i jest ok. Ale po prawie roku on wyznał mi miłośc. Nie kocham go jak mężczyzny , ale łapie się na tym ,że kiedy leże przytulona do męża myśle o nim , kiedy zbyt długo nie przychodzi sms od niego denerwuje się . itd itp. Oczywiście mąz nic nie wiem o nim i teraz czuje ,ze zdradzam i ranie dwie osoby. Już sama nie wiem co o tym myśleć .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naiwniakiem w taki sensie , ze z tym mailem to bzdura :O poza tym, zwykła szmata , która próbuje Cie uwiesc ale tak się składa, że dopiero po Twoim slubie ...:( a Ty ciagle o niej myslisz, bo pozostała niezdobyta ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krgaoru
Z tym mailem to mogę ją bronić, bo rzeczywiście był taki czas, że przez parę miesięcy nie korzystałem z poczty -miałem na takim serwerze, gdzie po 45 dniach nielogowania się było wszystko kasowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krgaoru jednak jestes naiwniakiem :O no to bzyknij ją czym prędzej , nie licz jednak na to , że po tym z Tobą bedzie ... żona pewnie tez sie dowie a Ty bedziesz sam jak palec :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×